W meczu Mallorca - Barcelona doszło do sporej kontrowersji sędziowskiej. Arbiter Alejandro Muñiz Ruiz początkowo odgwizdał bowiem rzut karny po ataku na Lamine Yamalu, ale potem cofnął swoją decyzję.
16-latek już po kilku chwilach od wejścia na boisko wpadł w pole karne, ale w końcu przewrócił się po wślizgu jednego z rywali. Muñiz Ruiz początkowo wskazał na jedenasty metr, ale VAR interweniował i zalecił mu obejrzenie sytuacji na monitorze. Ostatecznie arbiter główny postanowił cofnąć swoją decyzję. Powtórki pokazały, że był kontakt z nogą Lamine Yamala, ale dość nieznaczny. Zdania w tej sprawie są podzielone, ale według portalu Archivo VAR nie powinno być jedenastki. Inna sprawa, że system VAR miał wkraczać w sytuacjach związanych z oczywistymi błędami, a nie w "szarych" akcjach związanych z interpretacją zagrania. A jaka jest Wasza opinia w tej kwestii?
Komentarze (84)