Po finał w ostatnim Klasyku na starym Camp Nou!

Dariusz Maruszczak

5 kwietnia 2023, 14:04

11 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

0:4

Herb FC Barcelona

Real Madryt CF

RMA

  • 45' Vinicius Junior 
  • 50', 58' (k.), 80' Karim Benzema 
  • środa, 5 kwietnia 21:00
  • Spotify Camp Nou
  • TVP Sport

Ostatnie starcie Barcelony z Realem Madryt w tym sezonie będzie też jednocześnie ostatnim spotkaniem na Camp Nou przed przebudową stadionu. Stawką jest finał Pucharu Króla, więc Barça gra o zachowanie szans na wymarzony dublet. Zapraszamy do zapoznania się z zapowiedzią dzisiejszego meczu, w której przeanalizowaliśmy sytuację kadrową i podejście taktyczne w obu drużynach, ostatnie konfrontacje w Klasykach czy najciekawsze pojedynki indywidualne, jakie zobaczymy dziś na boisku.

Barcelona mimo różnych napięć wokół klubu podejdzie do konfrontacji w pozytywnych nastrojach dzięki wypracowaniu dużej przewagi w LaLidze i korzystnym wyniku pierwszego starcia półfinałowego. Oprócz gry na Camp Nou przed własnymi kibicami, atutem w sferze mentalnej będzie też wygranie ostatnich trzech Klasyków. Z kolei Real poprawił atmosferę we własnych szeregach, rozbijając Real Valladolid 6:0. Podopieczni Carlo Ancelottiego z pewnością będą żądni rewanżu i mogą od pierwszej minuty ruszyć z animuszem na Barcelonę, chcąc pokazać swoje aspiracje do odwrócenia losów rywalizacji. Wytrzymanie tych pierwszych fragmentów spotkania i przejęcie kontroli nad meczem będą bardzo istotnymi zadaniami dla drużyny Xaviego.

Osłabienia

Niewątpliwie większe problemy kadrowe ma Barcelona. Katalończycy zagrają bez filarów środka pola Frenkiego de Jonga i Pedriego, bez podstawowego stopera Andreasa Christensena i wreszcie bez zawodnika, który być może potrafi robić najwiekszą różnicę w zespole - Ousmane’a Dembélé. O ile bez ostatniej trójki Barça potrafiła już ogrywać Real, to w trzech zwycięskich Klasykach Xavi za każdym razem mógł liczyć na holenderskiego pomocnika. De Jong odgrywał w tych spotkaniach zasadniczą rolę, stanowiąc zwornik obrony i ataku. Trudno wskazać gracza, który z taką łatwością mógłby przeprowadzać piłkę z obrony do ataku, mając ją przy nodze. Na pewno nie będą w stanie robić tego regularnie Franck Kessie czy Sergi Roberto, więc tym większe będzie znaczenie Gaviego w dzisiejszym spotkaniu. Jednocześnie 18-latek musi też wziąć na swoje barki większą odpowiedzialność za kreowanie gry. Dziś sama waleczność nie wystarczy. Pomocnicy Barcelony muszą przejąć też inne obowiązki De Jonga, którego unikatowość polega na realizacji różnych zadań na boisku nie tylko w zakresie rozgrywania piłki, ale też asekurowania partnerów czy podjęcia fizycznej walki z rywalami.

W Realu zabraknie tylko Ferlanda Mendy’ego, a i tak nie ma pewności, czy wystąpiłby on od pierwszej minuty. Znak zapytania stanowi za to ewentualny udział Antonio Rüdigera. Niemiec wyleczył drobny uraz i znalazł się w kadrze meczowej, ale nie wiadomo, czy Ancelotti wystawi go w wyjściowym składzie. Ponieważ zdrowy jest już David Alaba, te wątpliwości nie są jednak aż tak niepokojące z perspektywy Los Blancos.

Jaki przebieg spotkania i styl gry?

Xavi podczas konferencji prasowej jasno stwierdził, że Barcelona zamierza kontrolować grę i utrzymywać się w posiadaniu piłki. Chęć zachowania filozofii zespołu często bywa jednak poważnie weryfikowana przez okoliczności boiskowe. A te nie sprzyjają realizacji takich zamierzeń ze względu na poważne osłabienia Dumy Katalonii w środku pola. Można się spodziewać, że Real będzie próbował to wykorzystać, atakując wysokim pressingiem i starając się utrzymywać na połowie rywala.

