Ansu Fati zadebiutował w barwach Brighton w wygranym meczu z Manchesterem United na Old Trafford

Dariusz Maruszczak

16 września 2023, 17:26

14 komentarzy

Fot. Getty Images

Ansu Fati zadebiutował w barwach Brighton już przy pierwszej szansie na występ. Napastnik wypożyczony z Barcelony pojawił się na murawie w 64. minucie spotkania z Manchesterem United.

Fati wszedł na boisko przy stanie 2:0 dla Brighton wraz z João Pedro. Zmienili oni strzelca pierwszego gola Danny'ego Welbecka i Adama Lallanę. Raptem kilka minut później João Pedro podwyższył wynik precyzyjnym strzałem z pola karnego. Ansu Fati uczestniczył w tej akcji, ale to Brazylijczyk był na czystej pozycji i otrzymał piłkę. Brighton nie cieszyło się jednak długo z wyniku 3:0, ponieważ Hannibal Mejbri trafił do siatki po uderzeniu z dystansu.

W kolejnej sytuacji z udziałem Fatiego dały się we znaki nawyki z Barcelony. Piłkę prowadził João Pedro, a wychowanek Blaugrany ustawił się za futbolówką, żeby dać koledze opcję wycofania do rozegrania w ataku pozycyjnym. Tymczasem napastnik zagrał do wybiegającego na wolne pole Mitomy. Być może Fati nieco skoryguje w Brighton ten nawyk z Barcelony związany ze zbyt częstym ustawianiem się do ataku pozycyjnego kosztem wyjścia do przodu.

W 87. minucie Fati już bardzo dobrze wybiegał w pustą przestrzeń, ale z całkowicie niezrozumiałych powodów nie dostał piłki od João Pedro. Zwłaszcza że to 20-latek przyczynił się do odbioru futbolówki i najpewniej wyszedłby na pozycję sam na sam z bramkarzem. Minutę później Fati tym razem dostał już piłkę od João Pedro i oddał celny strzał. Nie było to wybitnie groźne uderzenie, ale warto zwrócić uwagę na aktywny ruch bez piłki i dobre ustawienie się w miejscu możliwie najbardziej oddalonym od rywali, których było całkiem sporo w polu karnym. Warto też odnotować, że w doliczonym czasie gry po dobrym zwodzie Fati był faulowany przez przeciwnika przy próbie kontrataku.

Wychowanek Barcelony miał jednak swoją poważną szansę na gola w 93. minucie po doskonałym prostopadłym podaniu od jednego z kolegów. Wydaje się, że Fati zbyt długo czekał na oddanie strzału, wskutek czego obrońca zdołał się do niego zbliżyć, a Andre Onana wyczuł zamiary strzelca i, popisując się świetnym refleksem, sparował uderzenie na rzut rożny.

Wynik nie uległ już zmianie, a Brighton pokonało Manchester United na jego terenie 3:1. Zobaczymy, czy Fati dostanie więcej szans w następnych spotkaniach, ale już potwierdza się, że trafił do miejsca, w którym mechanizm drużyny funkcjonuje bardzo dobrze, a koledzy mogą stwarzać mu liczne okazje bramkowe. Na razie widać, że 20-latek musi adaptować się do systemu drużyny, co jest zrozumiałe w debiucie, ale warto zwrócić uwagę, że już teraz prezentuje on dużą ochotę do gry i wcale nie pęka w starciach na poziomie Premier League. Trener Roberto De Zerbi ustawił Fatiego w duecie środkowych napastników, ale z dużą swobodą poruszania się. Wszystkie 8 podań wychowanka Barcelony było celnych i wygrał on 1 z 3 pojedynków z rywalami.

Inny piłkarz Barcelony wypożyczony do klubu z Premier League Clement Lenglet przesiedział na ławce rezerwowych spotkanie Aston Villi z Crystal Palace (3:1).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (14)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze