Były piłkarz FC Barcelony Ibrahim Afellay (2010-2014) udzielił wywiadu dla holenderskiego magazynu Voetball, w którym powspominał czas spędzony na Camp Nou. Holender zapewnia, że nigdy nie zapomni tej przygody i przyznał, że ma nadzieję na zwycięstwo Pepa Guardioli w tej edycji Ligi Mistrzów.
Ibrahim Afellay: To było niezwykłe. Barcelona dominowała wtedy w świecie futbolu i bycie tego częścią było czymś bardzo wyjątkowym. Gra w dziadka? Było tak, jakbyś stał na środku drogi, a samochody mijają cię ze wszystkich stron. Liga Mistrzów z 2011 roku? To są chwile, których nigdy nie zapomnę, w życiu...
- Guardiola? On wciąż jest najlepszym trenerem na świecie. Nawet za moich czasów Pep był już wielkim trenerem. Gdziekolwiek był, odcisnął swoje piętno na grze. W dzisiejszych czasach drużyny grają o dużo bardziej dla wyników, ale Pep wciąż gra dla atrakcyjności gry. Cieszę się, że są jeszcze trenerzy, którzy myślą tak jak on. Życzę Guardioli, aby w końcu udało mu się wygrać z City Ligę Mistrzów. Byłaby to dobra rekompensata za futbol, który proponuje od samego początku.
Komentarze (11)