Diego Godín niedawno zakończył profesjonalną karierę po 20 latach gry na boiskach Europy i Ameryki Południowej. Jeden z najlepszych obrońców w historii Atlético udzielił wywiadu w programie El Larguero, w którym wypowiedział się m. in. na temat João Felixa, Jude’a Bellinghama, Caso Negreira, jak również wspominał swoich najtrudniejszych rywali.
El Larguero: Czy mierzi cię sukces João Felixa w Barcelonie?
Diego Godín: Nie mam nic do João Felixa. Nie znam go (Felix przyszedł do Atlético tuż po odejściu Godína do Interu Mediolan - przyp. red.). Nie możemy mówić o triumfowaniu z powodu dwóch meczów. Zobaczymy po jakimś czasie, jak mu pójdzie.
Dlaczego nie odniósł sukcesu w Atlético?
To jest moja opinia z zewnątrz, bo nigdy nie dzieliłem z nim szatnim, żaden z kolegów z Atlético nie mówił mi nic na ten temat, a ja nigdy nie pytałem. Nigdy nie rozumiał czym jest Atlético i jego szatnia. Nigdy nie potrafił się dostosować do tego, co wymagał od niego klub. Zespół jest ponad jakimkolwiek zawodnikiem. Z zewnątrz wydaje się, że on bardziej myślał o sobie. Fani widzieli postawę, która im się nie podobała. Nigdy nie czuł się komfortowo, a ludzie nigdy go nie wspierali. Jego mimika i gesty podczas zmian były ewidentne... Nie wiem czyja to była wina. Jeśli chodzi o jego jakość, to jest niesamowita i niepodważalna.
Gdybyś był w tej szatni, to potrafiłbyś zmienić jego sytuację?
Nie wiem. Jestem bardzo ostrożny, ponieważ mam przyjaciół w Atlético. Nie wiem, co by się stało. Próbowano wszystkiego. Być może postąpilibyśmy inaczej. To nie wina Koke czy Griezmanna, darzę ich ogromną sympatią, prawdopodobnie próbowali wszystkiego, żeby pomoć João.
Zaskoczył cię Bellingham?
Przybyć do LaLigi będąc tak młodym i radzić sobie tak dobrze... Zaskoczył wszystkich. Widać, że jest dobrym zawodnikiem.
Co pomyślałeś kiedy dowiedziałeś się o Caso Negreira?
Bardzo mnie to smuci. Będą musieli to udowodnić, ale mógł wystąpić konflikt interesów, który szkodzi rozgrywkom. Gdyby wydarzyło się to w Urugwaju, to kraj stanąłby w płomieniach.
Najlepszy atakujący, którego przyszło ci pilnować?
Neymar, Messi i to Ney był najlepszy. Bale, Cristiano i Benzema też byli trudni.
A najlepszy środkowy obrońca przeciwko któremu grałeś?
Uwielbiałem Puyola. Zawsze podobał mi się jego sposób gry i to jak bronił swojej drużyny. Umiejętność wygrywania pozwala zdobyć szacunek wszystkich.
Komentarze (20)