Analiza bramek w meczu z Porto

Adam Krawczyk

1 grudnia 2023, 18:00

8 komentarzy

Fot. Getty Images

Kontynuujemy nasz cykl, w którym analizujemy strzelone i stracone bramki przez FC Barcelonę. Kolejnym spotkaniem, w którym pod lupę weźmiemy gole, jest starcie w Lidze Mistrzów z FC Porto, które zakończyło się zwycięstwem 2:1 Barcelony. Zapraszamy do zapoznania się z tekstem, zostawiania komentarzy i dyskusji.

Bramka stracona

0:1, Pepê Aquino

Porto wychodzi z szybką akcją po niedokładnym podaniu Lewandowskiego do Gündoğana w okolicach pola karnego przeciwnika. Wydaje się, że Barcelona ma sytuację pod kontrolą. Każdy zawodnik Porto ma kryjącego go zawodnika, a graczy Barcelony w obronie jest więcej niż atakujących graczy Porto. Pierwszym problemem był brak powrotu Ronakda Araujo na pozycję prawego obrońcy, przez co nastąpiło przesunięcie obrony do tego stopnia, że nominalny lewy stoper (Iñigo Martnez) przesunął się na prawą obronę. Iñigo dobrze odciął możliwość wejścia na skrzydło Galeno, ale ten przeszedł do środka i oddał do Taremiego.

Taremi strzelił z dalszej odległości, Koundé zablokował strzał, piłka pada jednak łupem zawodnika Porto.

Piłkę przejmuje Galeno i strzela z około 14. metra od bramki Barcelony, ale Iñaki Peña broni i sparował piłkę w boczny sektor.

Pepe, który praktycznie od początku akcji był kryty przez de Jonga, wykorzystuje gapiostwo Holendra, który nie tylko spóźnił reakcję, ale nawet odpuścił próbę interwencji. Iñaki Peña skrócił kąt, jednak mocny strzał w długi róg nie dał mu szans na skuteczną obronę.

Bramki strzelone

1:1, João Cancelo

Bramka padła po akcji rozpoczynającej się od gry w środku pomiędzy Gündoğanem a Pedrim. Niemiec dogrywa do młodego Hiszpana.

Pedri rozciąga grę odegraniem na skrzydło do João Cancelo.

Portugalczyk idzie na przebój lewym skrzydłem, dryblingiem mija obrońcę i następnie precyzyjnie posyłka piłkę w długi róg bramki FC Porto.

2:1, João Félix

Akcja rozpoczyna się od długiej piłki de Jonga w stronę João Cancelo.

Portugalczyk wygrywa walkę powietrzną z João Mário, zgrywając piłkę do João Félixa.

Następuje akcje dwójkowa Félix-Cancelo-Félix. Cancelo wchodzi na skrzydło, a następnie dogrywa do Félixa. Trzeba jednak przyznać, że obrona Porto zachowała się przez całą akcję bardzo biernie.

Dogranie ze skrzydła João do João, który mimo bliskiej asysty co najmniej trzech graczy ma możliwość przejścia podania.

Lekki, ale precyzyjny strzał w odsłoniętą część bramki dał Barcelonie trzy punkty i pewny awans do kolejnej rundy Ligi Mistrzów.

Źródło: https://www.polsatsport.pl/film/fc-barcelona-fc-porto-21-skrot-meczu_7133589/

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

'Pepe, który praktycznie od początku akcji był kryty przez de Jonga, wykorzystuje gapiostwo Holendra'. Nie uwazam, aby to bylo gapiostwo. Raczej wczesniej mial wejscie ktoregos graczy z Porto, co na pewno zakonczylo sie bolem i pozostawialo z nim przez jakis czas, bo widac bylo ze sie chlopak posuwa polowi. I tak przy bramce widac bylo, ze FdJ nie wykonal sprintu.

De Jong myślał chyba przez moment o swoim nowo narodzonym maluchu, bo to było gapiostwo wręcz groteskowe.

"Porto wychodzi z szybką akcją po niedokładnym podaniu Lewandowskiego do Gündoğana w okolicach pola karnego przeciwnika."

Chyba raczej po kretyńskim zachowaniu tego drugiego, bo nawet na Orlikach wszyscy wiedzą, że się nie czeka na piłkę.

O właśnie, w ocenach pomeczowych zaskoczyło mnie, że "udział" Frenkiego przy bramce Porto został przemilczany #szukamywinnych #bedzieszsiedział ;)