Shakira: Gerard miał napięte relacje z Guardiolą

Krystian Cichocki

16 czerwca 2023, 19:45

El País

19 komentarzy

Fot. Getty Images

El País opublikowało zeznania Shakiry z 2019 roku podczas jej procesu z organami podatkowymi o domniemane oszustwo podatkowe w wysokości 14,5 miliona, za które grozi jej ponad 8 lat więzienia. Kolumbijska artystka utrzymuje między innymi, że do 2015 roku nie mieszkała w Hiszpanii i nie mogła być traktowana jako rezydent podatkowy, a także opowiedziała o swoim związku z Gerardem Piqué.

Organy podatkowe uważają, że od 2011 roku Shakira spędziła w Hiszpanii ponad pół roku, więc powinna być uważana za rezydenta podatkowego i płacić podatki. Jest to podstawa oskarżenia prokuratury, która oprócz kary więzienia domaga się grzywny w wysokości 23,7 miliona euro.

- Byłam nim [Gerardem] zachwycona. Pamiętam lot z Marrakeszu do Chorwacji. Lecieliśmy nad Barceloną i zapytałam pilota samolotu czy mogę na chwilę wylądować, żeby dać Gerardowi buziaka. To najbardziej romantyczna rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłam w życiu. Nie wiem, czy urząd [podatkowy] zaliczyłby to jako dzień spędzony w Hiszpanii.

- W 2011 roku, kiedy zaczęłam się z nim spotykać, prawie się nie widywaliśmy. Miał 23 lata, był dziesięć lat młodszy ode mnie. Wtedy był dziwakiem. Teraz jest świetnym facetem, ale wtedy był wariatem i nie miałam gwarancji, że wszystko się ułoży, ani że założymy rodzinę. Nigdy nie wyobrażałam sobie, że będę mieszkać w tym kraju i z powodu tego dzieciaka z brodą, który wyglądał niesamowicie, ale cóż, koniec z tym.

-  W tamtym czasie nie poświęcałam się dla niego, ponieważ nie wiedziałam, czego ten chłopak ode mnie chce.

- Nasz związek był bardzo burzliwy, to był rollercoaster, ponieważ nasze życie zawodowe nie pasowało do siebie, to było jak połączenie oleju i wody. Ja jeździłam po świecie, a on musiał trzymać się harmonogramu. Nie rozumieliśmy się zbyt dobrze i mam nadzieję, że nie wycieknie to do prasy.

- Mój syn był wspaniałym odkryciem w życiu, ale moja praca nadal była moim priorytetem. Kiedy [Milan] miał się urodzić, Gerard był w środku sezonu Barcelony i nie zmierzali dać mu pozwolenia. Jego obecność przy porodzie była bardzo ważna. […] [Gerard] nigdy niczego ode mnie nie wymagał, znał mnie jako globalną artystkę.

- Gerard miał dość skomplikowane relacje z Barceloną. Z Guardiolą miał bardzo napięte relacje, na zasadzie „ty idziesz albo ja”. To była sytuacja, która sprawiła, że bardzo cierpiał.

Shakira dodała również, że Gerard Piqué rozważał powrót do Manchesteru United, kiedy Luis Enrique po przybyciu do Barcelony oznajmił, że obrońca będzie siedział na ławce.

- Nie chciałam przyjeżdżać do Hiszpanii. To piękny kraj, ale nie jest to epicentrum przemysłu muzycznego. Dla mnie przebywanie w Hiszpanii jest ogromnym poświęceniem dla mojego sukcesu zawodowego, ponieważ nie mam najlepszej produkcji artystycznej, która jest w Stanach Zjednoczonych. […] To, co Hiszpania generuje dla mnie pod względem biznesowym, pod względem dochodów, jest znikome. Można to porównać do Turcji lub Grecji.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (19)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy