Dyrektor sportowy Athletico Paranaense Alexandre Mattos ponownie stwierdził w rozmowie z Mundo Deportivo, że Vitor Roque nie trafi do FC Barcelony tego lata. Zapewnił też, że jego klub nie chce dodatkowych pieniędzy za przyspieszenie transferu.
- Vitor zostaje tutaj. Nie ma teraz możliwości odejścia. Został sprzedany na takich warunkach. Zostanie przynajmniej do grudnia. Nie ma innej możliwości. Barcelona, Andre Cury i Vitor już o tym wiedzą. Zostanie i od stycznia będzie dostępny dla Barcelony - powiedział Alexandre Mattos, zamykając ostatecznie temat Brazylijczyka.
Następnie zapewnił, że nie chodzi o kwestię ewentualnej dopłaty ze strony FC Barcelony. - Nie chcemy pieniędzy, potrzebujemy Vitora Roque, aby wziąć udział w Copa Libertadores w 2024 roku, czyli na stulecie Athletico Paranaense - powiedział dyrektor brazylijskiego klubu.
Odejście Ousmane'a Dembélé z Barcelony miało otworzyć drzwi dla Vitora Roque, lecz ostatecznie wszystko odbędzie się zgodnie z pierwotnym planem. Mimo realnej chęci ze strony klubu sprowadzenie Brazylijczyka będzie musiało poczekać co najmniej do stycznia. Joaquim Piera z dziennika Sport informował kilka dni temu, że ewentualne przyspieszenie przybycia Roque może wiązać się z opłatą ze strony Barcelony, lecz wygląda na to, że sprawa została zamknięta.
Barça skupia się teraz na pozyskaniu prawego obrońcy (Cancelo) i ofensywnego pomocnika (Bernardo Silva lub Giovani Lo Celso), a niewykluczone, że klub ruszy też pod koniec okienka po João Felixa.
Komentarze (5)