Espanyol przegrał dzisiejszy mecz z Athletikiem 1:2, a pod koniec tego spotkania czerwoną kartką ukarany został były piłkarz Barçy Aleix Vidal. Papużki znajdują się obecnie na dobrej drodze do Segunda División. Po meczu klub spod Barcelony w podobny sposób do Sevilli (o czym pisaliśmy TUTAJ) wyraził swoją dezaprobatę w stosunku do decyzji sędziów.
RCD Espanyol de Barcelona pragnie wyrazić swoją niezgodę i zaniepokojenie decyzjami sędziowskimi w trakcie sezonu, a zwłaszcza rozbieżnością kryteriów w stosowaniu VAR.
Uważamy, że różne błędy w stosowaniu technologii VAR w sposób szczególny zaszkodziły naszej drużynie, co jest bardziej niż widoczne w dwóch ostatnich meczach. W poprzednim spotkaniu, przeciwko Gironie, karny przyznany przez sędziego przeciwko naszemu zawodnikowi, Viníciusowi de Souzie, pod koniec meczu, nie został przeanalizowany przez VAR, mimo że w polu karnym nie doszło do akcji, która powinna zostać ukarana. Dzisiaj jednak VAR interweniował, aby anulować legalną bramkę Martína Braithwaite'a w 43. minucie meczu Espanyol vs Athletic Club, wskazując na domniemane zagranie ręką Joselu w trakcie akcji. Obrazy VAR potwierdzają jednak, że napastnik został wyraźnie złapany za ramię przez zawodnika Athletic Club, Viviana, w polu karnym i w konsekwencji piłka trafiła w jego rękę, co nie wydarzyłoby się bez kontaktu z rywalem. Nie uznano również za stosowne pokazania dzisiaj drugiej żółtej kartki, a zatem odesłania do szatni Daniego Garcíi w 42. minucie meczu, kiedy to zatrzymał on, bez żadnej możliwości dotknięcia piłki, kontratak naszej drużyny, w którym zastosowano przywilej korzyści.
Mówimy o sytuacjach decydujących o ostatecznym wyniku dwóch ostatnich meczów. Akcjach, które są kolejnymi po podobnych, jakie miały miejsce w drugiej kolejce przeciwko Rayo Vallecano, gdy VAR interweniował, by odesłać do szatni Sergiego Gómeza za rzekome popchnięcie zawodnika rywali, lub w 7. kolejce przeciwko Valencii, gdzie za identyczną akcję, również po rewizji VAR, czerwoną kartkę otrzymał Martín Braithwaite. VAR nie uznał za stosowne przeanalizować identycznej akcji w 19. kolejce w Almeríi, kiedy ofiarą był sam Braithwaite. Meczu, w którym mieliśmy wątpliwy zaszczyt uczestniczyć w rewizji milimetrowego spalonego kilka podań przed akcją zakończoną ewidentnym karnym na Edu Expósito, który również doprowadziłby do czerwonej kartki Césara De La Hoza.
Ponadto, i pomimo meczu zakończonego zwycięstwem, mecz z Realem Betis w 18. kolejce oznaczał nieuznaną bramkę Aleixa Vidala z powodu rzekomego wcześniejszego faulu Javiego Puado. Puado został złapany przez zawodnika drużyny przeciwnej w polu karnym, po czym, próbując się od niego uwolnić, przypadkowo uderzył go w twarz. Tam również VAR nie interweniował.
Jest jeszcze długa lista sytuacji, w których wspólnym mianownikiem są rozbieżne kryteria, jeśli chodzi o wykorzystanie lub nie istniejącej technologii VAR i wyraźnego uprzedzenia, według nas, na naszą niekorzyść.
Nie zamierzamy usprawiedliwiać własnych błędów arbitrażem, gdyż to one w głównej mierze stawiają nas w skomplikowanej sytuacji sportowej na koniec sezonu. Z szacunkiem podchodzimy i będziemy podchodzić do trudnej pracy sędziowskiej, a w dotychczasowych rozgrywkach wykazaliśmy się niebywałą empatią, mimo że wielokrotnie mieliśmy wrażenie, iż kryteria i decyzje są nieuchwytne. Ale nie możemy pozostać bierni wobec obiektywnych szkód i rozbieżnych kryteriów w wykorzystaniu technologii i w stosowaniu przepisów.
Komentarze (11)