Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego spotkania z Realem Sociedad zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: kibice stanęli na wysokości zadania
Na Spotify Camp Nou przybyło dzisiaj ponad 88 tysięcy kibiców, którzy mieli nadzieję na zwycięstwo oraz wspólne świętowanie po końcowym gwizdku. Podopieczni Xaviego nie zdołali pokonać Realu Sociedad, ale trybuny odpowiedziały właściwie. Kibice wspierali zespół przez ponad 90 minut, oklaskując zawodników po udanych akcjach oraz tych mniej szczęśliwych, a także w trakcie zmian. Odczuł to z pewnością Robert Lewandowski, który po zdobyciu bramki na 1:2 został nagrodzony brawami tak, jakby zapewnił Barcelonie zwycięstwo. To ważne, że culés potrafili docenić pracę zespołu przez cały sezon nawet w spotkaniu, w którym spisali się oni po prostu słabo.
Najgorsze: tylko jeden zespół grał dzisiaj o punkty
Można było obawiać się takiego przebiegu spotkania już przed meczem, ponieważ Real Sociedad wciąż musiał walczyć o punkty, by utrzymać pozycję gwarantującą udział w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów, z kolei Barcelona nie grała już o nic. Brakowało dziś zarówno zaangażowania, jak i koncentracji. Koundé, Frenkie, Raphinha i Dembélé zaliczyli bardzo poważne straty, z których dwie dały rywalom gole na wagę zwycięstwa. Także w ofensywie dominowały pomyłki – poczynając od zwykłej niedokładności, przez błędy techniczne, a na złych decyzjach kończąc. Nic więc dziwnego, że spotkanie ostatecznie zakończyło się porażką mistrzów Hiszpanii. Szkoda jedynie Ter Stegena, który wciąż walczył o wyśrubowanie rekordu.
Komentarze (17)