Warto też brać pod uwagę, że w starciach z Los Blancos Barça nie może dać rywalowi okazji do gry z kontrataku. Można więc spodziewać się pojedynku, w którym fragmentami Barcelona będzie musiała skutecznie bronić się pod własną bramką i wyprowadzać kontrataki. Gdyby udało się w ten sposób zadać kilka ciosów, nawet jeśli nie zakończonych golem, Real może odrobinę się cofnąć, dając okazje do kontrolowania gry. W starciu na posiadanie piłki Los Blancos mogą mieć przewagę techniczną, w zależności od tego, na kogo zdecyduje się Ancelotti w środku pola, ale z drugiej strony Barça może przeciwstawić się aspektem fizycznym (jeśli duet pomocników utworzą Modrić i Kroos) i ciągłym naciskaniem na rywali ze strony któregoś z czterech pomocników. Blaugrana może mieć w tej strefie przewagę liczebną, jeśli Valverde znów będzie grał zbyt szeroko. Działa to również w drugą stronę - Gavi musi pilnować ataków Urugwajczyka i Carvajala na flance.

Obie drużyny na pewno będzie cechowała pewna elastyczność pozycyjna, ponieważ Xavi i Ancelotti stawiają na grę czterema pomocnikami, z których jeden (Gavi i Valverde) ustawia się bliżej skrzydła. Zawodnicy występujący w środku pola też będą mieli za zadanie pojawiać się w wolnych obszarach boiska. Warto zwrócić uwagę, że Barcelona potrafi w znacznie lepszym stopniu dostosować się do okoliczności boiskowych niż w ostatnich latach. W pierwszym spotkaniu półfinałowym na Bernabéu Katalończycy byli w stanie zagęszczać odpowiednie strefy boiska w fazie defensywnej, co doprowadziło do tego, że Real mimo dominacji nie oddał nawet jednego celnego strzału. Ponadto Barça była w stanie wyprowadzać groźne kontrataki, pokonując Królewskich ich własną bronią.

Nie znaczy to, że Barcelona musi koniecznie tylko bronić - ostatnia konfrontacja ligowa z Realem pokazała, że Katalończycy potrafią zdominować rywala nawet w osłabionym składzie i zwyciężyć. Mimo wszystko to, jak oba zespoły będą w stanie wypełnić luki w obronie po stracie w ataku pozycyjnym, może być kolejnym kluczowym aspektem rywalizacji. Śmiem twierdzić, że to będzie bardziej decydujące dla wyniku niż samo utrzymanie się przy piłce. Choć oczywiście kontrola nad grą odbierze atut Realowi i może niekorzystnie wpłynąć na morale ekipy Ancelottiego.

Ostatnie mecze Barcelony i Realu
  Barça - Real (Superpuchar) Real - Barça (Puchar Króla) Barça - Real (LaLiga)
Wynik 3 - 1  0 - 1  2 - 1 (xG 1,61 - 0,55)
Strzały (celne) 11 (6) - 12 (6)  13 (0) - 4 (2)  17 (7) - 11 (3)
Duże okazje 5-2  1 - 2  3 - 0
Posiadanie (%) 53% - 47% 65% - 35%  54% - 46%
Liczba podań (%) 633 (89%) - 547 (88%)  680 (88%) - 378 (81%)  558 (89%) - 414 (86%)
Wygrane pojedynki 46-32  57- 58  55 - 43
Odbiory 17-16  19 - 16  18 - 14
Faule 8-17  16 - 13  12 - 13

Alternatywy

Niewykluczone, że w trakcie spotkania Ancelotti będzie szukał nowych rozwiązań – np. przejścia na ustawienie 4-2-3-1 z Rodrygo jako piłkarzem umieszczonym blisko Benzemy. Wiadomo, że Los Blancos potrafią odrabiać straty, a Włoch ma też w zanadrzu kilku graczy, którzy mogliby wnieść coś z ławki – oprócz Brazylijczyka także Marco Asensio czy Daniego Ceballosa. Gorzej wygląda to w zespole Barcelony, gdzie większość rezerwowych stanowią młodzi piłkarze, a z napastników Ferran Torres i Ansu Fati odblokowali swoje koszmarne serie dopiero w starciu z ostatnim zespołem w tabeli. W tej sytuacji ważnym zawodnikiem wchodzącym z ławki może okazać się Jordi Alba.

Statystyki

Warto zwrócić uwagę na kilka ciekawostek dotyczących meczu Barcelony z Realem. Dzisiejszy Klasyk może być ostatnim w karierze dla Sergio Busquetsa. Kapitan Barçy stoi w tej sytuacji przed szansą na zostanie zawodnikiem, który wygrał najwięcej meczów z Los Blancos, a obecnie jest w tej klasyfikacji na równi z Danim Alvesem (23). Barcelona może też dziś zrównać się z Realem w liczbie wygranych Klasyków. Do tej pory Los Blancos zwyciężyli w 101 meczach z Blaugraną, Katalończycy byli górą w 100 starciach, a 52 spotkania zakończyły się remisem. Dodajmy, że Barcelona ostatnim razem odpadła z Pucharu Króla po rywalizacji na Camp Nou w sytuacji posiadania przewagi z pierwszego meczu aż 60 lat temu - w sezonie 1961/1962. Co ciekawe, rywalem był również Real, który po porażce u siebie 0:1 wygrał na stadionie Barçy 3:1.

