Carles Puyol: Chciałbym porozmawiać z Viníciusem, gdyby zmienił swoje nastawienie, zyskałby większe uznanie

Dariusz Maruszczak

6 listopada 2023, 14:01

Marca, MD, AS

22 komentarze

Fot. Getty Images

Legendarny kapitan Barcelony Carles Puyol podczas jednego z wydarzeń charytatywnych udzielił kilku wypowiedzi hiszpańskim mediom. Były obrońca zaprzeczył, że sędziowie sprzyjali Blaugranie w okresie jego gry, a także wyznał, że chciałby porozmawiać z Viníciusem, aby ten zmienił swoje nastawienie. Zabrał też głos na temat porażki w Klasyku i zwycięstwa z Realem Sociedad.

Mecze z Realem Madryt i Realem Sociedad: Nie zawsze można wygrywać. W Klasyku rozegraliśmy około 60 bardzo dobrych minut, a kolejne 30 nie były już tak dobre. Jeśli pozwolisz Realowi urosnąć, nie przepuści ci. W starciu z Realem Sociedad Barça nie rozegrała dobrego meczu, ale wierzyła, walczyła, pracowała do samego końca. Potrafiła pozostać zjednoczoną do końca i zdobyła trzy punkty w bardzo trudnym spotkaniu. W elitarnym sporcie nie zawsze gra się dobrze. Było wiele absencji, a kiedy wszyscy będą dostępni, drużyna się poprawi i rozwinie.

Porażka w Klasyku wyrządziła pewną szkodę, gdyby to starcie było wygrane lub zremisowane, nie byłoby takiego zamieszania. Mamy jednak bardzo dobry zespół i trzeba wierzyć. Nie można też dokonywać ocen co 15 dni. Po Klasyku zespół był dotknięty, ale wygrana z Realem Sociedad daje spokój, aby dalej się rozwijać. To bardzo ważne trzy punkty, przychodzisz po porażce. Nie można się jednak tym zadowalać, wynik nie może doprowadzić do uniknięcia analizy gry. Xavi i jego sztab są tego świadomi i na pewno ją przeprowadzają, ponieważ wiedzą, czego chcą.

Girona w walce o tytuł: Myślę, że spisuje się bardzo dobrze, dlaczego nie mogłaby walczyć. Liga jest bardzo długa, ale jeśli w to wierzą, równie dobrze mogą być na szczycie. Przez ostatnie lata pracowano tam bardzo dobrze, ten sukces to owoc pracy dyrekcji sportowej, która świetnie sobie radzi i nie ulegała nerwom, kiedy sprawy nie układały się tak dobrze. Mam tam wielu przyjaciół i bardzo się cieszę ze względu na nich.

Krytyka Xaviego: Taki jest elitarny futbol i presja Barcelony, dlatego jest to tak trudny klub. Wymagania są maksymalne, trzeba wygrywać i robić to, grając dobrze. Xavi zna ten dom lepiej niż ktokolwiek. Będzie potrafił sobie radzić. Sprawi, że wszyscy pójdą za jednego. W poprzednim sezonie wygrana została liga, a mało osób się tego spodziewało. Okres w klubie był bardzo trudny na poziomie finansowym i ze względu na trudności sportowe, a teraz rywalizujemy. Trzeba mu przyznać tę zasługę.

Słowa Gündoğana: Myślę, że wyraził to, co czuł, złość, frustrację... Barcelona nie rozegrała złego meczu, wynik nie był sprawiedliwy, ale taki jest elitarny sport, zwłaszcza w spotkaniach z Realem. Nie wiem, co wydarzyło się w szatni, ale na pewno musieli rozmawiać na ten temat. Jestem pewny, że wszyscy gracze i sztab szkoleniowy byli wściekli z powodu porażki, tak jak wszyscy culés.

Młodzi gracze: Mamy duże szczęście. Cantera pracuje świetnie, jest wielu zawodników. Myślę, że w zespole jest wielu liderów: Gavi, Araujo, Pedri… Mogą wiele wnieść i grają jak anioły, mamy dużo szczęścia, że ich mamy.

Jak radzić sobie z krytyką: Nie wiem, czy piłkarze zwracają uwagę na prasę lub media społecznościowe… Ja skupiałem się na tym, co kontroluję: swoją pracę i jak najlepsze przygotowanie się, żeby zaprezentować dobrą wydajność. Dziś jest to bardziej skomplikowane, z mediami społecznościowymi, trzeba potrafić sobie z tym radzić.

Sprawa Negreiry: To temat, w którym nie mogę zbyt wiele powiedzieć, ponieważ nie mam wiedzy w tej sprawie. Jestem jednak przekonany, że nie kupiliśmy sędziów, zobaczymy, co powie wymiar sprawiedliwości. Jestem bardzo spokojny. Nigdy nie odczułem przychylnego traktowania, wręcz przeciwnie… Nigdy nie czułem, że nam pomagają. Sędziowie mają bardzo trudną pracę i trzeba ją szanować.

Vinícius: To świetny piłkarz. Robi różnicę i powinien być podziwiany na wszystkich stadionach. Na Camp Nou przyjeżdżali wielcy gracze i mimo bycia rywalami, podziwiano ich za bycie wspaniałymi zawodnikami. Bardzo bym chciał z nim porozmawiać i powiedzieć mu, co czuję i myślę, a wtedy bym wam to powiedział. Porozmawiałbym z nim jako futbolowy kolega. W niektórych sprawach, gdyby zmienił swoje nastawienie, zyskałby większe uznanie. Jest wiele emocji, napięcia… Będzie sobie z tym radził coraz lepiej. Robienie tego w wieku 20 i 34 lat to nie to samo… Wszyscy przechodzimy pewien proces.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (22)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze