Dla wielu kibiców Barcelony nowy nabytek klubu Oriol Romeu wciąż jest swego rodzaju zagadką. W swoim ostatnim materiale wideo na YouTube przemyślenia na temat tego zawodnika przedstawił dziennikarz Canal+Sport Tomasz Ćwiąkała. Poniżej przedstawiamy najciekawsze cytaty dotyczące nowego piłkarza Blaugrany.
Jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem transferu Romeu Joan Laporta przyznał, że ta operacja jest korzystna dla Girony. Ćwiąkała nie zgadza się z takim postawieniem sprawy i zwraca uwagę, jak istotny był to gracz dla klubu z Montilivi. – Był to zdecydowanie najważniejszy ich piłkarz w zeszłym sezonie (…) Cała gra Girony opierała się na rzadko wychodzącym z cienia Oriolu Romeu. To był piłkarz, od którego było wszystko uzależnione, dawał klasyczną równowagę, osiągnął w tym perfekcję – mówi dziennikarz.
– Na poziomie Girony w ostatnim sezonie wyglądało to, nie boję się tych słów, wspaniale. Na tej pozycji Oriol Romeu spisywał się po prostu znakomicie, to była topka na swojej pozycji. Przestrzegam jednak kibiców Barcelony przed oczekiwaniem czegoś ekstra, bo on tego nie da. Zawsze za to da „6” czy „7” na „10”, choć zobaczymy, jak to będzie na wyższym poziomie – ocenił.
Ćwiąkała zwraca też uwagę, że Romeu jest zawodnikiem cenionym przez swoich poprzednich trenerów. – Míchel powiedział, że spośród wielu piłkarzy, jakich prowadził w swojej karierze, to właśnie Oriol Romeu, obok Mikela Rico, jest graczem, który najlepiej rozumiał to, czego od niego oczekiwał. Ralph Hasenhüttl, który prowadził go w Southampton, powiedział, że podczas czternastu lat pracy w roli trenera nigdy nie spotkał kogoś tak profesjonalnego – tłumaczy dziennikarz, pokazując w ten sposób pewien aspekt charakteru pomocnika.
Znany jest też pewien epizod sprzed lat, gdy Romeu zasięgnął opinii starszego kolegi, który obecnie jest jego trenerem. – W pewnym momencie bardzo postawił na swój indywidualny rozwój i spytał Xaviego, jak to jest, że jemu nigdy nie zdarzają się błędy w koncentracji i zawsze jest dobrze ustawiony. Xavi odpowiedział, że podchodzi do każdego kontaktu z piłką, jakby był tym ostatnim, a każdy mecz i akcję traktuje na 100% – relacjonuje dziennikarz.
Ćwiąkała bardzo klarownie charakteryzuje styl Romeu. – To nie jest piłkarz, którym ktokolwiek będzie się zachwycał, albo dla którego przychodzi się na trybuny. To człowiek wybitnie od czarnej, brudnej roboty. Nie boi się pracy w odbiorze i wślizgów, gra w piłkę w bardzo prosty sposób, nie komplikuje sobie życia. Rozwiązania proste nie muszą jednak oznaczać banalnych, zdarza mu się zauważyć kolegę, gdy wielu pomocników by tego nie zrobiło, posłać długą piłkę, oddać strzał z dystansu… Gra w sposób metodyczny, wszystko musi być na odpowiednim poziomie.
Jednym z zarzutów stawianych Oriolowi Romeu jest brak doświadczenia na poziomie europejskich pucharów, na co zwraca uwagę również Ćwiąkała. – Jeżeli mielibyśmy ocenić Oriola Romeu w skali +/- 40 meczów w LaLidze, to będzie to równy, wysoki poziom. Będą wzloty, jakieś superspektakularne wślizgi w defensywie, może jakiś gol z dystansu… Ale generalnie będzie to równy poziom, jak w Gironie. Natomiast czy to wystarczy na europejskie puchary? Obawiam się, że może tak nie być. Oriol ostatnie mecze w europejskich pucharach rozegrał w sezonie 2016/17, a w Lidze Mistrzów w sezonie 2012/2013 w barwach Chelsea, kiedy rozegrał 90 minut. Nie grał też w kadrze Hiszpanii. Czy Oriol Romeu da radę na wyższym poziomie? Nie jestem w stanie tego ocenić, dostaliśmy zbyt małą próbkę. To okej opcja na przeczekanie roku, na poszerzenie kadry. To może być bardzo fajna alternatywa, ale można mieć wątpliwości co do tego najwyższego poziomu – podsumował dziennikarz Canal+Sport.
Ćwiąkała jest przekonany, że w przyszłości Barcelona spróbuje pozyskać innego defensywnego pomocnika. – Ściągnięcie Romeu to rozwiązanie tymczasowe, w przyszłym roku rozpęta się walka o Joshuę Kimmicha, którego kontrakt wygasa w 2025 roku – przewiduje dziennikarz.
– W ostatnim sezonie Romeu to był top defensywnych pomocników ligi, czy to przeniesie na Barcelonę to jest inna kwestia. Mimo wszystko jestem zaskoczony, że padło na tego piłkarza. Dopóki Barça nie rozwiąże swojej sytuacji finansowej, będzie jednak musiała opierać się w dużej mierze właśnie na takich opcjach low cost, ale low cost wcale nie musi oznaczać low quality – podsumował dziennikarz. Dużo więcej wypowiedzi Ćwiąkały można odsłuchać w poniższym materiale.
Komentarze (27)