Poprzedni sezon Clement Lenglet spędził na wypożyczeniu w Tottenhamie. Choć przez pewien czas regularnie pojawiały się informacje o negocjacjach między londyńskim klubem, a FC Barceloną, to Spurs ostatecznie nie zdecydowali się na wykupienie Francuza. Stoper wrócił do Premier League, jednak póki co nie przebił się do składu Aston Villi.
Lenglet dołączył do drużyny Unaia Emery'ego przed czwartą kolejką ligową. W ośmiu dotychczasowych spotkaniach nie wszedł on jednak na boisko ani na minutę. Jedyne występy Francuza dla klubu z Birmingham to te w Lidze Konferencji, gdzie póki co zaliczył komplet meczów.
Jak donosi Luis Miguelsanz ze Sportu, sytuacja ta martwi władze Barcelony, które oczekiwały, że Lenglet będzie regularnie występował na Wyspach Brytyjskich. Póki co wydaje się jednak pewne, że Francuz znów powróci po sezonie do Barcelony, z którą ma kontrakt do 2026 roku (warto przypomnieć, że Josep Maria Bartomeu przedłużył go ledwo na tydzień przed swoją dymisją).
W trakcie zeszłego okienka transferowego pojawiały się informacje nie tylko o zainteresowaniu Tottenhamu, ale także możliwych przenosinach stopera do Arabii Saudyjskiej. Francuz chciał jednak pozostać w Europie odrzucił jednak zakusy Al-Nassr, które sprowadziło Aymerica Laporte.
Komentarze (26)