Alejandro Balde: Musimy sięgnąć po Ligę Mistrzów

Mateusz Doniec

5 września 2023, 20:00

Mundo Deportivo

32 komentarze

Fot. Getty Images

Alejandro Balde udzielił dziś na początku zgrupowania reprezentacji Hiszpanii w Las Rozas wywiadów dla katalońskich dzienników Mundo Deportivo oraz Sport. Lewy obrońca przyznał, że chce naznaczyć epokę w klubie i zapewnił, że jego nowa umowa jest na dobrej drodze.

Mundo Deportivo: To zgrupowanie jest naznaczone opłakaną sytuacją, w jakiej znajduje się reprezentacja kobiet i hiszpańska piłka nożna. Co o tym sądzisz?

Alejandro Balde:  To były trudne dni, skomplikowane ze względu na wszystko, co się dzieje. Jak ludzie widzieli wczoraj, czterech kapitanów wyszło przemówić. Wszyscy zdecydowaliśmy się wydać oświadczenie, aby ludzie mogli poznać naszą opinię. I tak to wszyscy czujemy.

Czy ty osobiście śledziłeś mistrzostwa świata? Co myślisz o wszystkim, co wydarzyło się później?

Tak, oglądałem. To powód do dumy dla wszystkich Hiszpanek, że kobiecy futbol się rozwija i że mogą wygrać mistrzostwa świata. I w końcu szkoda, że ich wizerunek został nadszarpnięty przez takie gesty. Nie rozmawialiśmy o tym, jak wygrały, ale o innych kwestiach. Złożyliśmy już oświadczenie i to wszystko.

Pojawiła się również krytyka związana z waszym oświadczeniem...

Wszyscy mieliśmy mini spotkanie. Każdy z nas przedstawił swój punkt widzenia i uzgodniliśmy, co zamierzamy umieścić w oświadczeniu. To decyzja między nami wszystkimi i wybraliśmy to, co było najwłaściwsze.

Masz dobre relacje z zawodnikami, zwłaszcza z Barçy Femení. Czy byłeś w stanie porozmawiać z piłkarkami po zdobyciu tytułu?

Tak, rozmawiałem z Salmą i Aitaną i pogratulowałem im. To jeden z największych tytułów, jakie może zdobyć piłkarz.

Z drugiej strony, czy rozumiesz stanowiska takie jak Borjy Iglesiasa, który zdecydował, że nie będzie grać dla reprezentacji?

Jesteśmy w wolnym kraju, każdy może podjąć własną decyzję i myślę, że najważniejsze jest, aby ją uszanować.

Rozmawiałeś z nami niecały rok temu w Katarze podczas Mistrzostw Świata i wszystko potoczyło się bardzo szybko. Jak to zmieniło Twoje życie?

Wszystko dzieje się bardzo szybko w świecie piłki nożnej. Ale mam praktycznie takie samo życie jak zawsze, mam tych samych przyjaciół, a moja rodzina nadal mnie wspiera. Powiedziałbym, że moje życie jest takie samo.

Zostałeś spadkobiercą Jordiego Alby w Barcelonie, a teraz stajesz się jego spadkobiercą w reprezentacji narodowej. Co to dla ciebie oznacza?

Jordi Alba był jednym z najlepszych obrońców w reprezentacji i w Barcelonie, jeśli nie najlepszym. Jestem dumny, że mogłem zająć jego miejsce. Zająłem je w najlepszy możliwy sposób, z wielką chęcią udowodnienia swojej wartości.

Zostałeś nazwany nowoczesnym bocznym obrońcą. Jesteś fizyczny, silny, z wejściem w pole karne... Dostałeś całą lewą flankę dla siebie. Co to znaczy być nowoczesnym bocznym obrońcą?

Staram się dbać o wszystko, co jest w moich rękach: przygotowanie fizyczne, zapobieganie kontuzjom... To zależy od wielu czynników, ale staram się robić sesje na siłowni, czy to w domu, czy w klubie, dbam o dietę, która w dzisiejszych czasach jest bardzo ważna. No i ten nowoczesny boczny obrońca... teraz to modne. Jesteśmy bardziej ofensywni i prawda jest taka, że czuję się komfortowo.

Czy masz jakiś wzór w tym aspekcie?

Często patrzę na Alphonso Daviesa, Nuno Mendesa, Theo Hernándeza, oczywiście Jordiego Albę...

Wracając do reprezentacji.... Plan gry De la Fuente różni się nieco od planu Xaviego. Czego wymaga od ciebie selekcjoner?

Abyśmy grali tak, jak na poziomie klubowym, ponieważ jeśli tu jesteśmy, to dlatego, że podobno jesteśmy jednymi z najlepszych na naszej pozycji. A przede wszystkim, abyśmy dobrze się bawili.

Co myślisz o trenerze?

Wykonuje dobrą robotę, jak widzieliście w Lidze Narodów, którą wygrali [Balde był wtedy kontuzjowany — przyp. red.] Miejmy nadzieję, że będzie jeszcze lepiej.

Opuściłeś Final Four Ligi Narodów z powodu kontuzji... Czy jesteś już w pełni sił?

Tak, jestem.

Czy po tym zwycięstwie uważasz, że to pokolenie jest zdolne do kolejnego zwycięskiego cyklu, takiego jak ten, który mieliśmy jako mistrzowie świata?

