Ostatnie tygodnie dla Xaviego nie były najlepsze. Co prawda w lidze zwyciężył z Realem Sociedad, a do składu stopniowo wracają kontuzjowani, jednak porażka w Klasyku i nieprzekonujący futbol prezentowany przez Barcelonę znalazły odzwierciedlenie w przekazie mediów. Pojedynek z Szachtarem Donieck był okazją, by wrócić na właściwe tory. Szansę na odpoczynek otrzymali Felix, Koundé i Balde, a na ławce zasiadł także Fermin López. Do składu wskoczyli natomiast Christensen, Marcos Alonso, Oriol Romeu i Raphinha, którzy ostatnio nie grali dużo. Poza tym nie było niespodzianek i skład uzupełnili Cancelo i Araujo w linii obrony, Gündoğan oraz Gavi w środku pola, a w ataku do Brazylijczyka dołączyli Lewandowski i Ferran. Między słupkami stanął oczywiście Ter Stegen.
Początek spotkania był dość nieoczekiwanie bardzo wyrównany. Szachtar nie zamierzał się wyłącznie bronić i budował swoje szybkie ataki przy udziale kilku zawodników. Barcelona dobrze się broniła, sama szukając przede wszystkim Lewandowskiego i Raphinhi. W 15. minucie doskonałą okazję miał Matwijenko, ale ją zmarnował. W odpowiedzi zaatakował Lewandowski, ale został dobrze wyrzucony poza boisko przez wychodzącego w tempo bramkarza. Gra podopiecznych Xaviego nie wyglądała jednak zbyt dobrze. Na skrzydłach brakowało współpracy Alonso z Ferranem i Cancelo z Raphinhą, a próby ataku środkiem boiska także nie dawały efektu.
Tymczasem w 40. minucie Szachtar rozegrał znakomitą akcję, którą precyzyjnym strzałem głową wykończył Sikan. Barcelona musiała więc odrabiać straty, niewiele się jednak w grze gości zmieniło. Trudno było przekuć posiadanie piłki w okazje bramkowe, a czas uciekał bardzo szybko. Solowych rajdów próbował już nawet Gündoğan, w czym można było już doszukiwać się cech aktu desperacji. Kiedy sędzia odesłał oba zespoły do szatni, na twarzach piłkarzy Barcelony malowało się rozczarowanie. Nie można było jednak powiedzieć, by rezultat do przerwy był niesprawiedliwy.
Po zmianie stron znów dobrze zaatakował Szachtar i po przegranym pojedynku przez Marcosa Alonso interweniować musiał Ter Stegen. Na szczęście strzał był oddany z tak ostrego kąta, że dobre ustawienie golkipera Barcelony było rozstrzygające. W 51. minucie zza pola karnego uderzył Raphinha, ale lekko i niecelnie. W odpowiedzi znów dobrze spisał się Ter Stegen, który obronił strzał Sikana. Xavi musiał zareagować i od razu posłał do gry aż czterech zawodników. Na boisko weszli Pedri, Lamine Yamal, Felix oraz Balde, zastępując Oriola Romeu, Raphinhę, Ferrana Torresa oraz Marcosa Alonso. Chwilę później pierwszą dobrą akcję indywidualną przeprowadził Lamine Yamal, jednak żaden z partnerów nie zdołał wykorzystać dośrodkowania młodego skrzydłowego.
W 68. minucie uderzył Felix, ale został zablokowany. Goście próbowali atakować skrzydłami i choć Lamine Yamal potrafił wygrać pojedynek oraz dośrodkować, to niewiele z tego wynikało. W 87. minucie Newerton zdobył piękną bramkę po akcji indywidualnej, jednak została ona anulowana – pozycja spalona. Sędzia doliczył aż siedem minut, przedłużając nadzieje Barcelony. Goście byli jednak bezradni. Grali za wolno i bez pomysłu na przełamanie dobrze zorganizowanej defensywy Szachtara. Kolejne dośrodkowania padały łupem stoperów lub bramkarza, a desperacką próbę wymuszenia jedenastki przez Felixa najlepiej przemilczeć. Ekipa z Ukrainy zaprezentowała się dzisiaj dużo lepiej i zasłużyła na zwycięstwo, które przy odrobinie szczęścia mogło być nawet bardziej okazałe. Z kolei Xavi ma dużo materiału do przemyśleń, ponieważ z taką grą Barcelona nie ma co liczyć na walkę o trofea.
Szachtar Donieck: Riznyk - Gocholeiszwili, Bondar, Rakicki, Matwijenko - Kryśkiw, Stepanenko (min. 73, Nazaryna), Sudakow - Zubkow, Sikan (min. 62, Kelsy), Newerton (min. 90+7, Shved).
FC Barcelona: Ter Stegen - Cancelo, Araujo, Christensen, Marcos Alonso (min. 60, Balde) - Gündoğan, Romeu (min. 59, Pedri), Gavi (min. 81, Fermin) – Raphinha (min. 59, Lamine Yamal), Lewandowski, Ferran (min. 59, Felix).
Kilka chwil po ostatnim gwizdku Irfana Peljto - o 20:40 - nasz redaktor Rafał Kowalczyk (@rkowalczyk7) połączy się z Michałem Gajdkiem (@michalgajdek), Maciejem Miko (@MacMiko69) oraz akredytowanym fotografem Franciszkiem Fidosem (@ffs_gfx), którzy dzisiejszy mecz obejrzą z wysokości trybun w Hamburgu. Podczas programu na żywo przeanalizujemy skład Barcelony, omówimy przebieg spotkania oraz podsumujemy sytuację w grupie oraz pozycję Barçy przed następną kolejką rozgrywek.
Zapraszamy do zadawania pytań w komentarzach na czacie YouTube - postaramy się na nie odpowiedzieć podczas transmisji!
Komentarze (543)