Xavi: Nie boimy się zmierzyć z żadnym rywalem w 1/8 finału

Krystian Cichocki

29 listopada 2023, 10:10

Marca, AS, YT:MD

60 komentarzy

Fot. Getty Images

Xavi na konferencji prasowej po wygranej z FC Porto chwalił grę zespołu szczególnie w drugiej połowie oraz był pytany między innymi o grę Joãos. Trener FC Barcelony wypowiedział się również na temat rywala w 1/8 finału Ligi Mistrzów.

Jak wyjaśnisz zmianę gry zespołu w drugiej połowie?

Xavi: W drugiej połowie myślę, że kontrolowaliśmy grę. Cancelo grał jako wolny zawodnik. Iñaki był cierpliwy, Druga połowa była bardzo dobra, poczyniliśmy postępy. Dzisiaj zrobiliśmy krok naprzód, poza awansem, który ma duże znaczenie dla klubu. Osiągnęliśmy pierwszy cel sezonu w tych rozgrywkach. Powiedziałem im też, żeby byli bardziej odważni, bardziej radośni, że musimy wygrać ten mecz. To była bardzo dobra druga połowa.

[Marta Ramón, RAC1] Jakie znaczenie ma awans dla ciebie, dla sztabu, dla projektu i dla klubu?

To bardzo ważne, aby być w 1/8 finału, dla mnie i dla klubu. To krok naprzód dla całego klubu. Graliśmy w Lidze Europy od dwóch lat, to dodaje nam morale, pewność siebie… Chcemy zająć pierwsze miejsce. Zakwalifikowanie się w piątej kolejce wiele znaczy. Zespół się rozwinął, to jasne.

[Adria Albets, Cadena SER] Czujesz się dziś uwolniony na poziomie osobistym?

Nie, powiedziałbym raczej o „satysfakcji”. Nic mnie nie uwalnia, nie byłem więźniem. Nie mam poczucia uwolnienia, to radość, spokój, przekonanie, że robi się coś dobrze, że robimy postępy w tym projekcie. To wszystko. Jestem bardzo zadowolony z drugiej połowy. Myślę, że to dobra droga, znaleźliśmy wiele tych rzeczy, których szukaliśmy. Piłkarze też są szczęśliwi. Dziś jest dzień, żeby być szczęśliwym, dla każdego culé. Widzieliśmy bardzo dobrą Barcelonę, a ponadto awansującą do 1/8 finału po dwóch latach.

[Manolo Oliveros, Cadena COPE] Nie sądzisz, że cierpieliście dzisiaj w defensywie?

Jest wiele rzeczy do poprawy. Musimy zachować pokorę. Straciliśmy więcej bramek niż zwykle. Porto również cierpiało w obronie. Stworzyliśmy wystarczająco dużo sytuacji, by komfortowo wygrać. Myślę, że zagraliśmy bardzo dobry mecz przeciwko bardzo dobrej drużynie.

[Victor Lozano, Onda Cero] Uważasz, że to tak potrzebne zwycięstwo może być punktem zwrotnym dla zespołu, przede wszystkim przed dwoma ważnymi i wymagającymi spotkaniami?

Mam nadzieję, że takowym będzie. Odnaleźliśmy swoją grę i dominację nad meczem w drugiej połowie. W pierwszej czasem byliśmy dość dobrzy, ale Porto świetnie naciskało. Nasza budowa akcji i progresja w drugiej połowie to jest ta droga. Myślę, że spisywaliśmy się bardzo dobrze w starciu z poważną drużyną.

[Josep Capel, Radio Nacional] Od meczu z Realem Madryt nie widzieliśmy dobrze grającej drużyny…

Mam nadzieję, że będziemy grać tak jak w drugiej połowie. Musimy być bardziej odważni, szukać wolnych zawodników… Mam nadzieję, że to będzie kolejny punkt zwrotny, nie tylko pod względem wyniku, ale również naszej gry, ponieważ to jest to, czego szukamy. Dzisiaj na szczęście mieliśmy obie rzeczy.

[Alejandro Segura, Radio Marca] Chciałbym zapytać o Joãos…

Cancelo był bardzo dobry, rozegrał świetny mecz. Dużo generowaliśmy na jego stronie. Kluczem było szybkie zdobycie gola po stracie bramki. João Felix również był bardzo dobry. Napastnik jest wyzwolony, kiedy zdobywa bramkę. Jesteśmy z nich bardzo zadowoleni, to dwaj fantastyczni zawodnicy, którzy chcą pomagać.

[Laia Servello, The Athletic] Drużyna mało szukała Lewandowskiego. Brakowało tego w poszczególnych momentach meczu?

