AS: Gavi nie może sobie znaleźć miejsca w wyjściowym składzie

Tomasz Jastrzębski

18 sierpnia 2023, 22:00

AS

34 komentarze

Fot. Getty Images

W dzienniku AS opublikowano felieton Juana Jimeneza, w którym zwraca on uwagę na potencjalne problemy Gaviego w odnalezieniu się w nowej sytuacji. Do tej pory był właściwie niepodważalnym zawodnikiem pierwszego składu, a wraz z przyjściem Gündoğana, jego pozycja może nie być już taka pewna. Poniżej prezentujemy tłumaczenie tego artykułu.

Wpasowanie Gaviego do pierwszej jedenastki w tym sezonie, może być punktem spornym w Barcelonie. Sytuacja nie jest prosta. Pomocnik zaczął sezon jako rezerwowy w meczu z Getafe. I chociaż jakąś wymówką Xaviego może być fakt, iż wychowanek miał problemy z kontuzjami w trakcie prezesonu, to Gündoğan również doznał urazu z Realem Madryt, a Romeu dopiero co dołączył do zespołu. Tak czy inaczej, Gavi był rezerwowym w pierwszej kolejce sezonu, a Xavi spróbuje mu to zrekompensować wystawiając go w pierwszym składzie przeciwko Cádiz. Jednakże Gavi nie zadowoli się byciem piątym pomocnikiem i wypełnianiem minut, w których z jakiegoś powodu nie będą mogli grać Romeu, De Jong, Gündoğan i Pedri. Andaluzyjczyk nie jest już na tym etapie i nie zaakceptuje roli rezerwowego z kilku powodów.

Pierwszym z nich jest fakt, że ani De Jong, ani Pedri, nie mieli lepszych liczb od niego. Gavi zdobył trzy gole i miał siedem asyst, De Jong strzelił dwie bramki i miał cztery ostatnie podania, a Pedri zakończył sezon z dorobkiem siedmiu trafień i jednej asysty. Drugim argumentem jest jego wycena, która według serwisu Transfermarkt wynosi 90 mln euro. Wprawdzie Pedri jest wyceniany na 100 mln, ale już De Jong na 75 mln, nie mówiąc o Gündoğanie (20 mln) i Romeu (5mln). Dodatkowo na korzyść Gaviego przemawia wiek – jest on najmłodszy z całej piątki.

Dodatkowo młody pomocnik dopiero co podpisał nowy kontrakt i był głuchy na zaloty innych klubów, pomimo lepszych ofert i trudności z zarejestrowaniem jego umowy. Na każdym kroku podkreśla swoją wdzięczność i przywiązanie do klubu. Akceptował konieczności kilkakrotnej zmiany numeru na koszulce i nie planował skorzystać z klauzuli, która pozwalałaby mu odejść za darmo, jeśli klub nie zdoła go zarejestrować, jako zawodnika pierwszej drużyny.

Xavi przygotowywał się na te problemy i już w Las Vegas powiedział: „Jeśli spojrzysz na minuty, odkąd zostałem trenerem, to Gavi może być tym, który grał najwięcej i nie mam wątpliwości, że będzie fundamentalnym zawodnikiem. To czysta pasja i zwycięski charakter. Nic się nie zmienia”. Mundo Deportivo ujawniło kilka dni później, że trener z nim rozmawiał, żeby go uspokoić i wyjaśnić, że będzie ważny. Jednakże będzie musiał zrobić coś więcej, aby go przekonać. Póki co jego wybrańcami są: Romeu (pierwsza jedenastka we wszystkich meczach presezonu i w pierwszym oficjalnym), jego prawa ręka na boisku – Pedri, jeden z kapitanów – De Jong, oraz hitowy transfer okienka, czyli Gündoğan. Należy przypomnieć, że De Jong nie zaczynał poprzedniego sezonu jako titular, a Xavi tłumaczył to względami sportowymi, co może oznaczać, że teraz to Gavi nie jest wystarczająco dobry.

Gavi nie zamierza zadowolić się rolą drugoplanową i Xavi będzie musiał zarządzać sytuacją, w której każdy z jego pięciu pomocników będzie chciał być w wyjściowym składzie. Zmieści się tylko czterech. Jednak w trakcie sezonu zawsze są kontuzje i minuty dla każdego, ale w każdej szatni klubowej można wyczuć, kto tak naprawdę ma zaufanie trenera. Gavi nie chce być tym piątym w kolejności i Xavi będzie musiał go przekonać, że nim nie jest.

Komentarz

Kilka słów wyjaśnienia, bo nie możemy zapominać, że mamy do czynienia z madrycką gazetą. Sezon jest bardzo długi i nie ma powodów, żeby wyciągać pochopne wnioski po pierwszym meczu. Po pierwsze, powiedzieć, że Gavi miał problemy w trakcie presezonu, to nie powiedzieć nic. On nie zagrał w nim ani minuty, więc trudno oczekiwać, że będzie w pierwszej jedenastce w meczu z Getafe. Po drugie powoływanie się na wycenę zawodników, jako czynnik decydujący kto ma zagrać i jaką ma wartość dla trenera, jest co najwyżej zabawne.

Faktem jest, że sytuacja Gaviego nie będzie tak oczywista jak do tej pory, ale liczba rozgrywanych przez niego minut nie była normalna dla piłkarza w tym wieku, więc zdecydowanie przyda mu się trochę odpoczynku i oczywiście zadaniem trenera jest mu to wytłumaczyć i przemówić do rozsądku. Ambicja Gaviego nie jest problemem, ale atutem i jego motywacja i zapał będą korzystne dla zespołu. Chcemy twardej rywalizacji o miejsce w wyjściowym składzie i Gavi jest gwarancją, że żaden pomocnik nie spocznie na laurach.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (34)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze