Oriol Romeu jest obecnie głównym kandydatem do zastąpienia Sergio Busquetsa, ale do tej pory były wątpliwości co do wysokości klauzuli odejścia pomocnika. Mundo Deportivo ujawnia, ile Barcelona musiałaby wydać, aby pozyskać 31-latka.
Kataloński dziennik twierdzi, że klauzula odejścia Romeu wynosi 8 milionów euro. Barça jest bardzo zainteresowana pomocnikiem, ale nie chce za niego płacić takiej kwoty. Celem klubu będzie negocjowanie obniżenia sumy transferu. Problem stanowi jednak stanowisko Girony, która nie zamierza nawet rozmawiać na temat ceny piłkarza i odsyła do jego klauzuli odejścia. Klub z Montilivi jest w dobrej pozycji negocjacyjnej, ponieważ umowa pomocnika obowiązuje jeszcze przez dwa lata.
Zdaniem Mundo Deportivo Romeu byłby podekscytowany powrotem do Barcelony, która chciałaby podpisać z nim krótszy kontrakt - na 2-3 sezony. Dziennik dodaje jednak, że Girona nie otrzymała do tej pory żadnych nowych wiadomości na temat swojego piłkarza. Zobaczymy, czy sprawa ruszy z miejsca po rozstrzygnięciu sytuacji Ardy Gülera.
Wcześniej Barcelona była zainteresowana Sofyanem Amrabatem, ale zrealizowanie tej operacji zapewne będzie trudniejsze niż transfer Romeu. Jeszcze wczoraj przedstawiciel władz Fiorentiny Joe Barone stwierdził, że klub nie otrzymał żadnej ofery za swojego pomocnika. Jednak według regionalnej florenckiej gazety La Nazione Amrabat jest już bardzo blisko przeniesienia się do Manchesteru United. Marokańczyk miał już dość czekania na Barcelonę, widząc, że nie jest priorytetem klubu. Teraz może odejść do ekipy Czerwonych Diabłów za około 30 milionów euro. Kluczową rolę w przekonaniu Amrabata miał odegrać Erik ten Hag.
Komentarze (7)