Tak, musimy częściej go szukać, posyłać więcej podań między rywalami… On też musi mieć lepszy timing, aby zaatakować i dostać piłkę. Jest nadzwyczajnym strzelcem, jednym z najlepszych na poziomie światowym w ostatnich latach. Musimy szukać go cześciej. Musimy generować więcej skrzydłami, poprzez dośrodkowania, przypominam sobie klarowną okazję w drugiej połowie stworzoną przez Cancelo...

Mówiłeś o dobrej drugiej połowie. Co się działo w szatni podczas przerwy?

Każdy przewodzi, są różni liderzy. Mamy wielu naturalnych liderów. Przed nami kilka bardzo ważnych meczów i podejdziemy do nich z pewnością siebie. Mam zaufanie klubu, prezydenta, Deco…

[Albert Hernández, Televisión Española] Na początku sezonu mówiłeś, że pierwszym celem w Lidze Mistrzów jest wyjście z grupy. Teraz po jego osiągnięciu, jak myślisz, jak daleko możecie zajść?

Zapytasz mnie o to w lutym. Na razie cieszmy się tym. Pierwszy cel został osiągnięty. Jestem zadowolony, szczęśliwy… teraz poczekajmy na losowanie.

[João Pedro Silva, RTP] Mówiłeś o Joãos… Jakie znaczenie będą mieli w Barcelonie do końca sezonu? To dwóch zawodników, którzy są na wypożyczeniu…

Jesteśmy z nich zadowoleni. Porozmawiamy na koniec sezonu, ale jestem bardzo zadowolony z ich pracy, z tego jak pomagają drużynie, że bardzo dobrze się zaadaptowali. Są fantastycznymi osobami w szatni.

[Ricardo Rosety, Gol] Widzisz Lewandowskiego szczególnie sfrustrowanego czy złego, kiedy drużyna go nie szuka, kiedy nie strzela goli?

Tak, oczywiście, to normalne. Tak jest u wszystkich napastników, pamiętam Villę, Messiego, Henry’ego, kiedy nie podawaliśmy im piłek, wyobraź sobie, jak się czuli. Ci, którzy strzelają gole, robią różnicę… To zwierzę w rywalizacji. To normalne, że jest zły, sfrustrowany, ale widzę w szatni, że jest zadowolony z drużyny. Piłkarz ma jednak tendencję do bycia egoistycznym, zwłaszcza napastnik, który chce strzelać gole.

[Marc Fuste, Chiringuito] Czy sądzisz, że dzisiaj zdobyliście trochę czasu, spokoju względem ostatnich dni? Czy ty jako trener czujesz, że to specjalny dzień?

W sztabie zawsze żartujemy, że wygrywamy bony na spokój do kolejnego spotkania. Taka jest Barcelona. Teraz mamy spokój do niedzieli (śmiech). Dzisiaj jesteśmy bardzo szczęśliwi, ponieważ to bardzo ważny krok w projekcie. To bardzo pozytywne dla klubu, dla zawodników, dla wszystkich.

[Alex Pintanel, Relevo] Czy patrząc na drugą połowę, masz wrażenie, że znalazłeś swoją wyjściową jedenastkę czy też skład, który możesz wystawiać częściej w trakcie sezonu?

Nie będzie wyjściowej jedenastki. Dzisiaj nie znaleźli się w niej ważni dla mnie piłkarze: Ferran, Lamine, Christensen, Balde, Sergi Roberto, Marcos… nie ma jednej wyjściowej jedenastki. W nowoczesnym futbolu nie ma czegoś takiego. Piłkarz musi to zrozumieć. Gramy co trzy, cztery dni. Potrzebujemy całego zespołu. To, co znaleźliśmy, to gra. To Barcelona, której chcę.

[Jordi Blanco, ESPN] Mówiłeś, że to moment do celebrowania i trzeba poczekać do losowania. Jakiego zespołu nie chciałbyś zobaczyć w 1/8 finału?

Nie chciałbym ponownie trafić na Porto. W 1/8 finału nie. Jak awansujemy do ćwierćfinału. Nie chciałbym. To bardzo trudny rywal, silny... Dzisiaj wygraliśmy z bardzo ważnym zespołem. Nie boimy się, ale mamy szacunek do wszystkich drużyn. Nie boimy się zmierzyć z żadnym rywalem. Czekamy na losowanie, cieszymy się tą chwilą i tyle.

[Mari Carmen Torres, Marca] Po świetnym meczu, jaki zagrał Cancelo, masz wątpliwości, gdzie powinieneś go wystawiać?

Zobaczymy, zależy od meczu. Dzisiaj Cancelo grał jako skrzydłowy. Jego pozycja może się zmieniać w zależności od przebiegu spotkania. Stworzył niezwykłe zagrożenie. Jest świetnym dodatkiem. Zrobił różnicę. Jest wielu zawodników, którzy mogą tam grać i którzy będą ważni.

