Madryckie media podają, że prezes Realu Madryt Florentino Pérez nie przyjedzie do Barcelony na najbliższy mecz ligowy. Obrażający Viníciusa wpis członka zarządu Blaugrany miał przelać czarę goryczy, a Los Blancos w ten sposób wyrażą swój protest.
Początkowo taka informacja została przedstawiona przez José Luisa Sáncheza z El Chiringuito TV, ale teraz potwierdzają ją kolejne madryckie media, takie jak AS czy Marca. Dziennikarze tych tytułów prasowych zwracają uwagę, że Pérez miał w planach udanie się do Barcelony na Klasyk i znormalizowanie wzajemnych stosunków po wybuchu sprawy Negreiry. Zwłaszcza że osobiste relacje głów obu klubów są dobre, a szefowie zachowują wspólne plany dotyczące Superligi. Dowodem na niezłe stosunki miał być uścisk dyrektora generalnego Realu José Angela Sáncheza z Laportą podczas zgromadzenia LaLigi.
Mimo to zdaniem mediów pojawiły się wątpliwości co do koncepcji przyjazdu Péreza ze względu na wypowiedzi Laporty dotyczące „socjologicznego madridismo”, ale to tweet członka zarządu Blaugrany Miquela Campsa miał przelać czarę goryczy. Według Marki powodem jest nie sam wpis, tylko reakcja Barcelony, która postawiła na przemilczenie sprawy. Dziennik zwraca jednak uwagę, że wewnętrznie Barça skrytykowała słowa Campsa.
Już parę godzin temu głos na temat wpisu członka zarządu Barcelony zabrał kolega Viníciusa - Rodrygo. Nazwał on słowa Campsa "żałosnymi". Jeżeli absencja Péreza się potwierdzi, Real na Montjuïc będzie reprezentował Eduardo Fernández de Blas, który zastąpi na stanowisku wiceprezydenta zmarłego Fernando Fernándeza-Tapiasa.
Komentarze (36)