Pożegnanie z Camp Nou

Barcelona rozegra dziś ostatni Klasyk na starym Camp Nou. W przyszłym sezonie przeniesie się bowiem na Montjuïc na czas przebudowy stadionu. W obecnej kampanii Camp Nou znów stało się dla Blaugrany twierdzą. Katalończycy przegrali u siebie tylko z Bayernem (0:3), a od tego czasu na jej obiekcie przetrwały tylko Espanyol (1:1) i Manchester United (2:2). Wcześniej punkt wywalczyły też Rayo (0:0) i Inter (3:3). Tylko ten pierwszy wynik dałby dziś Realowi awans. Bilans 13 zwycięstw, 4 remisów i jednej porażki przy bramkach 36:9 pokazuje, że Camp Nou jest obecnie sporym atutem Barcelony. Zwłaszcza że zgodnie z doniesieniami ASa to właśnie na tym stadionie odnotowano największą średnią frekwencję w tym sezonie (ponad 75 tysiecy) na europejskich boiskach. Do tej pory na Camp Nou rozegrano 89 Klasyków. Bilans Barcelony w tych spotkaniach to 45 zwycięstw, 22 remisy i 22 porażki.

Pojedynki indywidualne

El Clásico jak zwykle będzie pełne interesujących pojedynków indywidualnych. W ostatnich meczach najważniejsze było oczywiście starcie Ronalda Araujo z Viníciusem. Urugwajczyk przy okazji zmagań z Realem jest stale przesuwany na prawą obronę, aby pilnować najgroźniejszego zawodnika Los Blancos. Królewscy tracą ogromnie dużo na odcięciu od gry Brazylijczyka, więc i tym razem wynik jego rywalizacji z Araujo może być kluczowy dla losów spotkania. Do tej pory Vinícius nie strzelił gola w czterech starciach na Camp Nou, a łącznie tylko dwa razy trafił do siatki w 13 pojedynkach z Dumą Katalonii.

Jeżeli chodzi o bramki, nie można nie wspomnieć o starciu Roberta Lewandowskiego z Karimem Benzemą. Obaj od lat są uznawani za czołowe „9” na świecie, ale ostatni Klasyk nie był w ich wykonaniu zbyt udany. Lewandowski odblokował się w minionej serii gier LaLigi, strzelając dwa gole, a Benzema zanotował hat-trick, więc być może stanowi to zwiastun większej roli tych piłkarzy w dzisiejszym spotkaniu. Błysk skuteczności któregoś z nich, jedno dobre uderzenie, może okazać się decydujące. Barcelona strzeliła Realowi w tym sezonie siedem goli, a za każdym razem do siatki trafiał inny piłkarz. Byłoby sympatycznie, gdyby np. Lewandowski zdobył swoją drugą bramkę w tegorocznych zmaganiach z Los Blancos, choć autor gola ma oczywiście drugorzędne znacznie.

Polem do konfrontacji może być też starcie krytykowanych z różnych powodów Viníciusa i Gaviego. Obaj zawodnicy wzbudzają największe kontrowersje i napięcie w LaLidze, więc ważne będzie dla obu ekip, aby utrzymali nerwy na wodzy. Z perspektywy Barcelony celem będzie wyprowadzenie z równowagi Brazylijczyka, aby nie poczuł się pewnie, a także uspokojenie Gaviego, ponieważ może być na celowniku sędziów po ostatniej kampanii medialnej. W kontekście kontrastu do skrzydłowego Realu Barça będzie też liczyła na Raphinhę. Lewandowski potrzebuje wsparcia w ofensywie, więc Brazylijczyk musi zrobić różnicę. Czterech piłkarzy Realu strzeliło ponad 10 goli w tym sezonie we wszystkich rozgrywkach, a w Barcelonie dokonał tego tylko Polak. Czas, by Raphinha dołączył do tego grona, a brakuje mu tylko jednego trafienia do dwucyfrowej liczby bramek.

Decydujące starcie

Real ma jeszcze przed sobą starcia w Lidze Mistrzów, ale dla Barcelony dzisiejsze spotkanie może być ostatnim tak wielkim pojedynkiem tego sezonu, o ile korzystna sytuacja w LaLidze się utrzyma. Na zwycięzcę dzisiejszej rywalizacji czeka już w finale Osasuna, ale taka rywalizacja na pewno nie dostarczy tak dużego ładunku emocjonalnego jak Klasyk. Barça mimo przewagi psychologicznej i w zakresie wyniku nie jest w łatwej sytuacji ze względów kadrowych, ale na pewno przy wsparciu kibiców będzie walczyła na całego, aby zachować szanse na dublet i utrzymać pozytywną atmosferę na poziomie sportowym, skoro poza murawą nie jest o nią tak łatwo z powodu różnych afer.

Zgarnij bonus 400 zł za gola Barcelony w tym spotkaniu - link do promocji: https://zagranie.com/bonus-400-pln-za-gola-barcelony-lub-realu-i-50-pln-za-kazdego-gola-lewandowskiego/

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy