Dlaczego Messi musi wrócić do Barcelony?

Bartosz Pluciński

8 kwietnia 2023, 12:00

98 komentarzy

Fot. Getty Images

Potencjalny transfer mierzącego skromne 169 cm wzrostu 35-latka jest kwestią szeroko komentowaną w Barcelonismo. Niektórzy nie są przekonani co do powrotu Messiaha. A zatem, uporządkujmy pewne kwestie i odpowiedzmy na pytanie:

dlaczego Lionel Andrés Messi Cuccittini, mąż Antoneli, ojciec Thiago, Mateo i Ciro, musi wrócić do Barcelony?

1. Bo ta historia musi się w ten sposób zakończyć

Wielki Robert Ludlum pisał kiedyś w jednej z części sagi o Jasonie Bournie1: „Kain to Delta, a Delta to Kain”. Tak samo jest w tym przypadku – Messi to Barça, a Barça to Messi. Boski Argentyńczyk jest dziedzictwem FC Barcelony i ani on, ani klub, ani culérs nie zasługują na to, by ostatnim wspomnieniem po tej przepięknej relacji była uszykowana naprędce pożegnalna konferencja „na korytarzu”, z Sergiño Destem w stroju Chicago Bulls (XD) ściąganym z plaży2.

2. Bo Xavi i Barça potrzebują tego typu zawodnika

Skoro trener Blaugrany na konferencjach prasowych otwarcie wyraża chęć sprowadzenia Leo - nie widzę powodu, by mu nie ufać. Zresztą wszyscy widzieliśmy, jak wygląda nasza gra, gdy na dłuższy czas z powodu kontuzji wypada Pedri. Pozycja ofensywnego pomocnika w prawym górnym rogu hernandezowskiego kwadratu wydaje się być perfekcyjna dla Leo.

3. Bo piłkarsko wciąż jest najlepszy

Już nawet abstrahując od tego, czy zawodnik o takiej charakterystyce, lewonożny, wymagający wolności na boisku, być może już nie najszybszy ani nie udzielający się zbyt często w pressingu, jest niezbędny tej drużynie i w jakiś sposób nie zaburzy jej naturalnego rozwoju – Messi to nadal piłkarz topowy. Jeżeli ktoś oglądał mundial w Katarze, w tym choćby tę akcję, gdy najlepszy środkowy obrońca turnieju, 20-letni Joško Gvardiol, został niemiłosiernie wkręcony w ziemię przez 35-letniego Leo, to wie, że w dalszym ciągu Messi jest królem tej dyscypliny i ciężko w ogóle wskazać, kto jest obecnie drugim najlepszym piłkarzem świata. Neymar? Mbappé? Haaland? Pedri? Musiala? Wielu kandydatów, ale to półka niżej. Kilka metrów niżej. Grzechem byłoby niewykorzystaniego okazji na sprowadzenie za darmo TAKIEGO zawodnika.

4. Bo jest marketingowym gigantem

Pozwólmy przemówić matematyce:

- liczba obserwujących na Instagramie:

- Messi = 449 mln,

- FC Barcelona (119 mln) + Robert Lewandowski (33 mln) + Jordi Alba (16 mln) + Ter Stegen (14 mln) + Gavi (14 mln) + Dembélé (14 mln) + Pedri (11 mln) + Ansu Fati (10 mln) + Xavi (10 mln) = 231 mln.

- największa liczba polubień wpisu na Instagramie w historii: Leo Messi, zdjęcie z Pucharem Świata - 75 mln lajków; Lionel Andrés jest również m.in. na 3., 5., 7., 9., 13. i 17. miejscu w tej klasyfikacji…

W innych mediach społecznościowych jest podobnie. A ludzie śledzący MVP katarskich mistrzostw świata z dużą dozą prawdopodobieństwa dadzą Barçy na sobie zarobić. W obecnej sytuacji ekonomicznej klubu z Katalonii nie można odrzucić takiej okazji. Obojętnie jak dużo Messi miałby zarabiać, jego powrót bez żadnych wątpliwości wyjdzie Barcelonie finansowo na plus. Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nie zamierza kupić bordowo-granatowej koszulki z nazwiskiem Argentyńczyka na plecach, w momencie, gdy z powrotem do nas trafi. Myślę, że „paru” jego rodaków też się skusi.

5. Bo kibiców piłki nożnej przyciągają rzeczy magiczne

Wprawiające rywali w kompleksy dryblingi, niesamowite kluczowe podania, ultra precyzyjne strzały, zakładane przeciwnikom siatki… Z moich obserwacji wynika, że w futbolu na najwyższym poziomie coraz rzadziej oglądamy widowiskowe akcje i spektakularne zagrania, dzięki którym piłkarze mijają oponentów. Leo Messi w niemal każdym meczu zapewnia jakieś „ciasteczko”. A w końcu na stadiony i przed strumyk telewizory przychodzimy właśnie po to, prawda?3

6. Bo może ułatwić klubowi inne transfery

Przyjmując optymistyczne założenie, że Messi zagra w FC Barcelonie jeszcze przez co najmniej 2 sezony – latem 2024 roku będzie stanowił ogromną zachętę dla niemal4 wszystkich piłkarzy świata, by trafić do Barcelony i mieć okazję na choćby kilka występów z Leo w jego potencjalnie ostatnim sezonie w piłce na najwyższym poziomie.

7. Bo Barcelona to jego dom

Leo przybył do stolicy Katalonii w wieku 13 lat, co oznacza, że spędził w niej największą część swojego życia. To w Barcelonie urodziły się jego dzieci, a Antonela, czyli żona Messiego, niejednokrotnie pokazywała swoje przywiązanie do tego miasta. Dodajmy do tego języki jakimi posługują się jego mieszkańcy oraz fantastyczne warunki krajobrazowo-klimatyczne… Barcelona to zwyczajnie najlepsze miejsce do życia dla rodziny Messich.

8. Bo inaczej nie doczekamy się kolejnego gola z wolnego

Ostatnim strzelcem bramki po strzale z rzutu wolnego w barwach Barçy jest… Lionel Messi. Od tego czasu minęły 2 LATA, a ja nawet nie przypominam sobie kogoś, kto byłby blisko przerwania tej niechlubnej serii.

9. Bo zostało mu jeszcze kilka rekordów do pobicia

Mimo niesamowitego dziedzictwa Leo w Barcelonie, Argentyńczyk będzie miał w klubie jeszcze kilka ciekawych wyzwań. Messi oczywiście w dalszym ciągu ma szansę przebić rekord Cristiano w liczbie goli zdobytych w Lidze Mistrzów, a poza tym brakuje mu jednego tytułu do Ryana Giggsa, który w Manchesterze United wygrał 36 trofeów. Ponadto Lionel nie jest jeszcze najlepszym strzelcem Barçy w Pucharze Króla – Samitier strzelił w tych rozgrywkach 69 bramek, a Argentyńczyk – 56. Mistrz Świata może także już wkrótce zostać najbardziej utytułowanym piłkarzem w historii. O jego motywację nie musimy się zatem marwtić.

10. Bo tylko kibice Barçy potrafią go należycie docenić

Sympatycy (?) obecnego zespołu Leo potrafią go wygwizdać podczas wyczytywania nazwisk przez spikera na stadionie przed meczem… Jakże to zachowanie kontrastuje z uwielbieniem jakie spotyka Messiego w Barcelonie – culés potrafili skandować jego imię nawet podczas rozgrywek Kings League na Camp Nou, w których rzecz jasna Argentyńczyk nie brał udziału. Przyjaciel piłkarza, Kun Agüero, niedawno stwierdził zresztą, że ten moment mógł być nawet kluczem do podjęcia decyzji przez Leo pod kątem jego przyszłości.


1Swoją drogą serdecznie polecam całą trylogię! Jedne z najlepszych książek jakie czytałem.

2Cały czas nie wierzę, że to się naprawdę wydarzyło…

3Pytanie (niemal retoryczne) nieskierowane do fanów prime Atlético Madryt Diego Simeone i zespołu 1000 i 1 wrzutki

Zinedana Zinada Zineda Zinedine’a Zidane’a.

4Jeden z piłkarzy Al-Nassr mógłby się z tym twierdzeniem grzecznie nie zgodzić. Prośba: nie pokazujcie powyższego artykułu Piersowi Morganowi.


Czy te argumenty Was przekonały? Już jutro przekonacie się, jak wygląda druga strona medalu.

Ankieta

Czy chcesz powrotu Leo Messiego do FC Barcelony?

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (98)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze