Media spekulowały, że Barcelona może negocjować z RFEF, aby zatrzymać Lamine Yamala w klubie, ale najwyraźniej tego nie zrobiła lub też jej starania spełzły na niczym. Dziennikarz Moises Llorens poinformował, że 15-latek poleciał do Madrytu na zgrupowanie przed mistrzostwami Europy U-17, które odbędą się na Węgrzech. Hiszpanie pierwszy mecz turnieju rozegrają 18 maja, a fazę grupową zakończą 24 maja. Gdyby La Roja odpadła na tym etapie, Lamine Yamal miałby jakieś szanse na wzięcie udziału w ostatnich dwóch kolejkach sezonu klubowego (Barça gra z Mallorcą 27 lub 28 maja i Celtą 3 lub 4 czerwca), ale trudno zakładać taki scenariusz. Finał zmagań zaplanowano na 2 czerwca, a więc na dzień lub dwa przed ostatnią kolejką LaLigi. Ćwierćfinały odbędą się 27 maja, a półfinały - 30 maja. Wszystko może zatem zależeć od poziomu gry Hiszpanii, a im dłuższy udział tej reprezentacji w mistrzostwach, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że Xavi będzie forsował występ piłkarza w swojej ekipie po trudach turnieju.
Inną ważną wiadomością podaną przez Llorensa jest to, że Jorge Mendes i Barcelona starają się sfinalizować porozumienie ws. nowego, trzyletniego kontraktu Lamine Yamala. Podpisanie pierwszej profesjonalnej umowy przez nastolatka było jednym z priorytetów klubu. Napastnik zadebiutował ostatnio również w drużynie rezerw, ustanawiając nowy rekord tej ekipy. Po spotkaniu z Eldense nie ukrywał zadowolenia z pierwszego występu, licząc na „możliwość dalszego gromadzenia minut”.
Z kolei Sport pisze dziś o historii przybycia Lamine Yamala do Barcelony. Okazuje się, że piłkarz w ciągu jednego tygodnia był na testach w Blaugranie i w Espanyolu. Oba kluby chciały go sprowadzić, a napastnik strzelił trzy gole podczas meczu treningowego Dumy Katalonii. Lamine Yamal był zachwycony tym, co zobaczył w Sant Joan Despí, a także koncepcją Blaugrany, która przedstawiła mu całościowy projekt mieszkania i nauki w La Masii. I ostatecznie wybrał Barcelonę.
Komentarze (3)