Temat transferu Neymara do Barcelony zaczyna nabierać tempa. Doniesienia medialne wskazują nawet, że operacja mogłaby przyspieszyć, gdyby Xavi dał zielone światło na jej przeprowadzenie, ale na ten moment trener ma wątpliwości. Sprawa jest bardzo ciekawa, więc rozważmy argumenty za i przeciw przybyciu brazylijskiej gwiazdy do Blaugrany.
Powrót Neymara musi w jakimś stopniu rodzić ekscytację u kibica Barcelony, biorąc pod uwagę sytuację klubu w ostatnich latach. Zwłaszcza że do tej pory wydawało się, że tego lata do zespołu dołączy jeszcze co najwyżej nowy prawy obrońca, a nie czołowa gwiazda europejskiej piłki, działająca na masową wyobraźnię. Ewentualne pozyskanie Neymara zawiera w sobie całe mnóstwo różnych wątków i wiąże się z pewnymi implikacjami, które trzeba mieć na uwadze.
Gwiazda pierwszej wielkości
Na początku trzeba podkreślić, że pod względem poziomu czysto sportowego Brazylijczyk byłby dużą nadwyżką w klubie. Neymar jest dużo lepszym piłkarzem niż Ousmane Dembélé, więc saldo wyszłoby Barcelonie na plus. 31-latek w poprzednim sezonie strzelił 18 goli i zaliczył 17 asyst, co stanowi lepszy rezultat w punktacji kanadyjskiej niż połączony wynik Francuza z ostatnich dwóch kampanii (10 bramek i 22 asysty). Neymar z miejsca wypełniłby lukę w zakresie wygrywania pojedynków i robienia różnicy na połowie rywala, a bez wątpienia jest dużo skuteczniejszy od Dembélé. Taki zawodnik jest w stanie w pojedynkę rozstrzygać o losach meczów jednym genialnym zagraniem. Barça miałaby gwiazdę pierwszej wielkości, zawodnika mogącego z marszu zostać najbardziej decydującym piłkarzem w LaLidze.
Problemy zdrowotne
Neymara z Dembélé łączy niestety jeszcze jeden temat. Kontuzje. Brazylijczyk spędził w PSG sześć lat i w tym czasie ani razu nie rozegrał więcej niż 31 meczów w sezonie. Szczególnie często wypadał z gry w końcówkach rozgrywek, decydujących w walce o trofea. Jeśli krytykowaliśmy Dembélé za liczne absencje, to klub może wpakować się na podobną minę w przypadku Neymara. A trzeba brać pod uwagę, że skrzydłowy młodszy już nie będzie - w zbliżającej się kampanii skończy 32 lata. Podatność na urazy może jeszcze wzrosnąć, zwłaszcza że piłkarz ma taki tryb życia, a nie inny. Czy będziemy zadowoleni, jeśli Neymar zagra w nieco ponad połowie meczów?
| Sezon | Mecze rozegrane | Mecze PSG ogółem | Minuty | Gole | Asysty |
| 22/23 | 29 | 50 | 2361 | 18 | 17 |
| 21/22 | 28 | 50 | 2328 | 13 | 8 |
| 20/21 | 31 | 57 | 2304 | 17 | 11 |
| 19/20 | 27 | 49 | 2383 | 19 | 12 |
| 18/19 | 28 | 55 | 2346 | 23 | 13 |
| 17/18 | 30 | 56 | 2697 | 28 | 16 |
Struktura drużyny
Xavi na razie nie jest zwolennikiem pozyskania Neymara, ponieważ obawia się o harmonię i równowagę w zespole, który ma już pewną strukturę i hierarchię. Przybycie gracza formatu Brazylijczyka na pewno doprowadziłoby do konieczności przeformatowania pewnych tematów. W tym zakresie mamy dwa wątki. Pierwszy z nich dotyczy ducha zespołu. Według Gerarda Romero szatnia pozytywnie podchodzi do tematu, ale pozostaje pytanie, jak Neymar wpłynąłby na ekipę w trakcie sezonu. Nawet zwolennicy Brazylijczyka muszą przyznać, że jest on postacią wzbudzającą kontrowersje, wcale niełatwą w obyciu. Czy przybycie Neymara nie obniżyłoby poziomu dyscypliny w zespole? Czy Xavi potrafiłby utrzymać nad nim kontrolę, aby piłkarz realizował jego założenia? Czy gwiazdor nie będzie miał negatywnego wpływu na młodszych, rozwijających się graczy?
Pytania dotyczą również ułożenia drużyny na boisku, zwłaszcza że Xavi buduje zespół już od pewnego czasu. Przybycie Neymara musiałoby zmienić hierarchię w ataku i rozłożenie akcentów, nad którymi pracował trener. Można się spodziewać, że Brazylijczyk grałby na lewym skrzydle, co zamyka miejsce na tej pozycji dla Ansu Fatiego. W takiej sytuacji 20-latek zapewne zażądałby transferu. Biorąc pod uwagę liczbę pomocników i częstą grę czterema graczami w tej formacji, zmniejszyłaby się też rola Raphinhi, a przecież Barça nie ma ofensywnie usposobionego prawego obrońcy, który zabezpieczyłby tę stronę boiska. Trudno się dziwić Xaviemu, że wyraża wątpliwości, skoro musiałby bardzo wiele zmienić w swoich planach, a odpowiedzialność za wynik i tak spadnie na jego barki, gdyby coś poszło nie tak.
Jaki koszt?
Osobną kwestią są warunki finansowe operacji. Na razie niewiele wiadomo na temat szczegółów transakcji. Generalnie wygląda na to, że celem byłoby wypożyczenie Neymara. Na jakich warunkach? Czy z opcją wykupu? Tego jeszcze nie wiemy. Pewne jest tylko to, że problemem może być pensja zawodnika, szacowana przez różne media na 40-50 milionów euro. Nawet gdyby Barcelona miała opłacać tylko część takiego wynagrodzenia, stanowiłoby ono duże obciążenie dla budżetu klubu. Być może uwarunkowałoby nawet inne operacje, a przecież Barça nie zarejestrowała jeszcze zaległych kontraktów swoich graczy. Skomplikowany temat, którego nie można bagatelizować.
Z drugiej strony, gdyby PSG rzeczywiście godziło się na wypożyczenie, mogłaby to być duża okazja rynkowa dla Barcelony, w zależności od warunków operacji. Nie na co dzień można pozyskać na takiej zasadzie gracza tego kalibru. Zwłaszcza że przybycie Neymara wygenerowałoby ogromne zainteresowanie kibiców. Na poziomie marketingu czy sprzedaży biletów zostałyby wygenerowane dodatkowe przychody. Można się spodziewać wybuchu powszechnego entuzjazmu, przynajmniej na początku. Zagadkowa pozostaje rola Katarczyków, którzy są przekonani, że Neymar zostanie piłkarzem Barcelony. Czyżby tamtejsi decydenci mieli jakiś związek z tą operacją?
Last dance?
Nie bez znaczenia jest też związek emocjonalny. Niektórzy do dziś nie mogą przebaczyć Neymarowi odejścia z klubu, które odbyło się na podobnych zasadach do coraz bliższego transferu Dembélé. Brazylijczyk dopiero w połowie okienka poinformował Barcelonę o wyborze PSG. Wielu fanów poczuło się zdradzonych przez zawodnika, z którym później kontynuowano spory na poziomie sądowym. Z drugiej strony czas leczy rany, a szansa na ponowne napisanie historii z wielką gwiazdą może być dla kibiców ekscytująca. Zwłaszcza że Neymar pozostawił po swoim odejściu wrażenie niedokończenia pewnych spraw. To wyrażenie zaczyna być zbyt często używane, ale byłby to jakiś rodzaj last dance, na który fani liczyli w przypadku Messiego.
Jesteśmy ciekawi, jakie jest Wasze zdanie na temat ewentualnego powrotu Neymara. Chcielibyście, żeby taki gracz trafił do Barcelony bez względu na wszystko czy tylko w przypadku zaistnienia bardzo korzystnych warunków? A może Neymar w ogóle nie powinien wracać? Zachęcamy do oddania głosu w ankiecie i podzielenia się swoją opinią w komentarzu.
Komentarze (47)