[Albert Nadal, Diari ARA] Jaka była dzisiaj różnica w porównaniu do poprzednich spotkań w grze zarówno João Cancelo, jak i João Felixa, ponieważ zagrali bardzo dobre spotkanie na lewej stronie?

Rozmawialiśmy przed meczem. Grają razem w reprezentacji. Cancelo jest bardzo wszechstronnym zawodnikiem, może grać wszędzie. Dzisiaj zdobył gola, zanotował asystę. Zawsze dobrze jest mieć Cancelo w składzie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jeden mecz ledwo wygrany i już kozaczy. Niech się wezmie do roboty, jakieś korepetycje z taktyki, motywacji czy coś podobnego

Pierwsze miejsce w grupie daje duże szanse na łatwiejszego rywala w następnej rundzie a co z tym się wiąże?
Awans do 1/4 finału.
Tyle chyba Barca jest w stanie osiągnąć w tym sezonie.

Kiedyś człowiek myślał "Xavi, jeden z moich ulubionych piłkarzy, geniusz" dziś człowiek myśli "Xavi, co ty pier***sz, nie znasz się"

Oni też na pewno nie będą się bać zagrać z Barcą.

Z taką grą to tylko głupi nikogo by się nie bał...

A co ma powiedzieć, że się boi... przecież według niego gramy bardzo dobrze to nawet City nam nie straszne

To jest dokładnie tak jak w podstawówce nie balem sie zmierzyć z ojcem na koniec roku, bo wiedziałem ze dostane wpierdol za oceny wiec wcześniej juz się na to psychicznie przygotowałem, więc się nie balem :) xavi tez się nie boi ze pobije setiena w rozmiarach wpierdolu ;)

Może to jest idealny sezon żebyśmy odstawili Real Madrid mode? I tak gramy padake w lidze, więc może trzeba się nastawić tylko i wyłącznie na LM? Kto wie, może losowanie wyjdzie nam korzystnie, zepniemy się na 200% na te kilka spotkań w Europie i może się uda chociaż powalczyc o finał. Mi w tym sezonie nie zależy na mistrzu Hiszpanii ani tym bardziej na PK, w zeszłym roku zdobyliśmy i spoko. Może LM sprawi że nasza drużyna będzie grać pewniej i poważniej. Wiadomo, skończy się na tym że damy ciała we wszystkich rozgrywkach, ale chciałbym żebyśmy się ta liga przestali przejmować, niech Girona goni się z Atletico i Realem.

Od potrójnej korony mamy mentalność walki o wszystko, wiemy już że nie wrócimy do czasów MSN zbyt szybko, odstawimy Real i każdą komórka swojego ciała walczmy o LM.

Oto takie moje science fiction;)
konto usunięte

Za to ja się boje każdego rywala. Z tą grą nie liczmy na Ćwierćfinał.

I vice versa , nikt nas też się nie obawia

Niestety z taka grą to raczej nikt nas się nie powinien obawiać

Kurczę, na prawde myślićie, że taki projekt od razu zaskoczy? Ja wiem, że w Barcelonie presja jest potężna ale nie możecie mówić, że Xavi ciągle mówi to samo itd. Musi tak mówić, to są miesiące budowania zespołu, potrzeba czasu i cierpliwości a każdy mały krok do przodu jak wczorajszy awans jest powodem do radości. Dlaczego nie możemy się cieszyć z małych kroczków. Niewielka jest szansa ze pokonamy takie zespoły jak Bayern czy City ale może ta szansa bedzie wieksza za rok. Zobaczcie Arsenal Artety(zaczął 4 lata temu) jak grali na początku a jak grają teraz. Z tym, że Mikel ma potężny budżet i dopasowuje piłkarzy jakich potrzebuje. Cieszmy sie z tego co mamy i czekajmy na więcej bo Barca wróci na światową ścieżkę.

Nie wiem z kim Barca miałaby szanse w 1/8. Ewentualnie mogliby powalczyć z kimś z pary PSV - Lens, zależy kto z grupy wyjdzie (PSV na razie 2 miejsce przed Lens). Moim zdaniem 1/8 to jest maks.

Emocje opadły, można pokusić się o przemyślenia.
Zacznę od Gundo, jak dla mnie najsłabszy ja boisku po Kounde, miał około 5 strat po których od razu ruszyły groźne kontry a po jednej padła bramka(nie była to jego bezpośrednia strata ale tak biernej walki o piłkę przed 16 przeciwnika nie można wybaczyć). Był do zmiany po pierwszej połowie, nie rozumiem czemu Fermin nie dostał szansy.

