Arnau Martínez: Oriol Romeu idealnie pasowałby do Barcelony

Dariusz Maruszczak

1 lipca 2023, 20:15

Sport

13 komentarzy

Fot. Getty Images

Prawy obrońca Girony i jednocześnie były zawodnik młodzieżowych zespołów Barcelony Arnau Martínez udzielił wywiadu dziennikowi Sport. Prawy obrońca był pytany nie tylko o swoją przyszłość, ale też o pogłoski łączące jego klubowego kolegę Oriola Romeu z Blaugraną. Poniżej prezentujemy fragmenty wywiadu.

Sport: Oprócz gry na prawej obronie, możesz też występować na środku. Gdzie czujesz się lepiej?
Wszędzie czuję się komfortowo i dopóki jestem na boisku, czuję się dobrze, ale prawda jest taka, że prawa obrona podoba mi się bardziej, ponieważ możesz więcej atakować. Jestem piłkarzem, który lubi wychodzić do przodu, i widzieliście to już w Gironie, Míchel dał mi tę swobodę wchodzenia w środek, wejścia w pole karne, co zawsze lubiłem. Kiedy grałem wcześniej na środku, robiłem typowe eskapady do przodu [śmiech].

W drużynie Girony bardzo wyróżnia się też Oriol Romeu, który jest łączony z Barceloną. Widzisz go w barwach Blaugrany?
Dla mnie jest topowym piłkarzem w środku pola, punktem odniesienia. W tym sezonie mogłem poznać go osobiście, również poza boiskiem, jest niesamowity, przede wszystkim ze względu na to, jak pracuje, i przy tym wszystkim, co przeżył, każdego roku gromadzi więcej doświadczenia. Doskonale pasowałby do Barçy.

Czy mówił ci coś o możliwym transferze?
Nie rozmawiałem z nim, nie wiem, co się wydarzy ani nawet, co siedzi w jego głowie, ale to byłaby radość, w tym sezonie widać już było jego poziom w Gironie i myślę, że mógłby doskonale spisywać się w Barcelonie.

A twoja przyszłość? Też byłeś łączony z Barceloną. Widzisz się w takiej drużynie jak Blaugrana?
Nie wiem, oczywiście widzę to i mam taką nadzieję, to marzenie. Polega ono na tym, żeby być w wielkim zespole i zdobywać trofea, czy to będzie w Barcelonie, czy w innej drużynie. Niezależnie od tego, gdzie to będzie, chcę dalej rozwijać swoją karierę, dotrzeć jak najdalej się da i wywalczyć jak najwięcej tytułów. Moje aspiracje polegają na tym, żeby być jednym z najlepszych i po to pracuję każdego dnia.

Ale nie zaprzeczysz mi, że w przypadku Barçy może pojawić się bardziej emocjonalny czynnik i być może także wyjęcie ciernia po twoim przymusowym odejściu z futbolu młodzieżowego klubu, prawda?
Oczywiście, Barça jest wyjątkowa ze względu na te osiem lat, które tam byłem, ale nie ma preferencji, chcę dalej się rozwijać i iść do największego klubu, który będzie mnie chciał.

Nie dziwi cię, że w tak wymagającym zespole jak Barça nie ma typowych prawych obrońców w kadrze?
Ale Koundé wcale nie radzi sobie źle, Araujo tak samo lub Balde, gdy zmienia stronę… To topowi zawodnicy, którzy zawsze spisują się dobrze, czy na boku, czy na środku, mają styl Barçy, a potem to już zależy od klubu, czy lepiej mieć prawego obrońcę lub nie, ale ci piłkarze spisują się dobrze.

Czy jest coś na rzeczy z Atlético?
Nie wiem, szczerze mówiąc. Moi agenci i klub są od tych rzeczy, ale poprosiłem ich, żeby nic mi nie mówili, chcę najpierw skończyć ten sezon, a potem zobaczymy, co się stanie. Kiedy rozgrywki się skończyły i dowiedziałem się, że zostałem powołany do reprezentacji U-21, aby wystąpić w mistrzostwach Europy, nie chciałem wiedzieć nic więcej. Jest jedna rzecz ważniejsza od przyszłości i jest nią teraźniejszość. Gram na EURO w wieku 20 lat i nie patrzę na nic innego, to jest najważniejsze.

Rozmawiałeś z Gironą o swojej sytuacji?
Nie, nie rozmawiałem z klubem, mam kontrakt do 2025 roku i nie czuję ani pośpiechu, ani potrzeby. W teorii zostanę w Gironie, jeśli nic się wydarzy, ale już ci mówiłem, że nie wiem, co się stanie, nie wiem, czy coś mam, czy nie mam. Moim priorytetem są te mistrzostwa Europy i jestem na nich skupiony.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze