Girona wreszcie mogła dziś oficjalnie zaprezentować Pablo Torre, który przybył do tego klubu na zasadzie wypożyczenia z Barcelony. Młody pomocnik przyznał, że nadal myśli o odniesieniu sukcesu w Blaugranie, i potwierdził, że jego ostatnia kontuzja nie jest poważna.
Na początku głos zabrał dyrektor sportowy Girony Quique Carcel. - Cieszę się, że tu jest. Chcę podziękować jego agentowi i rodzinie za zaufanie do tego projektu. Jest piłkarzem, którego obserwowaliśmy od etapu młodzieżowca i co rok pytaliśmy o niego, ponieważ jest przyzwyczajony do naszego stylu gry i ma profil zawodnika, którego potrzebuje trener. Jest młody, musi przejść swój proces, ale jesteśmy pewni, że da odpowiedni poziom, i mamy nadzieję, że jak najszybciej się zaadaptuje.
Torre został zapytany o swój stan zdrowia po ostatnim urazie i o to, dlaczego wybrał Gironę. - To było uderzenie w mięsień, ale to będzie tylko pięć dni przerwy, i myślę, że jutro będę mógł już mógł być z drużyną. Bardzo mi się podoba styl gry Girony i myślę, że ten rok może mi pomóc w rozwoju. Bardzo chciałem tu przyjechać.
20-latek wspomniał o trudnym sezonie w Barcelonie, ale nie ukrywa, że nadal liczy na odniesienie sukcesu w Dumie Katalonii. - Piłkarz zawsze chce grać i też nie spędziłem tego czasu zbyt dobrze. Zamierzam się wiele nauczyć i przyszedłem tu z maksymalnymi nadziejami, chcę grać jak najwięcej. W perspektywie krótkoterminowej oczywiście myślę o Gironie, w końcu jestem teraz w tej drużynie na wypożyczeniu. Ale cóż, gdy myślę o przyszłości, oczywiście moim marzeniem jest też odniesienie sukcesu w Barcelonie, ale teraz jestem skupiony na Gironie, chcę rozegrać wiele minut i dobrze się bawić z drużyną i kolegami.
Torre został zapytany, czy jego przybycie było związane z transferem Oriola Romeu. - To były oddzielne operacje, przynajmniej z tego co wiem, ja chciałem tu przyjść.
Zawodnik zabrał głos na temat stylu gry Girony oraz swojego miejsca na boisku. - Lubię oglądać futbol, mecze ligowe ogółem. Taki zespół jak Girona zawsze się podoba, ponieważ gra dobrze i kieruje się w stronę bramki. Widzę siebie na pozycji mediapunty, schodzącego do środka pomocy lub ze skrzydła do środka, myślę że w tej roli mogę rozwijać swoje najlepsze cechy. W każdym razie będę grał tam, gdzie ustawi mnie trener.
Torre wypowiedział się na temat celów indywidualnych i zespołowych. - Osobiście postaram się rozegrać jak najwięcej możliwych minut i pomóc Gironie osiągnąć wszystko, czego chce. Musimy iść mecz po meczu, bez myślenia o wielkich rzeczach, wygrywać wszystko, co możemy, a potem, jeśli będziemy mogli walczyć o europejskie puchary, to świetnie.
Młody gracz był też pytany, czy zastąpi w Gironie Rodrigo Riquelme. - Nie widzę siebie zastępującego kogokolwiek, przychodzę, żeby dać z siebie to, co najlepsze i być sobą.
Komentarze (2)