Alejandro Balde po raz kolejny odpowiedział na pytania kibiców na nowej aplikacji "The Residency - Football Stars", która umożliwia fanom luźną interakcję z piłkarzami z najlepszych klubów. 19-latek ujawnił, kto był jego ulubionym piłkarzem i napisał jedyne słowo, jakie zna... po polsku!
Alejandro Balde: Ansu i ja nie jesteśmy przyjaciółmi. Jesteśmy jak bracia! Wszyscy się dobrze dogadujemy, jak rodzina..., ale najlepsze relacje mam z Ansu.
- Co najbardziej lubię w meczach? Naszych kibiców.
- Ulubiony przedmiot? Przerwa!
- Cele na ten sezon? Jesteśmy Barçą! Musimy walczyć o wszystko.
- Tak, mam kanał na YouTube! Jeszcze go nie widzieliście?!
- Największe marzenie jako zawodnik Barçy? Wygrać Ligę Mistrzów!
- Ulubiony numer? Lubię numer "3".
- Moim ulubionym piłkarzem zawsze był Thierry Henry.
- Dlaczego zacząłem grać w piłkę? Bo patrzyłem jak gra mój brat Edi. Zacząłem grać przez niego. On już nie gra, ale był całkiem dobry. Był szybszy ode mnie!
- Ukryty talent? Od małego lubiłem układać kostkę Rubika.
- Ulubiony moment? Zdobycie pierwszej bramki w meczu, dzięki któremu wygraliśmy ligę. Gol na 2:1. Coś spektakularnego.
- Gdybym nie był piłkarzem? Hmm... byłbym lekkoatletą... albo aktorem! Lubię Willa Smitha.
- Nie lubię, kiedy nazywa się mnie "Alex"! Nienawidzę tego! Tylko "Alejandro", proszę! W sumie wszyscy mówią na mnie "Balde". Tylko w domu mówią "Alejandro".
- Uwielbiam LeBrona Jamesa! Mam nadzieję, że kiedyś będę mógł go spotkać.
- Lato czy zima? Kiedy jest lato, chcę, żeby przyszła zima, a kiedy jest zima, chcę, żeby przyszło lato!
- Kto ubiera się najlepiej w drużynie? Oczywiste - Alejandro Balde.
- Najzabawniejszy piłkarz? Abde!
- Robert Lewandowski bardzo nam pomaga i daje nam dużo porad. To naprawdę wielka przyjemność móc dzielić szatnię z takimi piłkarzami. Każdego dnia czegoś się uczysz.
- Znam się z Lamine Yamalem od wielu lat, kieidy byliśmy jeszcze w La Masii.
- Co mam na tapecie w telefonie? Zdjęcie z pucharem LaLigi!
- Xavi Simons i ja też jesteśmy jak bracia. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze razem zagramy!
- Ulubione wspomnienie z La Masii? Kiedy wszyscy razem oglądaliśmy mecze pierwszej drużyny. Cieszyliśmy się jak szaleńcy.
- Czego się boję? Węży!
- Wstydliwe wspomnienie? Kiedyś chciałem wejść do domu sąsiada, bo myślałem, że to mój dom.
- Ulubiony zespół NBA? Lakers!
- Kiedyś przed treningiem zamknąłem się przypadkiem w łazience i spóźniłem się na odprawę!
- Jakieś słowo po polsku? "Robert Lewandoski", nie znam nic więcej! Może być?
- Tak, staję się coraz bardziej rozpoznawalny, ale zawsze kiedy mogę, staram się zatrzymać do zdjęć, bo jeszcze dwa lata temu, to ja o nie prosiłem.
Komentarze (19)