Czy można pochwalić Roberta Lewandowskiego za mecz z Atlético?

Mateusz Doniec

4 grudnia 2023, 10:45

Sofascore

96 komentarzy

Fot. Getty Images

Barcelona wygrała w bardzo dobrym stylu z Atlético Madryt 1:0, choć gdyby nie zawiodła skuteczność, wynik mógłby być dużo bardziej okazały. Swoje okazje zmarnowali jednak Raphinha, który trafił w słupek, czy Fermin López, ale przede wszystkim Robert Lewandowski, który powinien skończyć ten mecz nawet z hat-trickiem. Czy mimo to można pochwalić Polaka za występ w meczu z Los Colchoneros?

Gdyby w futbolu nie chodziło o gole, a o całą resztę, to powiedziałbym, że Robert Lewandowski rozegrał świetny mecz. W końcu nie miał problemów z przyjęciem piłki, grał szybko i dokładnie, dochodził do sytuacji, wygrywał pojedynki (6/11 wygranych pojedynków), dryblował (3/6 udanych dryblingów), nie brał się za rozgrywanie, a do tego wyjątkowo mocno pracował w pressingu, a nawet w obronie (udanie interweniował nawet przy linii końcowej Barçy). Co więcej, zanotował dużo, jak na siebie, kontaktów z piłką (40) i aż 90% celności podań (19/21), czym wcześniej przecież irytował.

Koniec końców jednak większość kibiców zapamięta z tego meczu - co logiczne - trzy zmarnowane przez niego dogodne okazje, które na pewno rzutują na końcową ocenę. Stawiam jednak tezę, że tak samo, jak wcześniej Robert był krytykowany za słabą grę, nawet gdy strzelał gole (np. w meczu z Celtą czy Alavés), tak teraz gdy tych goli nie było, należy docenić poprawę w grze.

Robert Lewandowski powinien wykorzystać przynajmniej jedną z trzech klarownych okazji w meczu z Atlético. Raz źle ułożył stopę przy ekwilibrystycznym strzale nożycami, raz kompletnie pomylił się, uderzając piłkę głową "tam, skąd przyszła"  (dosłownie), a w drugiej połowie uderzył obok słupka w sytuacji sam na sam z Oblakiem. Robert Lewandowski nawet bez formy powinien wiedzieć, jak wykorzystać te okazje i tak, to duży minus przy jego występie. Ja jednak uważam, że w Barcelonie nie ocenia się napastnika tylko z goli. Skoro przez wiele miesięcy krytykowaliśmy Roberta za słabą i wręcz irytującą grę, tak teraz wypada pochwalić go za to, że ten aspekt gry wyglądał wczoraj bardzo dobrze. 

Zdecydowanie trudniejsze do poprawy niż trafienie piłką do siatki jest moim zdaniem to, jak napastnik współpracuje z kolegami, jak czuje piłkę; czy dochodzi do okazji, czy jest ustawiony tam, gdzie ma być... Tę drugą część Lewy wykonywał według mnie całkiem dobrze. My, kibice, możemy rozliczać go tylko z goli, ale trenerzy raczej nie powiedzą mu: "Zmarnowałeś okazje, więc grałeś słabo". Uważam, że gdyby strzelił choć jednego gola, mówilibyśmy o świetnym występie Polaka. Tak więc zmarnowane okazje nie powinny też drastycznie tej oceny obniżać.

Podsumowując, widzieliśmy już w tym sezonie beznadziejnego Lewandowskiego, który mimo to strzelał ważne gole, a wczoraj w końcu zobaczyliśmy dobrze grającego Lewego, którego jednak zawiodła skuteczność. Kluczowe będzie zatem połączenie tych dwóch aspektów na kluczową część sezonu. Uważam, że Robert odrobił to trudniejsze zadanie, poprawiając się w grze piłką. Teraz musi tylko poprawić celownik.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

HEJTERZY LEWEGO.
Dawno mnie nie było, ale ... wszystkich od "drewniaka", którzy znają się lepiej od Guardioli, Ancelottiego, Kloppa, czy Mourinho na piłce i twierdzą, że Polak zupełnie przypadkiem został najlepszym napastnikiem wszechczasów słabiutkiej Bundesligi - zapraszam na terapię grupową. Przyjrzymy się, co tak naprawdę wkurza w Was w prawdopodobnie najlepszym polskim piłkarzu wszechczasów. Co on ma, co osiągnął, a czego wy nigdy nie będziecie mieli i nie osiągniecie :)

Dzięki @MateuszDoniec , że pojawiają się i takie teksty. Choć to na tej stronie dość ryzykowne.

Ciekawe jak by autor artykułu ocenił grę Lewandowskiego, gdyby AM w drugiej połowie strzeliło 1 lub 2 bramki?

To jaki jest koń każdy widzi.
Pytanie czy jeszcze choć przez chwilę będzie z niego rumak? Czy już nawet z niego nie zrobimy konia pociągowego?

Ja nie byłem jego zwolennikiem ani w Bayernie ani w reprezentacji Polski. Będę miał przyjść do Barcelony no przyszedł to przyszedł przecież to nie my decydujemy.

Dziś gdyby zamiast niego był kto inny na boisku myślę że mielibyśmy dużo większą korzyść. Miejmy nadzieję że młody talent z Ameryki południowej godnie go zastąpi

https://www.youtube.com/watch?v=G8jBniRGRWE" target="_blank" rel="nofollow">https://www.youtube.com/watch?v=G8jBniRGRWE
O to jest prawdziwy lewy i to niby z jego najlepszego sezonu gdzie strzelił 41
w 1:30 wybija piłke z lini bramkowej

Tak wyglada typowy Lewy , a nie z pierwszego półrocza Barcy , gdzie był jego najlepszy moment w karierze i pewnie sie nie powtórzy . Typowy lewy ma ratio 4:1 strzałów na gola , czyli tak samo jak Ronaldo , Messi ,
Popatrzcie co zrobił ostanio " genialny Morata " - nic

Pod koniec meczu komentator na eleven podsumował dobitnie najlepszą akcję Lewandoskiego, gdy wrócił mniej więcej w okolice obrony i wybił komuś tam piłkę. Coś mi się zdaje ,że chłopaki nie bardzo chcą z nim grać, a zwłaszcza wykładać mu patelnie.
Fajnie by było jakby zrobił coś dobrego dla Barcelony i pozwolił się sprzedać do Arabów za jakieś 50-60-70 baniek.

Z czterech dobrych sytuacji nie trafił nawet w światło bramki.Najgorszy w drużynie. Dobrze że Xavi go nie oceniał bo ośmieszyłby całą drużynę,a tak można śmiało stwierdzić że chłopcy rozegrali drugi dobry mecz. Wtym stylu Barco graj dalej.

Niedługo będziemy doceniać Lewandowskiego za dobrze zawiązane sznurówki.
W obecnej formie to Milik by go wygryzł ze składu

Myślę że pytanie powinno brzmieć - Czy jest ZA CO pochwalić Roberta Lewandowskiego?
Napastnika w pierwszej kolejności powinniśmy rozliczać ze zdobytych bramek. A tych jak na lekarstwo.....

Oczywiście Lewy ma kryzys tak wielki jak wielkie ma zarobki. Odwrotnie ,pierwszy ,prawie idealny mecz Gundokana .Wczoraj było widać czego nie robił wcześniej. Wczoraj gral i zarządzał 85 minut w poprzednich maczch odwrotnie

Cała drużyna zaliczyła regress, ciężko wskazać zawodnika, który się rozwinął grając z Xavim jako trenerem, więc osobiście daję Robertowi kredy zaufania i liczę na to, że poprawi skuteczność i zacznie się poruszać po boisku, tak jak tego potrzebuje drużyna (czyli mniej rozgrywania, więcej obecności w polu karnym).
Artykuł jest dobry i jest ciekawym preludium do dyskusji, więc dobra robota @MateuszDoniec.

IMHO słabsza forma Roberta pokazuje też, że błędem było wystawianie Ferrana znowu na różnych pozycjach, gdy miał peak dobrej formy: powinien wtedy wchodzić za Roberta na miejsce 9tki, chociażby na ostatnie 20-25 minut meczu.

