Bojan Krkić: Chciałem tylko grać w piłkę, nie chciałem sławy

Krystian Cichocki

21 lipca 2023, 22:02

Sport, The Athletic

17 komentarzy

Fot. Getty Images

Były zawodnik FC Barcelony Bojan Krkić udzielił wywiadu dla The Athletic, w którym opowiedział o swoich doświadczeniach w trakcie kariery.

- Samotność była obecna we wszystkich doświadczeniach, jakie miałem. Szczególnie w Stanach Zjednoczonych i Japonii w ciągu ostatnich trzech lat. Byłem sam.

Na początku swojej kariery został powołany na Mistrzostwa Europy w 2008 roku, ale nie wytrzymał presji. Tym, co naprawdę uniemożliwiło mu grę, był atak paniki, a federacja usprawiedliwiała to problemami żołądkowymi.

- Od samego początku nie mówiono prawdy. 17-letni chłopak nie miał siły podnieść głosu i powiedzieć wszystkiego.

W tamtym czasie pojawiły się spekulacje, że Bojan odrzucił grę w drużynie narodowej, ponieważ nie czuł się jak w domu i również z powodów politycznych.

- Istniała brutalna presja ze strony mediów. Prasa nie mogła zrozumieć, dlaczego 17-letni Katalończyk odmówił. To nie miało nic wspólnego z polityką. Byłem dzieciakiem, który potrzebował czasu i przestrzeni, by zrozumieć, co się dzieje. Byłem na granicy swoich możliwości.

- Chciałem tylko grać w piłkę, nie chciałem sławy. Nagle stałem się Bojanem, osobą publiczną. To miało duży wpływ na moje codzienne życie. […] Potrzebowałem rozwiązania na poziomie emocjonalnym. Wiele razy ludzie nie wiedzą, jak powiedzieć dość. Mają duże ambicje. […] Musisz zrozumieć swoje ograniczenia, aby poradzić sobie z sytuacją. Ceną, jaką musiałem zapłacić, aby nadal żyć marzeniami o piłce nożnej, był brak gry w Mistrzostwach Europy.

Zazdrość, z którą Bojan musiał sobie radzić, gdy zaczynał w drużynie rezerw FC Barcelony, również nie pomogła młodemu zawodnikowi.

- W szatni była duża konkurencja. Robiłem duże i szybkie postępy, co powodowało zazdrość. Tamten rok był skomplikowany. Przybyłem, gdy sezon był w toku, a zawodnicy byli krytykowani. Nagle jakiś dzieciak zaczął strzelać bramki. To nie uszczęśliwiło ani moich kolegów z drużyny, ani rywali

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (17)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze