Kolejny mecz FC Barcelony w najbliższą środę na Estádio do Dragão przeciwko FC Porto w drugiej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów będzie dla Xaviego Hernándeza spotkaniem numer 100 w roli trenera klubu z Katalonii. Szkoleniowiec Blaugrany był pytany przez hiszpańskie dzienniki na temat swoich najlepszych i najgorszych momentów w trakcie swojej przygody na ławce trenerskiej.
Pytania Mundo Deportivo:
Najlepszy mecz: Zwycięstwo w Superpucharze przeciwko Realowi Madryt. To był nasz pierwszy tytuł przeciwko Madrytowi, a sposób, w jaki zagraliśmy tamtego dnia, doskonale odzwierciedla ideę, której chcemy.
Najbardziej wyjątkowe zwycięstwo: Derby z Espanyolem, w dniu, w którym wygraliśmy ligę. Zdobyliśmy tytuł w domu naszych miejskich rywali i był to również jeden z naszych najlepszych meczów.
Najtrudniejsza porażka: Przegrana 0:3 u siebie z Bayernem w poprzednim sezonie, która oznaczała definitywne pożegnanie z Ligą Mistrzów.
Najtrudniejszy rywal: Madryt jest zawsze bardzo trudny. Bayern również.
Najtrudniejszy zawodnik do zatrzymania: Rashford kosztował nas wiele. Również Vinícius, Benzema…
Taktyka lub zmiany, które były najlepsze: Wprowadziliśmy kilka wariacji i większość z nich się sprawdziła, zwłaszcza zmiana polegająca na grze z fałszywym skrzydłowym w środku w poprzednim sezonie. Chociaż system był ten sam.
Najlepsze podejście przeciwnika: Inter i ich 5-3-2, zrobili to prawie do perfekcji.
Własny zawodnik, który najbardziej cię zaskoczył: Byłoby niesprawiedliwe wyróżniać tylko jednego. Wezmę mieszankę weteranów i mentalność młodych. Ale to, co najbardziej mnie zaskoczyło, to jakość wszystkich graczy, których miałem.
Stadion lub rywal, który najbardziej ci się podobał: Atlético, Betis, Sevilla… To stadiony ze wspaniałą atmosferą.
Najlepszy sędzia: De Burgos Bengoetxea.
Pytania Sportu:
Najbardziej celebrowany gol: Bramka Kessiégo na 2:1 przeciwko Realowi Madryt.
Czego nauczyłeś się przez ten czas?: Aby być stabilnym, wokół drużyny jest dużo hałasu i muszę izolować graczy, gdy jest dużo euforii lub dużo negatywności.
Co cię najbardziej zaskoczyło?: Presja i wymagania są zwielokrotnione w porównaniu do czasów, gdy byłem zawodnikiem.
Różnice między Xavim z pierwszego meczu, a Xavim z setnego spotkania: Mam więcej doświadczenia i spokoju. Podchodzę do meczów z większym spokojem.
Jak wyobrażasz sobie mecz numer 200?: Jeśli mi się to uda, będzie to znak, że wszystko idzie dobrze. Mam nadzieję, że po drodze będę świętował tytuły.
Komentarze (8)