Wystarczy nie cofać się do rozegrania i bezpiecznie oddawać piłki, jeśli nie ma opcji na budowanie akcji do przodu. To już pół sukcesu. Ale z tą skutecznością to jakoś nie jestem dobrej myśli, bo typ od dawna jest kompletnie rozmontowany jako snajper.

Dobry mecz Lewego jak i całej Barcelony.

Przestańcie go bronić !!!! Gra dla Barcelony , a to wymaga od napastnika strzelania bramek , techniki i grania 1:1 plus odgrywania z klepki . Tak umieli wszyscy przed Zlewym, może nie strzelili tyle bramek ale kreowali akcje i dobrze się ustawiali , a co Zlewy pokazał we wczorajszym meczu ? Tzw kupę , i nie brońmy go tylko dlatego że jest Polakiem . On tu nie pasuje . Bądźmy szczerzy 50 baniek wydane w błoto plus jego pensja .

jak nie miał problemów z przyjmowaniem piłki, jak nie cofał się do rozgrywania? przecież to wszystko Robercik robił wczoraj! wychodziło mu średnio albo źle! ŁAWA w następną niedzielę!

Uwazam że należy pochwalić cały zespół za zaangażowanie . Taką Barce chce się ogladać. Psuli wszyscy.

Ludzie by chcieli 9 z min 1golem co mecz. Tak jak teraz Bellingham albo wczesniej Messi. Z Lewym mysle, ze ma spory stres w zespole. Nie wiem skad sie od bierze, bo nie przechodze przez to.
Co do rozegrania moze i robil to dobrze, ale przy 1-0 potrzebowalismy kolejnej bramy by zespol nie meczyl sie o wynik do konca meczu. Juz mielismy mecz z Realem gdzie wbili nam 2gole i juz sie nie podnieslismy. Wiec potrzebujemy 9 ktora bedzie strzelala bramki, inaczej w LM daleko nie zajdziemy.
Pomimo to nie wygryzalbym tak szybko Lewego. Ludzie marza o Rogue, ze przyjdzie mlodzik i okaze sie nowym strzelcem. Jednak moze i przyjsc i sie zaciac jak wielu juz to zrobilo w Barcie przez nas system i obrone LL.

Ja robię artykuł ocenowy po tym meczu i Robert będzie najniżej ocenionym zawodnikiem. Spojler alert!

Napastnika ocenia się za wiadomo co. Szczególnie że wcześniej narzekanie było że go nie obsługują podaniami tak jak w Bayernie. Tym razem zmarnował kolegom piękne asysty, i żadne przyjęcie piłki czy dokładne podanie go nie wybroni. Najsłabszy na boisku niestety. Nie ma formy i niech lepiej ja odzyska bo przychodzi Roque i nawet z dużo gorszym doświadczeniem powinien go zastąpić

Zaraz będzie komentarz Lewego o tym, że sezon się zaczął i najlepsze mecz dopiero przyjdą, mówi tak w każdym wywiadzie od początku sezonu.

Nie wierzę że po takim meczu w ogóle ktoś mógł ocenić pozytywnie tego piłkarza, gosc marnował wszystko co miał, a podobno nie dostaje podań, pozytywna ocena za to że w końcu wygrywał pojedynki czy dobrze przyjął piłkę! Brawo oby tak dalej! Mam nadzieję że ten Roque wygryzie go jak najszybciej i ten epizod Barcy z Lewym szybko się skończy.

"Tak więc zmarnowane okazje nie powinny też drastycznie tej oceny obniżać." Sory ale napastnika (tym bardziej typową 9) powinno rozliczać się głównie z bramek a wczoraj tych bramek Lewy powinien mieć ze 2 albo 3. Jeżeli gość, który w tamtym sezonie był królem strzelców obecnie w ostatnich 10 meczach ma zaledwie 2 bramki (w tym 1 z karnego) to nie bójmy się powiedzieć że gra po prostu słabo bo pomijając już to że mało strzela to często spowalnia akcje, nie potrafi dobrze opanować piłki a do tego nie widać u niego jakiegoś większego zaangażowania np. pressingu. Suarez wyróżniał się tym że nawet gdy miał słabszy okres i mniej strzelał to jednak nadrabiał chociażby pressingiem i tym że dla niego nie było straconych piłek.

Przepraszam ale taki artykuł to mozna by stworzyć dla mlodego gracza ktory stawia pierwsze kroki w zawodowym futbolu a nie gwiazdy, goleadora ktory nagle przestal grac.Chwalimy go za podstawowe elementy rzemiosla piłkarskiego ale nie oczekujemy by strzelal gole (z artykulu wynika za autor jest zadowolony z postawy Lewego).

Gdyby za niego był Suarez to wynik byłby minimum 3-0. Drewniak po MŚ zapomniał co to znaczy być napastnikiem

W jednym meczu przestał się potykać o własne nogi, przegrywać 90% pojedynków i w końcu przypomniał sobie jak się przyjmuje piłkę i wy to uznajecie za poprawę? Jak w 5 kolejnych spotkaniach będzie tak grał i do tego strzeli ze 3-4 bramki to będzie można powiedzieć, że powoli wraca do formy. No chyba, że oceniamy go przez pryzmat naszych pozostałych super zawodników z ofensywy typu Ferran

Na pewno warto go docenić za dobrą grę i waleczność, ale jednocześnie absolutnie można mieć zastrzeżenia do tak fatalnej nieskuteczności. Od napadziora tego kalibru trzeba oczekiwać przynajmniej jednej bramki z takich okazji, jak wczoraj.

Obrońcy Drewniaka łapią się brzytwy najpierw tłumaczyli go bo po kontuzji później nikt mu nie podawał teraz dobrze w obronie zagrał śmiech na sali jak czytam wypociny „ ekspertów”. Gość jest stary i do tego drewniany lepszy już nie będzie płacić komuś 30 baniek żeby ogórkom bramki strzelał ludzie to nie Arabia dres na pamiątkę i do widzenia .

Niedługo zaczniemy chwalić Sergiego Roberto za to że dobrze siedzi na ławce i genialnie ogrzewa miejsce........ Oczekujmy od lewego tego samego co np od ferrana, jednego najeżdżają a tutaj jak lewy nie trafi no cóż bywa.

Mam dokładnie taka sama opinie jak autor artykułu. Dalej uwazam ze transfer Lewego do Barcy jest chybiony ale co do wczorajszego meczu tez widzę postęp. Zacznie strzelać choc nas nie zbawi.

Wreszcie jakiś głos rozsądku…

W pełni się zgadzam, spokojnie czekam na rozwój sytuacji i trzymam kciuki za Lewego. Ma swoje lata, ale to klasowy zawodnik i nie mam zamiaru go skreślać, bynajmniej nie ze względu na zasługi :)

Bardzo dobry mecz Lewego. Wiązał skutecznie obrońców, zwłaszcza przy bramce w perfekcyjny sposób zabrał obrońców. Był pod grą cały czas. Jedynie zabrakło skuteczności. Gdyby wykorzystał sytuacje, to by było 10/10 i MVP.

Ja rozumiem,że można napisać taki artykuł gdyby Lewy miał 3 słabe mecze i po takim meczu można powiedzieć,że widzę światełko w tunelu...Niestety ale od początku sezonu Lewy gra tragicznie i nikt nie powinien chwalić gościa za zmarnowanie 3 takich okazji.
Wystarczy świętych krów!Byl Busquets,Alba,Roberto i nie potrzeba nam kolejnego wystawianego na siłę.Gosc swoje zrobił a gadka zawodników,że mogą grać do 40 szybko ich wszystkich weryfikuje.To nie jest już ten football gdzie Giggs grał do 40 roku i wyglądał najlepiej ze wszystkich.
Intensywność grania zmieniła się niewyobrażalnie a do 40 stki mogą grać ale w MLS albo Arabii.
No nie ma go za co pochwalić spierdzielił 3 bardzo dobre okazję, jest napastnikiem a nie zdobył gola a jego najlepsza akcja to odebranie piłki w obronie. To o czym my mówimy? To katastrofa co on obecnie gra

Te sytuacje nie były wcale aż tak dobre jak niektórzy sugerują. Były niezłe ale to nie były setki z pewnością.

Miał farta, że i tak wygraliśmy. Gdyby wynik był niekorzystny inaczej byśmy rozmawialiśmy.

No na litość... Umówmy się, jeśli mamy chwalić gracza Barcelony za to że UDAŁO mu się przyjąć piłkę to znaczy że nie powinien on być graczem Barcelony

@draxidox Chyba nie zagrał tak źle.
@P33ck Tu też złomuja?

Mecz z Atleti był kolejnym meczem gdzie nie dało się na niego patrzeć. Strasznie irytował swoją grą i aż prosiło się o zmianę. Nie wiem dlaczego Xavi z uporem maniaka trzyma go na boisku, zamiast zmienić Lewego, wpuścić Ferrana który moim zdaniem zawsze gdy wchodzi, robi wiatr i ta zmiana jest na +. Uważam, że jakby Lewy siadł raz na ławce to korona by mu nie spadła, a wygląda to trochę tak, że jak Robercik chce grać to ma grać, nie ważne czy jest w formie czy nie

Robert zagrał bardzo dobry mecz jeśli odejmiemy z jego dorobku 3 fatalne kiksy które powinny się skończyć golem a ledwo zmieściły się w aucie bramkowym.
Moja ocena jako grę zespołową: 7
Ocena za postawę napastnika: 1
Ocena średnia: 4

Gdybyśmy przegrali lub zremisowali to ocena spadłaby minimum o 1. Bardzo cieszy mnie że w końcu widać u niego chęć do gry i branie większej odpowiedzialności na swoje barki. Dodatkowo wraca finezja w postaci zagrań piętką. To pokazuje że wraca mu pewność siebie i radość z gry

Lewandowski wczoraj był mniej drewniany niż zazwyczaj, to fakt. Ale pomijając te niewykorzystane sytuacje to irytuje mnie w nim jeszcze jedna rzecz, choć po części to też wina jego kolegów z zespołu. Mam wrażenie, że kiedy rusza kontratak albo generalnie jakaś dynamicznejsza akcja z przodu to Robert nie wie jak się ustawić. Zawsze jest przy nim obrońca nawet gdy atakujemy w przewadze. Jakieś świetne podanie zawsze by mu ułatwiło sprawę ale to Lewy powinien wiedzieć jak się urwać. Największe zagrożenie stwarza kiedy ustawia się w okolicy 11tki i tam czeka na podanie podczas gdy obrońcy idą za innymi zawodnikami bliżej bramki.

Po kontuzji oby doszedł do siebie

A co to jest „linia końcowa Barcy”??? Linia końcowa boiska to ok ale linia końcowa Barcy to nie wiem

Po wygranym meczu przez drużynę na szczęście nie trzeba kopać leżącego, ale dobrze że miał jakieś argumenty za sobą. Z tej perspektywy - dobrze, że powstał artykuł który te argumenty podkreśla.

Mnie osobiście zirytował najbardziej tym, że gdy wyszedł mu pierwszy no look pass do Pedriego, to spróbował chwilę później po raz kolejny. I to już wyglądało niestety dramatycznie.

Ręce opadają czytając te wypociny - pochwalić RL będzie można jak odejdzie z klubu!

"W końcu nie miał problemów z przyjęciem piłki"

I tu skończyłem czytać.

Nie byłem i nie jestem fanem Lewego w Barcelonie ale bez przesady ze zagrał z Atletico koszmarnie. Fakt nie był to jego dobry mecz ( kolejny słaby) ale nie był tak irytujący jak ostatnio. Piłka aż tak często mu nie odskakiwała jak ostatnio potrafił sobie znaleść pozycje strzelecka, miał pare ciekawych zagrań ( zgranie piętka na potencjalna asystę ). Wczoraj było ciut lepiej niż w ostatnim czasie. Zacznie strzelać ale ze to jego schyłek to chyba jasne.

nie trzy a piec sytuacji chyba inny mecz ogladalismy

Odpowiedź brzmi: nie.