Bardzo słabe statystyki Roberta Lewandowskiego w meczu z Porto

Dariusz Maruszczak

29 listopada 2023, 11:33

84 komentarze

Fot. Getty Images

Po meczu z Alavés, w którym Robert Lewandowski strzelił dwa gole, można było zyskać cień nadziei, że sytuacja Polaka będzie zmierzać ku lepszemu. W pojedynku z Porto niestety znów widzieliśmy gorsze oblicze napastnika Barcelony.

Do gry atakujących Blaugrany można było mieć spore zastrzeżenia, zwłaszcza w pierwszej połowie. Ostatecznie jednak Raphinha i João Felix coś wnieśli do gry Barcelony. Brazylijczyk był mocno nieskuteczny w swoich poczynaniach, ale wykazywał się dużą aktywnością. Dobrze poruszał się bez piłki i starał się brać grę na siebie, choć warunki były trudne ze względu na słabą postawę całej drużyny. W przeciwieństwie do niego João Felix był mało aktywny w pierwszej części gry, a w dodatku zmarnował świetną szansę, właśnie po podaniu Raphinhi. W drugiej połowie Portugalczyk był już jednak dużo bardziej znaczący dla gry zespołu, a jego gol ostatecznie dał Blaugranie zwycięstwo.

Zdecydowanie za mało w meczu o takim znaczeniu wniósł Lewandowski. Statystyki Polaka wyglądają bardzo słabo. Lewy oddał tylko jeden strzał, w dodatku niecelny. Wygrał 5 pojedynków (4 w powietrzu), ale stoczył ich 13, więc skuteczność nie jest szczególnie wysoka. Co więcej, miał 15 strat przy zaledwie 12 celnych podaniach (60% skuteczności). Tylko raz był faulowany. Znów można było 35-latkowi zarzucić błędy techniczne i niedokładne odgrywanie piłek do partnerów.

Niektórzy mogliby bronić Lewandowskiego, że nie dostawał piłek. Owszem, tych szans nie było multum, ale, co widać na powyższym przykładzie, Polak miał bardzo dobrą okazję do zdobycia bramki, a nie oddał nawet strzału. Można mieć zresztą pewne wątpliwości co do ustawiania się Lewandowskiego na boisku. Jego heatmapa pokazuje, że mogło go brakować w polu karnym, gdy często przechodził np. na skrzydło. Niestety nie widać też zbyt dużej nici porozumienia między Lewym i pozostałymi napastnikami. Estadi Olimpic również było zniecierpliwione postawą Polaka, co było widać w samej końcówce, gdy napastnik bardzo powoli wracał z pozycji spalonej, przez co Barça straciła posiadanie piłki. Lewandowski w tej edycji Ligi Mistrzów ma na koncie raptem jedno trafienie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Dzięki temu, że Lewego nie było tak często w polu karnym i łatwiej było ominąć strefy, w których się znajduje udało nam się wygrać ten mecz. Obie bramki padły po tym jak Lewy został gdzieś z dala od akcji, to wiele mówi.
Pierwszy gol idealnie pokazuje jak zbędny jest nam Lewandowski, prosił o piłkę na prawym skrzydle bo był niekryty, wkurzał się też, że podania w tej sytuacji nie otrzymał, tymczasem my jak za dawnych lat przegraliśmy piłkę na drugie skrzydło kilkoma szybkimi zagraniami i stworzyło się miejsce na akcję Cancelo.. Lewy zapewne w tym momencie jak zwykle machał łapkami z niezadowolenia, że (na szczęście) ktoś mu znów nie podał.

SZARAKI MAJĄ SWÓJ CZAS
Lewy gra ostatnio tragicznie, ale to, jak niektórzy, nie okazują mu szacunku jest poniżej wszelkiej krytyki. Od niego ustalał skład Guardiola, Ancelotti, Klopp, chciał go Mourinho, czyli najwięksi współcześni trenerzy. Zdobył Ligę MIstrzów, pobił rekord Gerda, miał pewną Złotą Piłkę, a parę szaraków, co w życiu nic nie osiągnęło, nawet na poziomie swojego podwórka, mają teraz używanie, nazywając Lewego drewnem itp. itd.

