Robert Lewandowski udzielił wywiadu klubowym mediom, w którym podkreślił znaczenie Ligi Mistrzów dla Barcelony w obecnym sezonie. Polak opowiedział również o przemianie zachodzącej w klubie oraz rozwoju Xaviego.
- Myślę, że ten mój pierwszy sezon w Barcelonie to była totalna zmiana, począwszy od wszystkiego, co się dzieje u góry, skończywszy na drużynie. Oczywiście w tym sezonie ten proces trwa dalej, ale nie był on już tak drastyczny, jak to było w tamtym sezonie. Oczywiście Ligę Mistrzów zakończyliśmy zdecydowanie za wcześnie, w tym roku ta Liga Mistrzów jest dużo ważniejsza i cały klub kładzie na nią dużo większy nacisk, bo zdajemy sobie sprawę, jaka jest dla nas ważna.
- Jesteśmy też bardziej przygotowani, wcześniej było jednak dużo więcej chaosu, rzeczy wokół klubu, które pewnie miały wpływ na jego całe funkcjonowanie. Teraz jest taka stabilizacja, oczywiście były też zmiany personalne, ale na końcu ten trzon, ten kręgosłup, nie tylko tej drużyny, ale również całego zarządzania pozostał i było dużo łatwiej adaptować się do zmian. Więc moim zdaniem ten sezon będzie dużo lepszy, jeśli chodzi o naszą grę, i przede wszystkim dużo lepszy w Lidze Mistrzów, bo też tego od siebie oczekujemy i kładziemy na to nacisk.
- Myślę, że ja od każdego szkoleniowca, tak samo od Xaviego, biorę to, co ma najlepsze. Mam też otwarte oczy na to, co mówi, żeby wziąć coś do siebie. Nawet po tylu latach, z moim doświadczeniem i wiedzą na temat grania, i tak czerpię od Xaviego dużo rzeczy, które mogą mi się przydać w grze i w tym, żeby strzelać więcej bramek, być bardziej pożytecznym dla drużyny. Widać również to, jak Xavi się rozwija. Z każdym miesiącem praca, jaką wykonuje, jest coraz bardziej widoczna, więc mam nadzieję, że jako drużyna także będziemy szli do przodu, bo mamy młody zespół, z potencjałem. Mam nadzieję, że będziemy wykorzystywali ten potencjał, bo to jest nasze wyzwanie i nasz kolejny krok.
- Oczywiście zdobyliśmy mistrzostwo, wygraliśmy Superpuchar Hiszpanii, ale gdzieś te oczekiwania pewnie zaczynają rosnąć. Musimy sobie zdawać sprawę, że każdy będzie chciał nas teraz pokonać za to, że jesteśmy tymi mistrzami, a my będziemy chcieli zostać na pozycji mistrza i zrobimy wszystko, żeby zająć te pierwsze miejsce w LaLidze i grać jak najdłużej w Lidze Mistrzów. Wiadomo jednak, że Liga Mistrzów to jest też szczęście, więc na razie skupmy się do końca roku, aby awansować z pierwszego miejsca, wyjść z grupy, a później poczekać na kolejnych przeciwników i grać nie tylko efektywnie, ale i efektownie.
Komentarze (20)