Napastnik Realu Madryt Joselu, który wraz z Iñigo Martínezem, Gavim, Ferranem Torresem i Lamine Yamalem przebywa na zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii, udzielił wywiadu dla stacji COPE. 33-latek skomentował słowa Gerarda Piqué o tym, że 14. Liga Mistrzów Realu Madryt nie zostanie zapamiętana, i wypowiedział się na temat formy Barçy oraz opieki nad Lamine Yamalem.
COPE: Czy gracie lepiej niż Barça?
Joselu: Cóż, myślę, że to dwie różne drużyny piłkarskie. Barça na początku sezonu starała się być w posiadaniu piłki, w ostatnich kilku meczach cierpiała, ale o to też chodzi, by zdobywać trzy punkty. My zagraliśmy dobry mecz przeciwko Valencii, ale w innych spotkaniach nie szło nam tak dobrze.
Nie besztajcie Lamine'a Yamala! [na zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii]?
Nie, musimy bardzo dbać o Yamala, on jest klejnotem naszego kraju i musimy go bardzo wspierać i pomagać mu na co dzień.
Powiedzieliście mu coś?
Nie, nie... Już mu wystarczy, biedaczysko... [śmiech].
Ale mówiliście przynajmniej "Lamine, spokojnie, jemu [Lewandowskiemu] już niewiele zostało, zaraz odchodzi..."?
Nie, to fantastyczny chłopak, my musimy go wziąć w opiekę. Ma przed sobą wielką przyszłość i myślę, że będzie kluczowym elementem reprezentacji.
Jak myślisz, dlaczego Piqué mówi, że 14. Liga Mistrzów Realu nie zostanie zapamiętana?
Jeśli tej nie zapamięta, to nie wiem, jaką zapamięta. Nie chodzi tylko o to, co wydarzyło się we wcześniejszych meczach, ale też w samym finale... finał był opóźniony, wydarzyło się to, co się wydarzyło... Myślę, ze to tytuł, który w życiu nie zostanie zapomniany nie tylko ze względów sportowych, ale też przez to wszystko, co się stało. Czemu Piqué tak powiedział? Skąd mam wiedzieć... bo jest z Barçy i jest zazdrosny.
Komentarze (2)