Rozumiem konstruktywną i szczerą krytykę, ale to co się dzieje na tej stronie to dno i 100 metrów mułu. Lewy i tak pozostanie najlepszym polskim piłkarzem w historii, legendą Bundesligi, z mistrzem Hiszpanii i być może jedynym Polakiem w historii z Trofeo Pichichi, a dla paru szaraczków bez szacunku do czyichś dokonań, jedynym osiągnięciem będzie wylewanie żali w komentarzach.

Ja mam wielki szacunek do piłkarza, który Polakom, stęsknionym piłki na wysokim poziomie, dawał tyle radości czy to w Bundeslidze, w Lidze Mistrzów, w Reprezentacji Polski. Dzięki temu dotarł też do Barcelony, w której może już nigdy żaden Polak nie zagra. Nie rozumiem jego niewytłumaczalnego spadku formy, którego nie można jedynie sprowadzić do wieku, bo nikt nie starzeje się nagle w parę miesięcy. Żal mi Roberta, bo nadal to tylko człowiek. A teraz wylewa się na niego fala hejtu, z którą nawet największy może sobie nie radzić.

Mam nadzieję, że mimo wszystko się jeszcze odrodzi.

A z Luuka de Jonga się śmialiśmy

Mowilem to przy jego transferze, ze moze wtedy byl jeszcze gwiazda swiatowego formatu, ale wieku nie oszukasz i bylo wiadomo ze pogra sezon, max dwa na wysokim poziomie, wlwiec zaplacilismy 50 milionow za jeden dobry sezon, nie wspominajac o wyplacie. Zdecydowanie lepiej byloby kupic 5 zawodnikow po 10 milionow ktorzy nie sacpewniakami tylko wschodzacymi gwiazdami, a noz jeden wypali i mielobysmy zawodnika na lata

Statystyka Roberta z meczu z Porto: "Dramat". Tyle można napisać o wystepie polaka, najgorsze jest to że w kilku momentach koledzy udawali że go nie widzą i kierowali pilki gdzie indziej, a to duży sygnał że mu nie ufają a to z kolei martwi na przyszłość.

Czemu on gra od deski do deski tego nie wie nikt.

A kiedy miał dobre ostatnio? Pracować nad wypnieciem go z zespołu jak najszybciej. Formy brak a rękami macha jak Phelps jak medale zdobywał...

Pomyśleć że mieliśmy Aube wiek podobny a zdecydowanie lepiej się odnajdywał.

Trzeba to napisać i powiedzieć głośno, najlepsze lata to ma już za sobą. Strasznie mnie denerwuje jak rozkłada ręce, próbuje coś podpowiadać innym a sam nie do końca potrafi dobrze się ustawić. Zanim uderzy to musi sobie ustawić piłkę, no kurde nie ma na to czasu bo od razu jest doskok przeciwnika, już nie wspomnę o próbie odgrywania piętką. No fajnie ale do kogo to było podanie? Dlaczego Xavi nie da szans młodemu Guiu a Lewe drewno posadzi na ławę? Może to pomoże mu, spowoduje jakąś złość sportową i w kolejnym meczu pokaże co potrafi. Mam nadzieję że jak Roque przyjdzie to posadzi Lewgo na ławę.
konto usunięte

Naprawde powinien usiąść nadawcę. Powinien zagrać ten młodziak z drugiej druzyny. Lewemu korona o ile ja ma z głowy by nie spadła a i krytycy by sie uciszyli. Na ławce nic nie popsuje xD.

Mielismy Luuka de Jonga to zamianiliśmy go na RL, ehhh. De Jong był w powietrzu niezwykle groźny a RL ani w powietrzu a ani zwłaszcza z piłką przy nodze.

Najgorsze jest to, że Barca straciła całkowicie wyraz. Ani dobrze nie broni ani nie atakuje. Gra bardzo biernie. Nie wiem z czym to związane, ale wszyscy zawodnicy prezentują się przeciętnie. Zdarzają się wyskoki, ale to w większości dyspozycja dnia.
Nie wiem co trenują, ale nie widać żadnych schematów, automatyzmów. Jedyne akcje opierane są na indywidualnych popisach i jak ostatnio widać, nie da rady w ten sposób wygrywać meczy. Patrząc na skład, mieliśmy wczoraj zajebistą pomoc: Gundogan, Pedri, De Jong, Raphinia oraz Felix. Każdy określiłby taką pomoc jako zajebiście kreatywną. A tu co? Dramat. De Jong i Gundogan często spóźnieni i nie nadąrzający za akcjami w jedną i drugą stronę. Pedri problem z opanowaniem i panowaniem nad piłką. Felix i Raphinia szli na indywidualne akcje.
Obrona elektryczna i co ciekawe od jakiegoś czasu najbardziej pewny jest nowy nabytek Martinez. Nawet Araujo wczoraj był jakiś zamulony.
Coraz bardziej odnoszę wrażenie, że w tej drużynie coś niedobrego się dzieje, bo każdy zalicza zjazd, a to już nie jest przypadek.
Jak byłem zwolennikem Xaviego tak teraz zaczynam się bardzo zastanawiać czy jest w stanie cokolwiek ogarnąć.
Co do Lewego...Owszem wieku się nie oszuka, ale on nie wygląda na tle innych tak źle. Problem jest w tym, że dostaje mało piłek. Każdą okazję traktuje jak ostatnią szansę, co dodatkowo zwiększa u niego presję. Na pewno on sam czuje to, że nie idzie, ale jakoś nic i nikt mu nie pomaga.
Real choć skład (wg mnie) ma gorszy gra lepiej i skuteczniej.
Barca jakby nie potrafiła zaatakować, przynajmniej tak że przeciwna drużyna się gubi. Jest strasznie we wszystkim przewidywalna.

Może jak raphinha i felix będą więcej szukać podań przy 16,11 metrze albo pedri gundo czy inny pomocnik to lewy będzie miał swoje szanse ale zespołowo to ostatnio leży Lewego trzeba szukać. tak samo było z ferranem ciągle się mówiło o słabym występach ale kiedy faktycznie dobrze wychodził na pozycje a według mnie robi to naprawde dobrze pomocnicy czy skrzydło totalnie go pomijały idąc na hura

Po prostu Barcelona z Robertem jest bardzo przewidywalna i chimeryczna. Brakuje choćby trochę pierwiastka nieprzewidywalności. Statystyka pokazująca ile spotkań wygrała Barcelona bez Lewandowskiego też jest wymowna.

Zresztą Lewandowski ma ograniczony repertuar i tyle. Do piłki prostopadłej nie wystartuje, wolnej przestrzeni nie zaatakuje, kombinacyjnie nie pogra. W ostatnim czasie wziął się za rozgrywanie i strasznie komicznie to wygląda. Jedyny pożytek z Lewego jest wtedy gdy druzyna przeciwna jest mocno cofnięta, a on większość czasu przebywa w polu karnym. Tak było w tamtym roku z Interem, teraz z Alaves, tak pewnie w kilku innych meczach. Tylko wtedy gramy tysiąc wrzutek (czego również nie da się oglądać) i niech coś spadnie na głowę lub nogę Lewego.


Jak ktoś chce moze go bronić, ma do tego pełne prawo. Jednak uważam, że nie można zakrzywiać rzeczywistości i być głuchym na argumenty pokazujące bardzo słaba postawę Lewandowskiego.

Martwi mnie postawa Xaviego do Lewego. Bardzo mnie martwi. Taka wydaje się ona niezdrowa i trochę fanatyczna. Przez innych zawodników z pewnością odbierana za niesprawiedliwą. Nie wierzę, że niektórzy zawodnicy tak tego w głębi duszy nie odbierają. Najgorsze, że nie zanosi się żeby coś się w tej kwestii u trenera zmieniło.

Ostatnia dwie kwestie. Często padają tutaj porównania do schyłkowego Suareza. Uważam, że schyłkowy Suarez kaleczył w podobnym stopniu swoją grę, jak teraz czyni to Lewy. Wtedy byliśmy zakładnikami Suareza, teraz jesteśmy zakładnikami Lewego.


Kolejną rzeczą często padająca latami przy Lewym gdy nie strzela bramek i gra słabo, jest fakt że nie otrzymuje podań. Od zawsze mnie to śmieszyło. Dlaczego? Dlatego, że to ZAWSZE zawodnik BEZ PIŁKI swoim ruchem WYMUSZA podanie. Nigdy odwrotnie. Chyba, że mówimy o A klasie to rozumiem. Tam jest najpierw kopniecie na oślep (czyli klasyczna laga) i dopiero bieg do piłki przez zawodnika (czyli wypisz wymaluj to co grała nasza Kadra na Mistrzostwach Świata). Ludzka pamięć jest zawodna, ale końcówka grania Suareza w Barcelobie wyglądała bardzo podobnie jak obecne granie Lewego...

