Pomocnik Liverpoolu Montevideo Fabricio Díaz jest jednym z kandydatów do dołączenia do Barcelony. 20-latek ma już wyznaczoną cenę i odniósł się do spekulacji łączących go z Dumą Katalonii.
Jak donosi Mundo Deportivo, Barcelona uzgodniła już podstawy porozumienia z agentem piłkarza, ale nie ustaliła jeszcze ostatecznych warunków transferu z klubem Urugwajczyka. Liverpool Montevideo oczekuje minimum 6 milionów euro za Díaza i odrzucił już dwie propozycje z River Plate i Flamengo, które opiewały na 4 miliony. Barça nie ma jeszcze unormowanej sytuacji finansowej, aby móc realizować tego typu operacje, ale jeśli nie zrobi tego w najbliższych tygodniach, cena pomocnika może jeszcze wzrosnąć. Od 25 maja Urugwaj z Díazem w składzie będzie bowiem uczestniczył w mistrzostwach świata U-20. Zawodnik Liverpoolu jest kapitanem swojej reprezentacji (klubu zresztą również), a w ostatnich 9 meczach w kadrze strzelił 6 goli, choć jest defensywnym pomocnikiem.
Mundo Deportivo informuje, że dla Díaza to jasne, że jego cykl w Urugwaju dobiegł końca i chce on przenieść się do Europy, mimo ofert od znaczących klubów z Ameryki Południowej. Doniesienia wskazują, że Barcelona chce, aby 20-latek był oficjalnie zarejestrowany w drużynie rezerw, ale pracował stale z pierwszą ekipą. Agent pomocnika został już poinformowany o tych planach. Díaz mógłby zostać opcją awaryjną dla Dumy Katalonii na wypadek odejścia Sergio Busquetsa. Więcej na jego temat można przeczytać w tym artykule.
Díaz wypowiedział się na temat zainteresowania Barcelony. - To marzenie, że tak wielki klub jak Barcelona cię obserwuje. Sprawą zajmuje się mój agent i jego ludzie. Ja jestem spokojny. Wiem, że gdzie nie pójdę, do Barcelony czy gdziekolwiek, mój agent znajdzie dla mnie najlepszą opcję.
Komentarze (5)