Vitor Roque ostatecznie nie przybędzie do Barcelony w letnim okienku transferowym. Jak donosi Joaquim Piera ze Sportu, decyzja zapadła dopiero niedawno, ponieważ Katalończycy do samego końca liczyli na sprowadzenie napastnika już teraz. Pytanie brzmi, czy Blaugranie uda się zarejestrować 18-latka w styczniu.
Barça ma zapewnione kupno Roque, a do ustalenia pozostaje tylko kwestia, kiedy Brazylijczyk dołączy do zespołu. Według Piery Barcelona pracowała nad tym, żeby móc liczyć na piłkarza już teraz. Po odpadnięciu Athletico Paranaense w 1/8 finału Copa Libertadores nie było przeszkód sportowych w tym zakresie. I choć Xavi oficjalnie mówił, że piłkarz przybyłby dopiero w styczniu, zdaniem dziennikarza Sportu była to jedynie dyplomacja, ponieważ za kulisami Blaugrana pracowała nad ściągnięciem Roque.
Klub dyskretnie działał, aby zmieścić 18-latka w Finansowym Fair Play. Przypomnijmy, że koszt sprowadzenia Roque wynosił 30 milionów euro + zmienne, co zostałoby zamortyzowane na siedem sezonów kontraktu, a zarobki zawodnika ustalono na poziomie 3,5 miliona euro brutto w jego pierwszych rozgrywkach. Z kolei agent napastnika Andre Cury był do dyspozycji, aby ułatwić kontakty z Athletico Paranaense ws. rekompensaty za przyspieszenie transferu. Xavi też był entuzjastycznie nastawiony na przybycie młodego napastnika.
Jak donosi Piera, jeszcze kilka dni temu Barcelona utrzymywała w swoim planie działania opcję związaną z Roque i wierzyła, że może zmieścić go w budżecie razem z João Cancelo i João Felixem. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie trudniejsza, więc zdecydowano się na odłożenie operacji. Roque musi zostać w Brazylii co najmniej do stycznia. Zdaniem Piery Barça ma nadzieję, że LaLiga zatwierdzi luźniejszą interpretację Finansowego Fair Play, co pozwoli na rejestrację 18-latka w zimowym okienku transferowym. Trudno jednak liczyć na organizację Javiera Tebasa, więc klub będzie musiał już teraz wszystko zacząć planować, aby nie było komplikacji związanych z rejestracją utalentowanego Brazylijczyka.
Komentarze (3)