Yusuf Demir ponownie zmienia klub. Austriak od tego sezonu będzie występował na wypożyczeniu w FC Basel. Jeszcze nie tak dawno Barcelona sprowadzała nastoletniego wtedy prawego skrzydłowego z łatką wielkiego talentu, jednak jego etap w stolicy Katalonii bardzo szybko się skończył.
Yusuf Demir to wychowanek Rapidu Wiedeń, jednego z największych klubów w Austrii. W 2021 roku w wieku 18 lat piłkarz został wypożyczony do FC Barcelony za ok. 500 tysięcy euro. Jej trenerem był wtedy Ronald Koeman, który rok wcześniej wrócił do Barçy w bardzo skomplikowanym momencie, tuż po klęsce ekipy Setiena z Bayernem.
Demir, jako lewonożny prawy skrzydłowy i w sytuacji nieoczekiwanego odejścia Leo Messiego do PSG, mógł wzbudzać pewne nadzieje. Zawodnik trafiał zresztą do Barçy na wypożyczenie jako "perła austriackiej piłki". Klub miał też opcję jego wykupu za ok. 10 mln euro.
Niestety przygoda Yusufa w Blaugranie potrwała bardzo krótko. Mimo początkowej ekscytacji (przykłady: LINK1, LINK2) i zostania najmłodszym debiutantem nie-Hiszpanem od czasów Messiego, Koeman bardzo szybko przestał liczyć na austriackiego napastnika. Ostatecznie Demir wrócił do Rapidu nawet szybciej niż przewidywała to umowa, czyli po zaledwie połowie sezonu 2021/22.
Kibice Barcelony mogą już dość słabo pamiętać występy młodego Austriaka. Jego najbardziej pamiętną akcją jest prawdopodobnie trafienie w poprzeczkę w Lidze Mistrzów w spotkaniu z Benfiką. Kto wie, jak potoczyłyby się jego losy (i samej Barcelony w tamtym sezonie), gdyby piłka poszybowała kilkanaście centymetrów niżej...
Po powrocie do Rapidu zawodnik rozegrał trochę meczów w austriackiej Bundeslidze, jednak bardzo szybko został sprzedany do Galatasaray za 6 mln euro. W Turcji piłkarz też nie został wielką gwiazdą. Wczoraj oficjalne ogłoszono, że Demir uda się na ponowne wypożyczenie. Jego nowy klubem przez kolejne pół roku będzie FC Basel, czyli zespół, który w ostatnim sezonie ligi szwajcarskiej zajął 5. miejsce.
Ciężko stwierdzić, czy Austriakowi uda się tam odbudować. Wciąż ma przed sobą wiele lat kariery i wszystko może się zdarzyć, jednak trudno nie oprzeć się wrażeniu, że jego losy mogą być podobne np. do tych Halilovicia. Swego czasu wielki chorwacki talent także w bardzo młodym wieku trafił do Barcelony. Być może taki krok okazał się zwyczajnie zbyt szybki dla obu piłkarzy. Także Alen zdecydowanie nie sprostał oczekiwaniom i szybko odszedł z Barçy, by potem "tułać się" po wielu klubach. Obecnie 27-letni Chorwat jest zawodnikiem Fortuny Sittard z Eredivisie, a jego wartość rynkowa wg Transfermarktu wynosi zaledwie 300 tys. euro.
Komentarze (8)