Robert Lewandowski był zmuszony opuścić boisko już w 34. minucie meczu z FC Porto na Estádio Do Dragão. Polak nie był w stanie kontynuować gry po tym, jak ucierpiał po ostrym wejściu jednego z obrońców Porto. Zmienił go Ferran Torres, który przed przerwą zdobył bramkę na 1:0.
Pierwsze doniesienia mediów są uspokajające. Adria Albets z Cadena SER mówi, że uraz "Lewego" to nic poważnego, jedynie mocne stłuczenie. Niezawodny Javi Miguel z ASa informuje natomiast, że występ Polaka w następnym meczu ligowym z Granadą nie jest zagrożony.
Co ciekawe, sędzia Anthony Taylor nie zauważył faulu zawodnika Porto i puścił akcję. Sędzia Łukasz Rogowski twierdzi na Twitterze, że jest to błąd arbitra.
Aktualizacja
9:55 Gabriel Sans (Mundo Deportivo): Dzisiaj w południe Robert Lewandowski przejdzie kolejne badania. Pierwsze testy mówią jedynie o stłuczeniu i Xavi ma nadzieję, że napastnik wróci do zdrowia na mecz z Granadą.
12:07 Xavi Campos z Cayalunya Radio podaje, że Lewandowski nie zagra z Granadą, ponieważ w miejscu, w którym został kopnięty przez rywala, jest jeszcze większy stan zapalny.
12:23 Marta Ramon z RAC1 potwierdza, że występ Lewandowskiego w spotkaniu z Granadą został wykluczony.
12:26 Z kolei Toni Juanmarti ze Sportu pisze, że Lewandowski już na pewno nie wystąpi w podstawowym składzie w meczu z Granadą i wszystko wskazuje na to, że nie zostanie nawet powołany na ten pojedynek.
12:44 Sport i Mundo Deportivo też potwierdziły, że Lewandowski nie zagra z Granadą.
13:15 Barcelona opublikowała komunikat, w którym poinformowała, że Lewandowski skręcił lewy staw skokowy. Klub nie podał, jak długo potrwa absencja zawodnika. Toni Juanmarti donosi jednak, że Polak może być poza grą nawet przez miesiąc, co sprawiłoby, że nie mógłby wystąpić w Klasyku 28 października. Lewy nie pojedzie też na najbliższe zgrupowanie reprezentacji.
13:46 Javi Miguel z ASa podaje, że dzisiejsze badania wykazały nie tylko mocne stłuczenie okolic kości piszczelowej, ale też skręcenie stawu skokowego drugiego stopnia. Absencja Polaka powinna wynieść 3-4 tygodnie. Zdaniem Miguela obecność Lewandowskiego w Klasyku jest zagrożona, ale jeszcze nie wykluczona.
Przypomnijmy, że sędzia nie odgwizdał nawet faulu po ostrym wślizgu na Lewandowskim, który skutkował kontuzją Polaka.
Komentarze (125)