Jak napisane ponozej, to najwieksza wina kogos kto jest odpowiedzialny za gre zespolowa. Nasze gole padly z lewej strony po indywidualnych rajdach lub pojedynczych podaniach. Od polowy boiska nie ma szybkich podan, brakuje podan pomiedzy kilkoma zawodnikami i celnych strzalow. Ogolnie druga byla porzadna i dalej musza pocwiczyc jak szybciej i celniej sie znajdywac. Slabsze formy Lewego czy Gundoga to wlasnie problemy zespolowe. Mozemy dostac jutro Haalanda czy Mbappe ale problem bedzie taki sam i gole czesto beda po indywidualnych akcjach. Xavi musi to poprawic.

No napastnik majacy taki styl gry nie może bawić się w skrzydłowego albo w ofensywnego pomocnika, tym bardziej że forma słaba. Niech robi to co wyniosło go na szczyt.

Ja to widzę w ten sposób. Barca to już nie jest zespół który gra max zespołowo . Mam wrażenie że teraz każdy sobie rzepkę skobie. Lewy lubi i potrafi grać zespołowo świetnie przewiduje i planuje ,ale większość zawodników Barcy już taka nie jest. To indywidualiści . Nie wiem co się tam porobiło ale nie taką Barcelone pokochałem i kochałem.

Szkoda trochę że Xavi nie miał jaj aby wywrzeć presję na Lewym i posadzić go na ławce w poszczególnych meczach, aby go bardziej zmotywować. Może niektórzy nie pamiętają lub nie śledzili współpracy przykładowo Lewego z Guardiolą, ale za każdym razem gdy Lewy nie był w 100% gotowy do gry czy to pod względem zdrowotnym czy pod kątem formy piłkarskiej to trener trzymał go na ławce aby zdublować głód piłki, koncentracji i zdobywania goli.
W taki właśnie sposób zmarnował Xavi dojście do formy Torresa, bo nie da się jej utrzymać poprzez granie co mecz na innej pozycji - piłkarz musi znowu mieć mindfuck jeśli w tym sezonie grał już na 4 pozycjach, a trener który go chciał nadal nie znalazł dla niego miejsca na boisku. To kolejny sezon kiedy rzucany jest po wszystkich pozycjach, a z wyjątkiem gola strzelonego z rzutu wolnego to absolutnie każdy gol w tym sezonie zdobył z pozycji środkowego napastnika. Nie trzeba wierzyć na słowo, ale niech wypowiedzą się osoby które miały jakąkolwiek styczność z profesjonalnym uprawianiem tego sportu - jak utrzymać formę środkowego napastnika? Dawać mu grać możliwie często na środkowym napastniku, a jeśli to profil piłkarza który ma naturalną lekkość dochodzenia do sytuacji strzeleckich to tylko komfort gry na najlepszej dla niego pozycji daje gwarancję odpowiedniego poziomu koncentracji. Xavi nawet nie przetestował gry z podwieszonym Torresem obok Lewego, wiedząc że gra kombinacyjna to jego mocna strona, zatem o czym my tu mówimy. To co wyróżnia wielkich środkowych napastników to poziom koncentracji wynikający z komfortu gry na danej pozycji, a nie ciągłej presji że trener dał 20 minut i muszę się wykazać bo potem znowu będę czekał miesiąc na kolejną szansę.
Moim zdaniem Lewy od początku sezonu nie ma formy na rozgrywanie pełnych meczów - ten czas powinien być dzielony z Torresem - byłoby to z korzyścią dla zespołu, dla formy i rozwoju Torresa, a i zmotywowałoby Lewego do lepszej gry bo nic tak dobrze nie motywuje jak rywalizacja (odwrotnością rywalizacji jest pewność że bez względu na to jakie g*wno się zagra to ma się pierwszy skład).
Z drugiej strony skończmy obwiniać tylko Lewego - Haaland, Mbappe czy Kane otrzymują podania, które zamieniają na gole, a to trener postanowił potraktować Lewego jak pączka w maśle gwarantując mu granie bez względu na wszystko, to trener postanowił wymyślać sobie wynalazki na lewym skrzydle (Torres czy Gavi to była porażka) oraz to trener na prawym skrzydle nie wykorzystuje potencjału, który niewątpliwie posiada. Ja tam jestem zwolennikiem modyfikacji ustawienia pod kadrę jaką się posiada - Xabi Alonso nie miał rasowych skrzydłowych którymi chciał grać tak jak nauczył się w Sociedad, ale zmodyfikował system wiedząc że posiada wielu ofensywnych pomocników. Ktoś powie, że Xavi nie miał kim grać na lewym skrzydle lub lewym ofensywnym pomocniku- serio? Gundogan w City potrafił atakować z lewego strony, Cancelo w meczu z Porto pokazał że potrafi atakować z lewej strony, Balde potrafi atakować z dużej głębokości, a Lopez gdy robił największy progres sportowy na wypożyczeniu atakował z... niespodzianka - z lewej strony. Mi osobiście nie podoba się ani gra ani praca na boisku Felixa, lecz jeśli Xavi jest zadowolony z gry i przybija mu piąteczki z uśmiechem na twarzy to znaczy że piłkarz gra tak jak mu trener mówi - można zatem sądzić że teoretycznie mógłby to być kolejny piłkarz grający na lewej stronie.
Podsumowując: bądźmy poważni - jeśli Xavi wskoczył na pułap zarobkowy, który jest top to traktujemy go już jak poważnego trenera i wymagajmy na poważnie. Życie to nie bajka, ale kadra Barcelony jest naprawdę mocna - na każdej pozycji do linii ataku są poważni piłkarze, o które 90% klubów LaLiga dała by się pokroić bez względu na to o kim mówimy. To Xavi odpowiada za ustawienie zespołu, to Xavi odpowiada za wsparcie jakie otrzymuje Lewy, to Xavi odpowiada za ilość minut Lewego, to Xavi odpowiada za zarządzanie formę piłkarzy, to Xavi odpowiada za budowanie piłkarzy lub ich regres. Przykład końcówki sezonu która została zmarnowana na nieudane śrubowanie rekordów oraz fakt że Xavi nie wyciąga wniosków przykładowo grając Torresem i Gavim w pewnych momentach sezonu na lewej stronie pokazuje że Lewemu należy się szacunek tak samo jak każdemu innemu piłkarzowi Barcelony - oni wszyscy są w rękach człowieka który się pogubił albo wyczerpał swoje możliwości trenerskie.

