Jakie są opcje rynkowe na wzmocnienie ataku Barcelony po ewentualnym odejściu Dembélé?

Dariusz Maruszczak

31 lipca 2023, 17:30

Sport

56 komentarzy

Fot. Getty Images

Wygląda na to, że Barcelona będzie musiała pogodzić się z odejściem Ousmane’a Dembélé. W mediach padają już nazwiska piłkarzy, którzy mogą znaleźć w orbicie zainteresowań Blaugrany na wypadek chęci pozyskania ofensywnego zawodnika w miejsce Francuza. Nie wszyscy odpowiadają profilowi Dembélé, więc niewykluczone, że klub pozyskałby gracza o innej charakterystyce.

Bernardo Silva

Nie ma wątpliwości, że w przypadku odejścia Dembélé prędzej czy później padnie w mediach to nazwisko. Portugalczyk od długiego czasu był łączony z Barceloną, a jego ewentualne przybycie z pewnością osłodziłoby Xaviemu rozstanie z francuskim skrzydłowym, nawet jeśli gracz Manchesteru City jest nieco innym typem piłkarza. Problem w tym, że koszt pozyskania Bernardo Silvy jest tak wysoki, że nawet przy sprzedaży Dembélé może być nieosiągalny dla Blaugrany. Tym bardziej, że według ostatnich doniesień City uważa swojego zawodnika za niedostępnego do sprzedaży. Zobaczymy jednak, jakie będą ostateczne warunki transferu Dembélé, i ile Barça będzie mogła wydać po tej operacji. Bernardo Silva zapewne będzie marzeniem nie do zrealizowania, ale można spodziewać się chociaż podjęcia próby przez Barcelonę.

Yannick Ferreira Carrasco

Reprezentant Belgii był na celowniku Barcelony od dłuższego czasu, a klub miał nawet opcję wykupu zawodnika z Atlético za kilkanaście milionów euro. Wygasła ona na początku lipca, ale niewykluczone, że Barça znów skieruje wzrok na Carrasco po odejściu Dembélé. Co prawda 29-latek występuje na lewym skrzydle, ale z perspektywy Blaugrany byłoby to jeszcze korzystniejsze, ponieważ na tej flance są braki, a na prawej stronie mógłby grać Raphinha. Carrasco nie jest jednak graczem gwarantującym na tym etapie kariery najwyższy europejski poziom, a w poprzedniej kampanii strzelił 10 goli i zaliczył 5 asyst w 44 występach. W dodatku w nadchodzącym sezonie przekroczy trzydziestkę. Ciekawe, ile Atlético zażyczyłoby sobie za Belga, skoro jego kontrakt obowiązuje jeszcze tylko przez rok.

João Felix

Nie można zapominać o innym Portugalczyku, który niedawno wyznał nawet, że chciałby grać dla Barcelony. João Felix jest, delikatnie mówiąc, w kiepskich stosunkach z Atlético i najlepszym wyjściem dla obu stron będzie zakończenie współpracy. Problem w tym, że Rojiblancos chcieliby odzyskać część środków zainwestowanych w piłkarza kupionego za ponad 120 milionów euro. Dodatkowo Felix ma duże zarobki, co jeszcze bardziej komplikuje sprawę na poziomie finansowym. Ponadto 23-latek czuje się lepiej w środku niż na skrzydle. W poprzednim sezonie Felix strzelił 9 goli i zaliczył 3 asysty w 40 meczach. Gracz tyle utalentowany, co problematyczny i niestabilny.

Giovani Lo Celso

Argentyńczyk jest bardziej pomocnikiem niż napastnikiem, ale od pewnego czasu jest na celowniku Barcelony i klub w przypadku fiaska innych operacji mógłby ruszyć właśnie po niego. Zwłaszcza że Lo Celso jest ceniony właśnie ze względu na swój ofensywny profil i zdolność dotarcia do okolic pola karnego poprzez podanie lub rajd, a Xavi chciał mieć w kadrze ofensywnego pomocnika. Liczby 27-latka nie robią wrażenia - 2 gole i 3 asysty w 29 spotkaniach Villarrealu, ale zawodnik leczył też kontuzję w trakcie sezonu.

Federico Chiesa

W różnych włoskich czy hiszpańskich mediach przebąkuje się na temat możliwości wymiany Chiesy na Francka Kessiego. Włoski skrzydłowy ma za sobą kiepski sezon, który rozpoczął się dla niego dopiero w październiku po wyleczeniu kontuzji zerwanego więzadła krzyżowego. Pojawia się sporo doniesień na temat możliwości odejścia Chiesy z Juventusu, ale piłkarz musiałby odbudować się po urazie. W poprzednim sezonie strzelił 4 gole i zaliczył 6 asyst w 33 występach.

Alexis Sánchez

Tę sensacyjną kandydaturę przedstawił dziennikarz Josep Capdevila, zdaniem którego agent Chilijczyka jest dziś w Barcelonie. Alexisowi wygasł kontrakt z Marsylią, więc mógłby trafić do Dumy Katalonii za darmo. W poprzednim sezonie strzelił dla Olympique 18 goli w 44 meczach. Jeden z użytkowników Twittera @MisterCruyff14 zwrócił jednak uwagę, że Capdevila już po raz trzeci umieszcza Alexisa w Barcelonie, a robi to po to, żeby wyświadczyć przysługę bliskiemu przyjacielowi piłkarza.

Oczywiście nie można wykluczyć, że Barcelona przeznaczy środki ze sprzedaży Dembélé na gracza z zupełnie innej pozycji. Może to być przede wszystkim prawy obrońca, a doniesienia medialne wskazują, że Barça celowałaby w pozyskanie João Cancelo lub Ivana Fresnedy. Portugalczyk też mógłby w razie czego zagrać nawet w ataku. Warto zwrócić uwagę, że kontraktu z żadnym klubem nie podpisał jeszcze kolejny ofensywny pomocnik Daichi Kamada. Podobnie wygląda sytuacja Adamy Traoré, ale Xavi nieszczególnie stawiał na wychowanka podczas jego ostatniego wypożyczenia, więc ten ruch jest raczej nierealny. Ciekawe, kiedy media zaczną łączyć z Blaugraną Neymara. Nie ulega wątpliwości, że po odejściu Dembélé Barcelonie może brakować zawodnika rozszerzającego grę i potrafiącego wygrywać pojedynki oraz robić różnicę na połowie rywala, ale wcale nie jest pewne, że do klubu trafiłby typowy skrzydłowy.

A jakie jest Wasze zdanie? Czy Katalończycy powinni ewentualnie sprowadzić kogoś do ataku w miejsce Dembélé? A może obecne zestawienie napastników jest wystarczające? Zachęcamy do wzięcia udziału w ankiecie i podzielenie się swoją opinią w komentarzach. Możecie też przedstawiać kandydatury piłkarzy, których widzielibyście w miejsce Dembélé.

Ankieta

Czy Barcelona powinna sprowadzić kogoś do ataku w przypadku odejścia Dembele?

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (56)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy