We wtorkowym meczu Ligi Mistrzów z FC Porto naprzeciw FC Barcelony stanie najprawdopodobniej Képler Laveran Lima Ferreira znany jako Pepe. W pierwszym meczu obu drużyn na Do Dragao 40-latek był nieobecny z powodu kontuzji, lecz wiele wskazuje na to, że zamelduje się na murawie Montjuïc.
Po siedmiu latach i niespełna ośmiu miesiącach drużyna Barçy stanie naprzeciw byłego obrońcy Realu Madryt Pepe. 40-letni Portugalczyk w latach 2007-2017 zakładał barwy Realu Madryt i przez ten czas aż 23 razy mierzył się z FC Barceloną. Ostatni raz miało to miejsce 2 kwietnia 2016 roku w meczu ligowym na Camp Nou przegranym przez Barçę Luisa Enrique 1:2.
Bilans tych 23 spotkań z Pepe w składzie Królewskich to 10 zwycięstw Realu, 4 remisy i 9 porażek. Portugalczyk strzelił Barcelonie jednego gola (w sezonie 2014/15 na Bernabéu; 3:1) i zanotował 4 asysty. 40-latek obejrzał w Klasykach w sumie 14 żółtych kartek i "tylko" 1 czerwoną. Co ciekawe, to dużo lepszy bilans niż jego wieloletniego kompana na środku obrony Los Blancos Sergio Ramosa, który mierzył się z Barceloną aż 48 razy, z czego wygrał tylko 15 spotkań. Przegrywał 23 razy i 10 razy remisował.
W lipcu 2017 roku Pepe odszedł za darmo z Realu do tureckiego Beşiktaşu, gdzie spędził półtora sezonu, a w styczniu 2019 roku podpisał kontrakt z klubem, z którego trafił do Realu Madryt, czyli z FC Porto. Mimo 40 lat na karku Pepe nadal jest ważnym członkiem drużyny Sergio Conceição. W pierwszym meczu Barçy z Porto Pepe nie mógł grać z powodu kontuzji, lecz teraz portugalskie media zapewniają, że mimo początkowych wątpliwości, obrońca będzie gotowy do gry w jutrzejszym spotkaniu.
Komentarze (14)