Aleksander Čeferin: Sprawa Negreiry jest jedną z najpoważniejszych, jakie widziałem w futbolu [Aktualizacja 13:45]

Dariusz Maruszczak

3 kwietnia 2023, 12:36

AS, Ekipa

26 komentarzy

Fot. Getty Images

Aleksander Čeferin podczas środowego kongresu Komitetu Wykonawczego UEFA prawdopodobnie zostanie wybrany na kolejną kadencję w tej organizacji. Prezes w wywiadzie dla słoweńskiej gazety Ekipa odniósł się do sprawy Negreiry, ale też tematu Superligi czy prac nad przepisami dotyczącymi zagrania ręką.

– Nie mogę komentować tego bezpośrednio z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że mamy odpowiedzialny za to niezależny komitet dyscyplinarny. Po drugie dlatego, że nie zajmowałem się tą sprawą szczegółowo. Jednakże mogę coś powiedzieć na ten temat. Doinformowałem się, że ta sytuacja jest nadzwyczaj poważna. Tak poważna, że w mojej opinii to jedna najpoważniejszych spraw w futbolu, jakie widziałem. Oczywiście na poziomie ligi hiszpańskiej sprawa jest przedawniona i nie może mieć żadnych konsekwencji w rozgrywkach, ale postępowania toczą się na szczeblu hiszpańskiej prokuratury. Jednak co do UEFA nie ma przedawnienia – powiedział Čeferin.

Prezes UEFA od razu został zapytany, czy Barcelona może zostać ukarana i czy sprawa Negreiry może mieć konsekwencje sportowe. – Nie mogę i nie chcę odpowiadać na to pytanie.

Čeferin wykorzystał też okazję do skrytykowania Superligi. – Najwyraźniej nadal próbują coś zrobić, ale w mojej opinii tylko po to, żeby trochę poprawić swoją pozycję negocjacyjną lub postarać się coś wynegocjować z nami. Nie do końca załapali, że nie mamy czego negocjować. Oczywiście ego również odgrywa pewną rolę w przypadku niektórych osób, a z tego powodu nadal robią coś w tym obszarze, ponieważ przez lata przyzwyczaili się, że wszyscy kiwają głowami na ich propozycje. Ta historia jednak się skończyła, nie ma co do tego wątpliwości. Mieliśmy spotkanie z firmą A22, która przejęła zarządzanie interesami tych trzech klubów, a nawet moi koledzy sprzeciwiali się, żebym się z nimi spotykał. Po prostu nie wiedzieli powodu i potrzeby, żebym spotykał się z firmą promującą, ale mimo to chciałem tego spotkania, żeby nikt nie oskarżył mnie o niedostępność i arogancję. Nie chciałem być jednak sam na tym spotkaniu, więc zadzwoniliśmy do klubów, lig, kibiców i FIFpro. Wszyscy byli w pomieszczeniu, kiedy przybyli przedstawiciele A22 i z pewnością ci reprezentanci nigdy nie widzieli tak lekceważącej postawy, jaką napotkali u wszystkich obecnych. Karl-Heinz Rummenigge powiedział im: „to jest wasze Waterloo”. Szef angielskich kibiców powiedział im: „Wielka Brytania miała więcej premierów w ostatnich dwóch miesiącach niż wy zwolenników tej sprawy”. Mogli zobaczyć, że nikt nie chciał tego projektu. Szkoda, że to nadal trwa, prawdopodobnie nie istniałoby nigdzie bez wsparcia mediów.

