Według tego dziennikarza, który zasłynął już z posiadania dobrych kontaktów z trenerem Blaugrany, zamiarem szkoleniowca jest danie szansy Iñakiemu Peñi. Xavi chce wynagrodzić bramkarza za jego pracę, posyłając go do gry w „niektórych meczach” końcówki sezonu. Co ciekawe, 24-latek jeszcze ani razu nie wystąpił w spotkaniu ligowym. Do tej pory zgromadził w barwach Barcelony trzy występy, z czego dwa w początkowych rundach Pucharu Króla z Intercity (4:3) i Ceutą (5:0) oraz jeden z Viktorią Pilzno (4:2) w szóstej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów.
Peña związał się ostatnio z klubem do 2026 roku, więc wygląda na to, że zostanie w zespole na kolejne lata. Dlatego też Xavi będzie chciał trochę go rozruszać, aby był bardziej przygotowany na ewentualne przyszłe wyzwania. Jego wejście do bramki (zależy jeszcze, na ile meczów) może oznaczać, że Ter Stegen osobiście nie pobije rekordów w liczbie straconych bramek i czystych kont. Może to jednak zrobić drużyna na poziomie kolektywnym i tu pojawia się wyzwanie dla Peñi. Tym bardziej, że piłkarze mogą nie być już tak zmotywowani na końcówkę zmagań po przyklepaniu mistrzostwa. Barça straciła w tym sezonie LaLigi 13 goli i jej celem jest przebicie na poziomie krajowym wyników Atlético i Deportivo, które odpowiednio w sezonach 1993/1994 i 2015/2016 dały sobie strzelić 18 bramek, a także na szczeblu europejskim Chelsea, która w rozgrywkach 2004/2005 wyciągała piłkę z siatki 15 razy. Peña może też pracować nad utrzymaniem 26. czystego konta przez bramkarza Barcelony w obecnej kampanii, co byłoby wyrównaniem kolejnego rekordu Deportivo.
Miguel informuje, że nie tylko Peña może dostać szansę. Skoro LaLiga jest już rozstrzygnięta, okazję do gry mogą otrzymać także inni rzadziej grający piłkarze, w tym Pablo Torre, Eric García czy Franck Kessie. Być może któryś z młodszych zawodników Barçy Atlétic czy juvenilu też zostanie posłany do gry.
Komentarze (20)