Rewolucja w ataku Barcelony za Xaviego

Michał Gajdek

11 września 2023, 10:55

Mundo Deportivo

13 komentarzy

Fot. Getty Images

Kadra FC Barcelony w ostatnich latach przeszła drastyczną rewolucję. Jej efekty najbardziej widoczne są w formacji ataku - po ruchach w ostatnim okienku transferowym w Barçy nie pozostał już żaden z zawodników, którzy reprezentowali barwy Blaugrany w momencie objęcia stanowiska trenera przez Xaviego Hernándeza.

Ostatniego lata z Barceloną pożegnali się Ez Abde, Ousmane Dembélé oraz Ansu Fati, ten ostatni w założeniu tymczasowo. Oznacza to koniec rewolucji przeprowadzonej przez niecałe dwa lata od przybycia do klubu Xaviego Hernándeza w listopadzie 2021 roku.

Gdy były trener Al Sadd obejmował stanowisko, formacja ataku Barcelony wyglądała następująco: Ousmane Dembélé, Yusuf Demir, Memphis Depay, Martín Braithwaite, Luuk de Jong, Ansu Fati, Sergio Agüero (o którym już wówczas było wiadomo, że raczej nie wróci do składu przez problemy zdrowotne), Philippe Coutinho, a także zaciąg z drużyny rezerw: Ez Abde, Ilias Akhomach i Ferran Jutglà.

Niecałe dwa lata później, skład formacji ataku jest dużo mniej liczny. Znajdują się w nim Lamine Yamal, Ferran Torres, Raphinha, Robert Lewandowski oraz João Felix.

Pierwszym ruchem transferowym Xaviego było właśnie wzmocnienie ataku i sprowadzenie Ferrana Torresa już w styczniu 2022 roku. Barça zapłaciła Manchesterowi City 55 milionów, które mogą ulec zwiększeniu o kolejne 10 milionów zmiennych. Oprócz tego, w zimowym okienku transferowym do klubu trafili również Pierre-Emerick Aubameyang oraz Adama Traoré, obaj bezkosztowo (Gabończyk z wolnego transferu, zaś Hiszpan na wypożyczenie). Klub opuścili z kolei Yusuf Demir (powrót do Rapidu Wiedeń, by nie płacić dziesięciomilionowej opcji wykupu) oraz Philipe Coutinho (wypożyczenie do Aston Villi, zakończone definitywnym transferem). 

Lato 2022 przyniosło kolejne zmiany: Luuk de Jong oraz Adama Traoré zakończyli wypożyczenia, zaś Aubameynag udał się do Chelsea za 12 milionów euro. Martín Braithwaite rozwiązał natomiast kontrakt z klubem i odszedł do Espanyolu. W kadrze na nowy sezon pojawili się za to Lewandowski oraz Raphinha. Zeszłosezonowe ruchy dopełniło odejście Memphisa Depaya do Atlético w styczniu 2023 roku. Kampanię 2022/23 Barcelona kończyła zatem w następującym składzie w ataku: Ousmane Dembélé, Ansu Fati, Ferran Torres, Raphinha i Robert Lewandowski. 

Teraz w kadrze pozostało tylko trzech ostatnich, João Felix, przebywający na wypożyczeniu w klubie oraz 16-letni Lamine Yamal. W zimę ma do nich dołączyć VItor Roque z brazylijskiego Athletico Paranaense. Nie licząc Brazylijcyka, klub zapłacił za odnowienie formacji ataku 158 milionów euro plus możliwe 22 miliony w zmiennych (55+10 mln za Ferrana, 58+7 mln za Raphinhę oraz 45+5 mln za Lewandowskiego). Jeżeli chodzi o odejścia, to Barça zarobiła 85,9 miliona euro oraz możliwy 1 milion w zmiennych (20 mln za Coutinho, 5 mln za Ferrana, 3+1 mln za Memphisa, 50,4 mln za Dembélé oraz 7,5 mln mln za Abde). W przypadku Marokańczyka na uwadze należy mieć, że umowa dotyczyła 50% jego karty zawodniczej, zaś jeżeli chodzi o Francuza, do jego kieszeni zdaniem dziennikarzy Mundo Deportivo ma trafić 15 milionów euro z kwoty odstępnego. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy