Jeszcze w czerwcu wydawało się, że Ferran Torres może być jednym z głównych kandydatów do odejścia z Barcelony. Hiszpan stwierdził jednak, że nie zamierza zmieniać otoczenia, a Xavi dał mu szansę na zmianę jego sytuacji, wyznaczając mu inną rolę niż dotychczas.
Minione rozgrywki były dla 23-latka nieudane, ponieważ w 45 występach (1884 minuty na boisku) strzelił zaledwie siedem goli. Niejasna pozostawała jego rola w drużynie i miejsce na boisku. Torres był jednym z głównych kandydatów do odejścia, ale Barça nie miała specjalnych ofert za niego i choć mówiło się również o wypożyczeniu napastnika, ostatecznie został on w klubie. Hiszpan po zakończeniu poprzedniego sezonu odbył nawet rozmowę z Xavim i otrzymał od niego zapewnienie otrzymania kolejnej szansy na poprawę swojego położenia w zespole.
Torres mocno rozpoczął przygotowania do nowych rozgrywek, a media chwaliły jego zaangażowanie. Na efekty pracy trzeba będzie jeszcze poczekać, ale 23-latek ma za sobą udane tygodnie. Może to też wynikać ze zmiany pozycji w zespole. Torres do tej pory zdecydowaną większość meczów w Barcelonie rozegrał na skrzydłach, a tymczasem we wszystkich spotkaniach presezonu występował na środku ataku w roli dublera Roberta Lewandowskiego.
Nieoczekiwanie to właśnie Hiszpan z trzema golami na koncie został najlepszym strzelcem Blaugrany podczas presezonu. Tylko w słabszym w jego wykonaniu spotkaniu z Milanem nie wpisał się na listę strzelców. Gra w roli środkowego napastnika sprawia, że Torres może częściej wykorzystywać swoje zalety związane z grą między liniami, dobrym ustawianiem się na boisku i szukaniem wolnej przestrzeni. Być może Xavi wreszcie dostrzegł, że 23-latek ma problemy z grą na skrzydle w związku z nieumiejętnością urwania się rywalowi i wygrania pojedynku.
Warto jednak pamiętać, że niektóre doniesienia wskazują na chęć Barcelony co do przyspieszenia przybycia innego środkowego napastnika Vitora Roque. Na razie Ferran otrzymał numer 7 w zespole po odejściu Ousmane'a Dembélé.
Komentarze (13)