Xavi Hernández przyznał na konferencji prasowej po przegranym 1:2 meczu z Rayo Vallecano, że jego drużynie zabrakło intensywności i przegrała zasłużenie. Trener podkreślił, że ten mecz to dowód na poziom trudności w zdobyciu mistrzostwa i zapewnił, że w kolejnym meczu z Realem Betis zespół musi wrócić do wersji ze spotkania z Atlético.
Xavi: Trudno jest wygrać tę ligę. Brakuje nam intensywności, rytmu… Rywale częściej byli przy piłce, a na to nie możemy sobie pozwolić. Trudno nam się zdobywa punkty w porównaniu do tego, jak było wcześniej. To pokazuje, jak trudno jest wygrać tę ligę. Getafe, Rayo… Coraz trudniej nam kreować okazje. Być może w ostatnich kilku minutach pierwszej połowy wyglądaliśmy dobrze, ale praktycznie w ogóle nie kontrolowaliśmy gry. Zbyt często używaliśmy dalekiego podania, nie czuliśmy się komfortowo i rozegraliśmy słaby mecz, bez wymówek. Myślę, że to po prostu poziom trudności LaLigi, a nie obniżka formy.
[Marta Ramon, RAC1] Jak wyjaśnisz to, że od jakiegoś czasu drużynie tak trudno jest kreować grę? Co możecie zrobić, aby zakończyć likę z lepszym smakiem?
LaLiga się nie skończyła. W tym problem. Jeszcze nic nie wygraliśmy. Ligę wygrywa się zasłużenie. Dzisiaj jednak nie zasłużyliśmy na zwycięstwo; zasłużyliśmy na porażkę. Rozegraliśmy słaby mecz, nie kreowaliśmy okazji. Powinniśmy grać na większej intensywności, wygrywać pojedynki, aktywować skrzydła… a dziś to wszystko robiło Rayo. Jesteśmy wkurzeni, bo nie wypada tak grać w tej fazie rozgrywek.
[Alfredo Martínez, Onda Cero] Czy przewaga w tabeli rekompensuje ci trochę tę porażkę? Czy dyspozycja zawodników martwi cię na tym etapie sezonu?
Najważniejsza jest ta przewaga, ale nie ma wymówek. Pozostało jeszcze 21 punktów do zdobycia, a my mamy 11 punktów przewagi. To dobry bagaż, bo do tej pory dobrze wykonywaliśmy swoje zadania, ale nie możemy przysnąć. Zostało jeszcze siedem meczów, w tym dwa kolejne na Camp Nou, w których musimy zdobyć 6 punktów i wrócić do wersji z meczu z Atlético. Nie możemy obniżyć intensywności i rytmu z meczu z Atlético. Dzisiaj Rayo nas pokonało; gratulacje dla Rayo, bo było dziś lepsze od Barcelony.
[Helena Condis, Cadena COPE] Po potknięciu Realu Madryt zastanawiano się, kiedy Barcelona będzie mogła śpiewać „Campeones!”. Czy jesteś zły na to, że dziś pozwoliliście uciec trzem punktom? Czy ta liga ci się nie dłuży?
Nie, nie dłuży mi się. Chcemy ją wygrać. Złości mnie to, że nie rywalizowaliśmy tak, jak wymagał tego mecz. Takie rzeczy się dzieją. Na każdym boisku trudno jest wygrać. Tutaj przegrało wiele ekip, a innym bardzo trudno było wygrać. Na szczęście już zaraz jest kolejny mecz.
[Adria Albets, Cadena SER] Czy można mówić też o braku pewnego „buntu” wśród zawodników, pewnej gotowości?
Nie. Chcemy wygrać ligę i dowodem na to jest nasze spektakularne punktowanie. To pokazuje trudność, jaką jest wygrywanie na każdym boisku LaLigi. Trudno wygrywa się na boisku takim jak Rayo, na którym wymagana jest doskonała intensywność, której nie mieliśmy. Dlatego przegraliśmy, w mojej opinii zasłużenie.
[Alejandro Segura, Radio Marca] Wczoraj Real Madryt przegrał z Gironą. Co myślisz o takich porażkach, kiedy można wykorzystać potknięcie rywala?
Tak jak powiedziałem, zawsze jest trudno wygrywać na takich stadionach. Rayo to wielka drużyna, są bardzo dobrzy technicznie. Nie ma wymówek, bo dziś nie stanęliśmy na wysokości zadania. Po meczu Realu byłem zadowolony, ale dzisiaj nie. Jesteśmy wkurzeni.
[Javier Rodríguez, Onda Madrid] Co ma w sobie Vallecas? Z czego wynika obniżka intensywności w końcówce sezonu?
Nie widzę wytłumaczenia, bo w meczu z Atlético mieliśmy bardzo wysoką intensywność. Dziś bardziej intensywne było Rayo. To smutne, bo walczyliśmy o 14 punktów przewagi, ale na szczęście mamy przewagę, którą chcemy powiększyć w kolejnych meczach.
[Relevo] Czy brakowało dziś Busquetsa?
Nie sądzę. Tak, to kapitan i jest dla mnie ważnym elementem, ale mówienie o tych, których nie było jest niesprawiedliwe. Powinniśmy zrobić więcej.
[Chiringuito] Czy mogłeś porozmawiać z zawodnikami? Czy panuje poczucie, że straciliście okazję na zadanie prawie ostatecznego ciosu LaLidze? Czy wymiary boiska wpłynęły na wynik?
Nie, tu chodzi o intensywność. Byli lepsi. Są momenty w sezonie, kiedy rywal jest lepszy i tak było dziś. Dobrze, że już w sobotę jest kolejny mecz. Myślimy już o Betisie. Chcemy wrócić do dobrej wersji, którą widzieliśmy w meczu z Atlético.
Komentarze (64)