Kounde, tragiczny mecz, myślę że nie będzie mógł mieć pretensji jeśli siadze na ławce w kolejnym meczu a jak wróci do składu to na prawą obronę bo wczoraj z Jego grą na środku mógł przyczynić się do straty 2-3 goli po niedokładnych podaniach czy nieumiejętnych interwencjach.

Pedri włóczył nogami od 70 minuty, niestety nie bardzo było koło wpuścić z ławki ale jeśli już nie zmienił Gundo to Fermin powinien go zmienić.

Lewandowski, tragedia, jeśli chłop się nie ogarnie do końca roku to mam nadzieję że Roque posadzi go na ławce bo gra po prostu jak drewniany emeryt. Nie mogłem zrozumieć że zmienia Felixa a słaby i apatyczny Lewy zostaje na boisku.

Wiem że Balde wszedł tylko na 15 min ale chłopak jest w poważnym dołku. Ewidentnie piłka mu przeszkadza, od jakiegoś czasu jest niedokładny i niechlujny, najgorsze jest to że wygląda jakby miał to totalnie w dupie.

Ogólnie było lepiej w grze do przodu ale obecność Kounde sprawiała że obrona się chwiała, jeśli Cancelo ma grać na lewej to na prawej powinien grać Kounde a nie Araujo. Nadal brakuje zrozumienia i ogrania do tego aby piłka szybciej krążyła w środku. Mam również wrażenie że większość naszych piłkarzy po prostu jest zesranych, nie podejmuje ryzyka bo nie wierzą w siebie i swoje umiejętności a przynajmniej tak to wygląda.

Gość jest odklejony :D
1. "Nie boimy się zmierzyć z żadnym rywalem...ale nie chciałbym trafić na FC Porto..."
Przecież te Porto dostałoby wpierdziel od Arsenalu, AM, Napoli czy BVB, a jest sporo trudniejszych rywali, które zmiotą nas z planszy :D
2. "Stworzyliśmy wystarczająco dużo sytuacji, by komfortowo wygrać" - nie stworzyliśmy (zespołowo) żadnej sytuacji, bo to były tylko dwójkowe akcje Cancelo-Felix. Nic poza tym.
żadnego pomysłu na defensywę Porto (aha, sorry...mieli być odważni) i to co Barca miała, to indywidualne szarże i zgranie dwóch naszych Portugalczyków.
Atletico i Girona może na to się już nie nabrać...

Xavi out nie zmieniam zdania.

Spokojnie trafisz na PSG i nawet oni pokażą miejsce w szeregu

Teraz to nawet do LE nie spadniemy więc lepiej spinajcie poślady i do roboty z poprawą gry.

Lepiej już dziś zamiast wzdychać za przeciętniakami jak Olmo, Morata i reszta tych wielkich rzemieślników z DNA, pisz codziennie podania do zarządu o kolejne wypożyczenia/wykupienia Jaos.
Od czasu Daniego nie było żadnego tak dobrego bocznego obrońcy.
Co do Felixa, dajcie mu jeszcze kilka meczy na 10ce i rozwinie skrzydła na dobre.

Xavi ma rację nie ma się czego bać. Boimy się tego czego nie znamy a my o zespole kierowanym przez Xaviego wiemy wszystko w kontekście 1/8. Będzie coś pokroju Antwerpii - idziemy dalej, będzie poważny zespół - kończymy udział w pucharach. Nie ma się czego bać bo nic nas nie zaskoczy

Rywal też się nie boi.

Za dużo przebywał z naszym rekinem w jednym pomieszczeniu. Prawda jest taka że niestety to nas nikt się nie boi, nawet Cadiz. Napisze tak jak wczoraj, serce pęka jak to widzę ale na pewno jeszcze kiedyś, mam nadzieję że niedługo wrócimy na właściwe tory z daleka od mitycznego DNA.

Rok temu jakoś stękał, że nam dolosowali silnego rywala w LE
https://www.fcbarca.com/107294-xavi-znow-wylosowano-nam-najtrudniejszego-rywala.html

Gramy taką padakę, że każdy rywal jest dla nas groźny, więc bez znaczenia na kogo trafimy. Wczoraj było widać przebłysk drużyny może przez 7-10 minut po strzeleniu 2 gola. Grali szybko i zdecydowanie. Potem znowu tempo siadło i zaczęło się klepanie.

Szanujmy się, my aktualnie z każdym będziemy mieli problemy, a z rywalami jak City czy Bayern to jakiś cud by musiał się zdarzyć żebyśmy awansowali

Spokojnie, Xavi tak tylko żartował, ale wypowiedź jest ucięta :D

Wiemy na kogo możemy trafić?

Rok temu w strachu przed United Ten Haaga, a dzisiaj nikogo już się nie boi. Nowy chip, nowa mentalność.

To pewnie się dogadamy, bo nikt z awansujących do 1/8 nie boi się zmierzyć z Barceloną.