Prezes UEFA został również zapytany o kłopoty kolejnego inicjatora Superligi Juventusu. Włoski klub ma problemy prawne i grożą mu sankcje również w obszarze sportowym. Media spekulują, że organizacja Čeferina może to wykorzystać, aby spacyfikować projekt prowadzony razem z Barceloną i Realem. – Nie nazwałbym tego satysfakcją, nie było potrzeby, żebym coś takiego odczuwał. Oczywiście wiem dużo więcej o wielu rzeczach dotyczących wydarzeń piłkarskich niż zwykli kibice. Historia Juventusu musiała skończyć się tak, jak się skończyła, ponieważ wszystko było z nią nie tak. Nie mam żadnej emocjonalnej relacji z Angellim ani z nikim więcej w Juventusie, ale chciałbym podkreślić, że nadal mam szacunek do Juventusu jako klubu i ogólnie bardzo szanuję te trzy kluby. To wielkie drużyny, które obejmują i reprezentują dużo więcej niż tylko działania ich dyrektorów. Jeśli klub ma zarząd, który podejmuje mylne decyzje, nigdy nie będzie to znaczyło, że jestem przeciw temu klubowi jako takiemu, a tym bardziej jego kibicom czy piłkarzom. Jednakże interesujące jest to, że dwa z trzech klubów, które mienią się zbawcami futbolu, o czym wiemy z mediów, jeden ma postępowanie prawne za ustawianie bilansu finansowego, a drugi za przekazanie pieniędzy jednemu z liderów organizacji sędziowskiej. Zobaczymy, czy trzeci też coś ma. Interesujące byłoby zobaczyć, jak uratują futbol… Każdy inny komentarz z mojej strony byłby zbędny.

Čeferin wiele sobie obiecuje po reformie Ligi Mistrzów. – Bez wątpienia będzie to kolejny duży krok. Utrzymamy dobre rzeczy z obecnej koncepcji i dodamy kilka innych. Wiemy, że wielu ludzi bardzo szybko wie, które ekipy awansują do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Wraz z tymi zmianami będzie inaczej, część rywalizacji przed walką w fazie pucharowej stanie się bardziej interesująca, bardziej niepewna, a często i napięta do samego końca.

Prezes UEFA był też pytany o VAR i kontrowersje związane z przepisami dotyczącymi zagrań ręką. – Nie, nie rozumiem obecnego przepisu. Trzeba coś zrobić w tym obszarze. Pod koniec kwietnia utworzymy specjalną grupę, którą poprowadzi Zvorimir Boban, i chcemy, żeby byli w niej wszyscy najlepsi trenerzy i byli piłkarze. Wielkie nazwiska światowego futbolu. Jednym z priorytetowych tematów, o które wszyscy pytają, będzie przepis dotyczący zagrań ręką. Jest on naprawdę niejasny i śmiem twierdzić, że nikt go nie rozumie. Tutaj naprawdę potrzebujemy rozmowy, znalezienia rozwiązań i wyjaśnienia pewnych problemów… W zeszłym tygodniu rozmawiałem z Giannim Infantino, że wszyscy razem musimy coś z tym zrobić. Nic już nie jest jasne dla nikogo, co jest bardzo złe dla futbolu, ponieważ z definicji ma być on bardzo zrozumiały i klarowny dla najszerszych mas. Zasada zagrań ręką oddaliła się od wszystkich w ostatnim czasie. Jeśli chodzi o spalone, możemy debatować, czy VAR powinien uwzględniać szerszy obszar i nie interweniować co do milimetra, ale nawet wtedy sprawy są jasne, nikt nie może z tobą dyskutować na ten temat. To, co dzieje się w przypadku zagrań ręką, jest dziwne, i trudno jest arbitrom podejmować decyzje. Jeśli ktoś z dwóch metrów kopnie piłkę z pełną siłą w twoją rękę, co możesz zrobić? Kilka lat temu pokazaliśmy największym trenerom pewne sytuacje, w których piłka dotknęła ręki zawodnika. Połowa z nich powiedziała, że to ręka, a druga połowa, że nie. Jak więc miałoby to być jasne dla naszych fanów? Luis Figo powiedział mi nawet, że gdyby wtedy było tak samo jak teraz, celowałby w rękę przeciwnika. „Gdybym nie wiedział, co zrobić z piłką, kopnąłbym ją w czyjąś rękę i w ten sposób uzyskałbym rzut karny”.

Aktualizacja

13:45 Jak donosi Mundo Deportivo, śledczy UEFA już w zeszłym tygodniu odwiedzili biura FC Barcelony w poszukiwaniu informacji na temat sprawy Negreiry.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (26)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze