Xavi Hernández niezmiennie domaga się sprowadzenia do Barcelony prawego obrońcy. Głównym kandydatem jest João Cancelo, a opcją rezerwową Ivan Fresneda. Relevo donosi, że Barçy rośnie konkurencja do sprowadzenia młodego zawodnika Realu Valladolid.
Jak wskazują dziennikarze, głównym orędownikiem transferu Hiszpana jest Deco, który jest w nim wręcz "zakochany" i poprosił jego agentów o czas, aby móc dopasować warunki operacji do limitu Finansowego Fair Play. Mimo, że zawodnik bardzo chce trafić do Barcelony, to ma również inne atrakcyjne oferty od klubów, które wyraziły swoje zainteresowanie - chodzi o Sporting Lizbona, FC Porto oraz dwa niewymienione z nazwy kluby angielskie.
Według informacji Relevo, to Barcelona jako pierwsza złożyła formalną ofertę transferu. 31 lipca Barca miała zaoferować osiem milionów euro stałej kwoty oraz dziesięć milionów zmiennych, podczas gdy klauzula Fresnedy wynosi 20 milionów euro. Real Valladolid odrzucił tę ofertę między innymi ze względu na znaczne rozłożenie płatności w czasie.
Mimo tego, kontakty między klubami nie ustały, a piłkarz w dalszym ciągu liczy na możliwość reprezentowania Blaugrany. Jeżeli ostatecznie do stolicy Katalonii nie trafi João Cancelo, Fresneda zostanie głównym kandydatem na prawą obronę. Co więcej, nawet jeżeli wypożyczenie Portugalczyka dojdzie do skutku, to nie musi to oznaczać rezygnacji z transferu młodego Hiszpana - nie są to transfery niekompatybilne, a klub chciałby zarówno spełnić jasne życzenie Xaviego w zakresie sprowadzenia Cancelo, jak i zapewnić sobie usługi zawodnika z wielką przyszłością, którym jest Fresneda.
Mimo tego, biorąc pod uwagę, że okienko transferowe dobiegnie końca już za dwa tygodnie, Hiszpan musi rozważać inne opcje, na wypadek gdyby transfer do Katalonii się nie powiódł. Jak wskazuje Relevo, piłkarz ma mieć dwie oferty od klubów z Anglii, które oferują mu projekt sportowy odpowiadający jego potencjałowi, a otoczenie zawodnika nie wyklucza, że może się on przenieść do Premier League. Oprócz Anglików, Fresnedą interesują się także Sporting Lizbona i FC Porto - klub ze stolicy Portugalii nawiązał już nawet kontakty z Realem Valladolid. Piłkarz ma jednak podchodzić do gry w lidze portugalskiej z większą rezerwą niż do opcji Barçy lub Premier League.
Fresneda obecnie odczuwa drobne dolegliwości, które uniemożliwiły mu treningi w ostatnim czasie, co spowodowało, że nie znalazł się w kadrze na mecz Realu Valladolid z Realem Saragossa, rozgrywany dziś wieczorem.
Komentarze (8)