Toni Juanmarti, który wczoraj wrócił do redakcji dziennika Sport, przyjrzał się jednemu z wygranych presezonu, a także ostatniego meczu z Cádizem - Ferranowi Torresowi. Dziennikarz zwraca uwagę w swoim felietonie na poprawę nie tylko sportową, ale i mentalną zawodnika. "Ferran the shark", czyli "Rekin Ferran", jak sam o sobie pisze, wraca do swojej najlepszej formy, strzelając praktycznie na zawołanie.
***
"Właśnie wtedy, gdy najbardziej tego potrzebował, Ferran Torres powrócił do swojej najlepszej formy. Napastnik Barçy, o którym spekulowano, że latem opuści klub, odpowiedział na te plotki ciężką pracą, zachowaniem spokoju i przede wszystkim zdobywaniem bramek. 23-latek z Walencji rozpoczął sezon we wspaniałej formie, a jego liczby wprost wołają o większą rolę w drużynie trenowanej przez Xaviego Hernándeza.
Nowa "siódemka" zdobyła już cztery bramki w 140 rozegranych do tej pory minutach [łącznie z presezonem — przyp. red.]. Oznacza to średnio jedną bramkę co 35 minut. W ostatnim meczu przeciwko Cádizowi Ferran pokazał, że potrafi dobrze wykańczać akcje, gdy w pojedynku jeden na jeden z Ledesmą trafił do siatki. To właśnie tam, w polu karnym, były gracz Manchesteru City robił różnicę w ostatnich meczach. W obliczu nieskuteczności Lewandowskiego natchnienie Ferrana może pomóc drużynie rozwinąć skrzydła.
Świadomy tego, jak funkcjonuje futbol, a przede wszystkim tego, co otacza stricte piłkarskie rozgrywki, zawodnik z Foios wyszedł z założenia, że nie będzie uciszał plotek, bazując na wypowiedziach (zresztą już wcześniej powtarzał, że pragnie kontynuować karierę w Barcelonie), ale na występach. Dlatego też zintensyfikował swoją pracę nad sylwetką i przygotowaniem mentalnym. Czekając, by móc zademonstrować na boisku swój talent. I to mu się udaje. "Ferran jest wzorem. Niezależnie od tego, czy wchodzi na 10 minut, 30 minut czy od początku, zawsze daje z siebie sto procent" - chwalił go w niedzielę Xavi. Jego "mentalność rekina", jak pokazuje w mediach społecznościowych, doprowadziła go do odwrócenia niewygodnej sytuacji.
Wyświetl ten post na Instagramie
Ferran:
Głód po więcej!
Nieobecność Raphinhi i możliwość powrotu do ustawienia z trójką naturalnych napastników zwiększają szanse "siódemki" na grę w wyjściowym składzie w starciu z Villarrealem. Jeśli Xavi zdecyduje się jednak powtórzyć skład z niedzieli, Ferranowi będzie trudniej o grę od pierwszej minuty, ponieważ Lamine zrobił wystarczająco dużo, by ponownie pojawić się w wyjściowej jedenastce. W każdym razie zdolność byłego gracza Valencii do odblokowywania się rośnie.
Ferran, któremu brakuje już tylko jednego gola w koszulce Barçy do wyrównania wyniku 16 bramek strzelonych dla Manchesteru City, będzie chciał strzelić swojego trzeciego gola z rzędu na Estadio de La Ceramica, co udałoby mu się po raz pierwszy w karierze na poziomie klubowym. Czekając, aż jego poprawa zostanie nagrodzona większą liczbą minut, Walencjanin nie chce przestać się poprawiać".
Komentarze (61)