Podsumowaniem wczorajszego występu Lewego było przyjęcie lekkiego wrzutu z autu w doliczonym czasie. Piłka odskoczyła i wyszła za linię a on zdziwiony machnął rękoma. Przykro się patrzy jaki zjazd zalicza swego czasu jeden z najlepszych napastników świata. W moim środowisku w obiegu od jakiegoś czasu jest już nowe powiedzonko - przyjąć jak Lewandowski.

Według mnie jego problem jest wyolbrzymione ego , mysli ze w tym wieku jeszcze cos potrafi , ale on juz jest za wolny , braki techniczne . W tym wieku to Suarez, Messiasz i Ronaldo go zjadają . Mam nadzieję że jak najszybciej odejdzie . A propos widzieliście wczorajszą bramkę Cancelo jak się cieszył , jaka tam była radość i duma , u Zlewego tego nie widać po strzelonej bramce . Jedyny obraz jaki widzę to wymachiwanie łapami przez niego

No cóż. Ma umowę do końca sezonu, więc albo się weźmie w garść i zacznie grać albo do widzenia.

Największym problemem w tej chwili jest jego totalny brak zdecydowania i pewności siebie. Dostaje piłkę na 10-11 metrze przed bramką i zamiast od razu ładować, to on próbuje przyjmować i nie wiadomo co robić. To samo było z Wyspami Owczymi. Dostał podanie sam na sam i zamiast podbiec trochę i załadować bramkę, to ciągnie piłkę i czeka aż go rywale dogonią...

Suarez by go zagryzł, wypluł i wciągnął nosem.
konto usunięte

Brać jest jak nielot ze „skrzydłami”. Niby ma ale nie poleci. Raphinia to łamaga jak Lewy. Torres to poniżej krytyki. Dobrze ze jest wygrana.

