Fermin López jest zdecydowanie rewelacją początku sezonu w Barcelonie. 20-latek zabłysnął na tournée w USA, a w ostatnich meczach jest już "pewniakiem" do pierwszego składu. Zadomowienie się Fermina w pierwszym zespole sprawia, że nie będzie już w tym sezonie udostępniany zespołowi rezerw.
Jak donosi Javi Miguel na łamach dziennika AS, Rafa Márquez nie będzie już mógł liczyć na pomoc Fermina Lópeza w drużynie Barçy Atlétic. Xavi zdecydował, że młody pomocnik już na stałe będzie członkiem pierwszej drużyny i nie zagra już więcej dla zespołu rezerw, jak miało to miejsce na początku sezonu.
W tej kampanii Fermin zagrał tylko raz pod wodzą Rafy Márqueza. 10 września 20-latek wziął udział w meczu 3. kolejki Primera Federación przeciwko Gimnastic. Pomocnik nie może jednak zaliczyć tego meczu do udanych, bo w 47. minucie otrzymał drugą żółtą, a zarazem czerwoną kartkę. W każdym razie plan zakładał, że Fermin będzie grał w zespole rezerw, jeśli nie otrzyma szansy w pierwszej drużynie. Sam zawodnik był zwolennikiem takiego rozwiązania, aby stale się rozwijać.
Javi Miguel informuje jednak dzisiaj, że Xavi spotkał się ostatnio z Ferminem, aby wyjaśnić mu, że nie będzie już grał w drużynie rezerw i że sztab uważa go za pełnoprawnego zawodnika pierwszej drużyny o takim samym statusie jak Lamine Yamal.
Warto dodać, że świetne występy Fermina w pierwszej drużynie nie pozostały niezauważone przez selekcjonera reprezentacji Hiszpanii Luisa de la Fuente, który może go powołać na listopadowe mecze reprezentacji.
Komentarze (23)