Zerwanie więzadła w prawym stawie skokowym Vitora Roque, które może wykluczyć go z gry do końca sezonu w Ameryce Południowej, podsyciło debatę w Brazylii na temat tego, czy sztuczna murawa powoduje więcej kontuzji u zawodników. Joaquim Piera przeanalizował tę kwestię na łamach dziennika Sport.
Vitor Roque doznał kontuzji, grając na stadionie Athletico Parananese - Arena da Baixada. Jest to jeden z trzech stadionów w Brazylii z całkowicie syntetyczną nawierzchnią. Pozostałe dwa to AllianzParque (Palmeiras) w São Paulo i Olímpico Nilton Santos (Botafogo) w Rio de Janeiro.
W momencie upadku prawa stopa "Tigrinho" utknęła w murawie po ostrym starciu z kolumbijskim środkowym obrońcą Nico Hernándezem z Internacional de Porto Alegre. Pytanie, które wywołało wiele dyskusji w brazylijskich mediach, brzmi, czy w przypadku naturalnej trawy młody napastnik miałby większy zakres ruchu nogi.
W tym sezonie dwóch trenerów Renato Portaluppi (Grêmio) i Rogerio Ceni (który właśnie dołączył do Bahii), już podniosło alarm w związku z tą nawierzchnią. Ekstremalnym przypadkiem jest były zawodnik Blaugrany Luis Suárez, który od stycznia jest w Grêmio i który nie grał na sztucznej murawie z powodu decyzji lekarza, ponieważ jego kolana są bardzo poważnie uszkodzone.
Nie ma badań medycznych wskazujących na częstsze występowanie urazów w piłce nożnej na sztucznej murawie, czyli nawierzchni uznanej przez FIFA w 2001 roku. Mimo to, niektóre kraje podjęły rozstrzygające decyzje. Tego lata holenderskie kluby zdecydowały się na stopniowe wycofywanie syntetycznej murawy i zatwierdziły, że do końca sezonu 2025/26 wszystkie stadiony Eredivisie będą musiały powrócić do naturalnej trawy.
Komentarze (5)