Na formę Lewego wpływa wiele rzeczy:
- wiek 35 lat, w tym przypadku kluczowy
- frustracja, że nie ma tylu piłek co np w Bayernie
- słabe wyniki i presja

Do tego jak nie dostaje piłek, to zaczyna cofać się po piłkę do tyłu, jak się cofa to nie ma go w polu karnym i do tego więcej energii kosztuje go mecz, a mówimy o graczu 35 letnim.

Póki gra Barcelony się taktycznie nie poprawi, to Lewy będzie tego ofiarą.

Dla przykładu wczoraj Raphinha miał kilka razy możliwość zagrania ze skrzydła, ale zawsze wybierał zejście do środka i próba kopnięcia na bramkę, tylko robił to na tyle nie udolnie że najczęściej piłka była blokowana. Jak nie dostaje Lewy piłek to zaczyna się frustrować.

Prawda jest taka, że aktualnie poza przebłyskami, Barcelona nie stanowi drużyny, nie ma pomysłu na mecz, a najwięcej rykoszetem dostaje Lewy, z racji że on nie potrafi być napastnikiem samowystarczalnym. On do gry potrzebuje drużyny.


Lewemu brakuje lewej nogi, wczoraj gdyby nie przekładał na prawą nogę mógłby zdobyć gola

Jak się ma do pomocy takie łamagi jak Ferran i Raphinha to nie ma co się dziwić ze Robcio jest 3/4 meczu poza grą. Wsadźcie go do Bayernu, City, Atletico i Robert strzela 30 goli

Ferran + Felix od następnych meczów. Ferran może i będzie tak samo trefny, ale jest młodszy, pare lepszych meczów może zwiastować zwyżkę formy lub sensowną sprzedaż. Pchanie Lewego w każdym meczu nic mu nie doda a może zabrać

Początek miał nawet dobry, ale z każdą minuta gasł i...wiadomo...

Mam nadzieję że po sezonie go sprzedadzą i zapomną że ktoś taki w ogóle grał w Barcelonie.

Bądźmy obiektywni, starajmy się chociaż... Zaiste, ze wszystkich, którzy wczoraj zagrali, w obu drużynach Lewandoski był najsłabszy na boisku. Nawet od tych którzy siedzieli na ławkach i nie zagrali. Poza tym olbrzymia krytyka tutejszych kibiców mu nie pomaga i bardzo źle wpływa na jego mentalność. Pomóżmy dobrym słowem, szczerze i obiektywnie.

@kanver_ nadal twierdzisz że to brak serwisu?

Robercik męczy się w takiej drużynie jak Barca, tysiące podań bez sensu z którego nic nie wynika. On pasuje do szybkiej gry skrzydłami - Bayern, Liga Angielska, gdzie ma dużo dośrodkowań i zawsze do jakiegoś dojdzie i coś strzeli. Jako , że w Barcie skrzydła nie istnieją to katorga dla oka i gry to gra środkiem

Od zawsze było wiadomo i to wyrażnie akcentowalem że RL nie sprawdzi się w LL - za wolne nogi, nieumiejętność gry na b.malej przestrzeni, za wolny, zbyt przewidywalny, za słaby technicznie. I gdy to wyrażalem byłem tylko rugany przez przedstawicieli polskiego kibolstwa którzy w p. L widzieli najlepszą 9 świata i Mesjasza z Polski. Gdzie dzisiaj jesteście?

Ile jeszcze będziemy się męczyć z tym gościem?

Strasznie irytująca jest też jego mowa ciała. Ja rozumiem chęć podpowiedzi innym itd., ale ciągle pretensje i machanie rękami przy każdym zagraniu, które nie jest podaniem do niego nie pomaga

Broniłem go długo ale widać, że coś jest nie tak. Niech stoi w polu karnym i czeka na piłkę, bo z tego cofania się i schodzenia na skrzydło nic nie wynika. Ta sytuacja z filmiku, to też obraz Lewandowskiego z ostatnich miesięcy. Nie uderzył lewa nogą, przyjął i stracił. Firmowa akcja Roberta z sezonu 2023-2024.

@MesQueUnClub96 pewnie wciąż zachwycony jego formą, tak jak na początku sezonu :D

jedyny napastnik na swiecie ,ktory prawie w kazdym meczu - statystyki ,dryblingi zero

Aby ocenić jego wczorajsza grę nie trzeba statystyk,plątał się na boisku a przyjęcie takie jakby zamiast nóg miał korzenie które wrastają mu w murawę...dramat jednym słowem