Patrick Kluivert: Mój syn Shane, który gra w Barcelonie, może być lepszy ode mnie

Tomasz Jastrzębski

9 grudnia 2023, 23:00

Daily Mail

14 komentarzy

Fot. Getty Images

Patrick Kluivert udzielił wywiadu angielskiemu Daily mail, w którym podzielił się wspomnieniami z czasów swojej kariery. Pokolenie Oranje, którego był reprezentantem, dało światu wielu wspaniałych zawodników, z których kilku zagrało pod koniec poprzedniego stulecia w Barcelonie. Napastnik dobrze wspomina swój czas w Barcelonie, ale ma też poczucie niedosytu.

Kluivert grał dla Barcelony w latach 1998-2004, wystąpił w 257 meczach, w których zdobył 122 bramek oraz 61 asyst. Mimo dobrych statystyk indywidualnych udało mu się zdobyć tylko jedno mistrzostwo w debiutanckim sezonie. I to właśnie ten skromny dorobek jest dla niego największą bolączką, jeśli chodzi o ten etap swojej kariery: „Zdobyłem wiele bramek, zaszliśmy daleko w Lidze Mistrzów, ale chciałbym móc zdobyć więcej tytułów. Może nie było to możliwe ze względu na inne silne drużyny w tamtych czasach w Hiszpanii. Valencia, Real Madryt... Galacticos byli naprawdę dobrzy”.

Były napastnik Ajaxu został sprowadzony do Barcelony na prośbę Luisa van Gaala, z którym kilka lat wcześniej sięgnął po puchar Ligi Mistrzów, grając dla holenderskiej drużyny. Kluivert przyznaje, że nie mógł narzekać na kolegów, z którym przyszło mu grać w stolicy Katalonii: „To było jak wejście do ciepłej, przyjemniej kąpieli. Rivaldo po jednej stronie, Figo po drugiej? To było łatwe! Jeśli tylko wykonasz prawidłowy ruch, to wyłożą ci piłkę na tacy”. Później miał okazje grać również z Ronaldinho, którego określa mianem swojego ulubionego kolegi z drużyny.

Jego syn, Shane Kluivert, występuje w młodzieżowych zespołach Barcelony i Patrick widzi przed nim wielką przyszłość: „Może być stać się lepszym piłkarzem niż ja. Jest najbardziej zdeterminowany z czwórki moich synów. Dla mnie, jako ojca, to naprawdę piękny widok. Nie musiałem ich do niczego zmuszać, sami chcieli grać w piłkę. Nie mają łatwo, gdyż noszą nazwisko Kluivert na koszulce. To zwiększa oczekiwania. Jednak radzą sobie z tym dobrze”.

Cały wywiad w języku angielskim znajdziecie tutaj.

Poniżej możecie zobaczyć próbkę umiejętności Shane'a Kluiverta. Myślicie, że ma szanse stać się zawodnikiem klasy światowej, jak jego ojciec?

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Trwa na żywo FCBarca.com On Tour 2 - Napoli #21
Rafał Kowalczyk x Michał Gajdek prosto z Neapolu
Zapraszamy: https://www.youtube.com/watch?v=Hg-KXOJPCxw

Lewa, prawa noga i nie widać, by któraś była gorsza. Lubi strzelać, lubi kiwke, jak to małolat, ale wykapany tatuś z fizjonomii, gestykulacja tez po tacie.

Justin drugi syn też miał być mega gwiazdą ...

Zwróćcie uwagę, jak młody Kluivert zwalnia po strzelonym golu, i ta sylwetka. Cały Patrick.

Kluivert był magiczny. Uwielbiałem jego grę i zrozumienie z Rivaldo. Wiedząc, że ma wielu synów (xD) oczekiwałem, że któryś założy kiedyś koszulkę Barcy. Najpierw był Justin, śledziłem jego karierę od dawna. No ale niestety nie te progi, szkoda. Shane zawsze wydawał się mega wyluzowany jeśli chodzi o jego podejście do piłki - wyjdzie, to wyjdzie; jak nie to nie będzie płakał. W końcu napisał książkę kucharską w tak młodym wieku, więc zawsze może przybyć jako klubowy kucharz :D

Może będzie a może nie . Nie ma co się spinać w tą stronę czy w tamtą . W końcu poprzeczka jest wysoko postawiona ???? Życzę Ojcu żeby był , bo na pewno będzie się cieszył no i my również ???? Poza tym jak ten czas leci . Pamiętam jak dziś jak latałem po krzywym , nierównym z dziurami boisku z piłką w koszulce Patricka z Barcelony kiedy on sądził bramki np. za Van Gaala . A teraz on gada że już jego drugi syn może być lepszy od niego ????????

Stare czasy jak Patrick fruwał z Rivaldo. I te koszulki na stulecie klubu..miodzio.

Takie puste gadanie. Przewaznie synowie takich gwiazd futbolu to kalafiory...

to samo mówił o starszym...

Wszedłem w obojetny filmik tego syna i cóż..
https://youtu.be/gI3-kHlofpA?si=PZd00eb9lUvPiioa