Mamy bardzo dobrą grupę, jesteśmy bardzo młodym zespołem z wieloma talentami. Z czasem zobaczycie, że mamy niesamowity zespół.

Teraz czekają nas dwa bardzo ważne mecze w kontekście kwalifikacji do EURO 2024. Szczególnie ten pierwszy w Gruzji.

Traktujemy to jako wyzwanie. Bardzo ważne jest, aby wygrać te dwa mecze, szczególnie myśląc o piątkowym spotkaniu, w którym musimy zwyciężyć bez względu na wszystko.

Porozmawiajmy o fenomenie Lamine Yamala. Fenomenie jako zawodnika i jako medialnego boomu. Doświadczyłeś czegoś podobnego w zeszłym sezonie... czy masz jakieś osobiste wskazówki dotyczące zarządzania taką sytuacją?

Trzeba być spokojnym, starać się nie patrzeć zbytnio na media, ponieważ czasami mogą one zmienić twój punkt widzenia. Mieć dobry krąg przyjaciół i pozwolić rodzinie pomagać ci tak bardzo, jak to możliwe.

Jaki potencjał widzisz w Lamine Yamalu?

To bardzo dobry zawodnik, z cechami skrzydłowego, których obecnie się nie spotyka. To zawodnik, który bardzo nam pomoże zarówno w reprezentacji, jak i w Barcelonie.

Mówiąc o Barçy, czy macie lepszy zespół niż w poprzednim sezonie?

Przyszło wiele nowych  zawodników i mamy dobry zespół, ale mieliśmy też dobry zespół w zeszłym sezonie. Zawsze zamierzamy walczyć o wszystkie tytuły i starać się wygrać jak najwięcej meczów.  Ostatecznie wygra jedna drużyna, czy druga, ale Barça zawsze musi tam być.

Zanim przejdę do szczegółów, pozwól, że zapytam cię o twoją sytuację kontraktową. Wyślij uspokajającą wiadomość do culés... czy możemy uznać przedłużenie twojego kontraktu za domknięte?

Moi agenci wciąż nad tym pracują, ale prawda jest taka, że wszystko idzie bardzo dobrze. Moim zamiarem jest kontynuowanie kariery w Barcelonie i mam nadzieję, że wszystko nadal będzie szło dobrze.

Czy wkrótce będziemy mieli pozytywne wieści?

(śmiech) Zobaczymy, zobaczymy...

Ale zawsze mówiłeś, że twoim zamiarem jest naznaczenie pewnej ery w FC Barcelonie...

Tak, oczywiście, to klub mojego życia. Jestem tu od 13 sezonów i mam nadzieję, że będę miał bardzo długą karierę w tym klubie.

Na poziomie drużyny... w zeszłym sezonie wygrałeś ligę, twój pierwszy ważny tytuł jako piłkarz Barçy. W tym sezonie wielkim wyzwaniem jest Liga Mistrzów?

Tak, z pewnością. Musimy sięgnąć po więcej, po Ligę Mistrzów. To były dwa lata, które dały nam dwa mocne ciosy, ale w tym roku musimy spisać się lepiej.

Czy można oczekiwać, że będziecie kandydatami do wygrania Ligi Mistrzów?

Tak, myślę, że tak. W końcu jesteśmy Barçą i musimy być wyraźnymi kandydatami we wszystkich rozgrywkach.

W tym roku często gracie trzyosobową linią obrony i jesteście bardzo ofensywni. Jak wygląda ta nowa rola Balde?

To prawda, że w tym sezonie gramy nieco inaczej. W ataku gram jako skrzydłowy, a w obronie jako boczny obrońca. Staram się dawać z siebie wszystko, bo to dla mnie nowa pozycja. Stopniowo przyzwyczajam się do niej i jestem pewien, że wszystko dobrze się ułoży.

To wymagająca pozycja. Zwłaszcza w ataku, gdzie Lewandowski publicznie domagał się, aby docierało do niego więcej piłek. Powiedział, że prosi o to również swoich kolegów z drużyny. Czy to prawda?

Tak, to prawda. Robert jest zawodnikiem, który lubi mieć piłkę, utrzymywać z nią kontakt... Mówi nam, abyśmy zagrywali piłki do środka, chce je tam mieć.

Czy wraz z przybyciem Cancelo styl gry Barçy może się zmienić? Mówię tak, ponieważ dajesz dużo głębi na lewej stronie, ale Portugalczyk rusza do przodu na prawej stronie.

Może to być spowodowane tym, że jest atakującym bocznym obrońcą, ale może też grać w innych rolach. Na przykład w City grał również w środku i może nam tam pomóc. Dobrą rzeczą jest to, że jest topowym zawodnikiem, który wniesie do naszego składu wartość dodaną.

Xavi to kluczowy trener w twojej karierze... co znaczy dla ciebie twój trener?

Przede wszystkim jest trenerem, który dobrze zna klub i wie, jak my, młodzi, myślimy, ponieważ on też był w tym miejscu. A to bardzo nam pomaga.

Na koniec chciałbym poprosić cię o zdefiniowanie nowych zawodników jednym słowem. Zacznijmy od Gündogana.

Jest liderem.

João Felix...

Talent.

Cancelo...

Top.

Iñigo Martínez...

Ściana.

Oriol Romeu...

Również ściana.

I Lamine Yamal, jako bonus...

Crack.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (32)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze