Dlaczego Barcelona nie kupiła Erlinga Haalanda?

Krystian Cichocki

16 marca 2023, 13:15

Sport

40 komentarzy

Fot. Getty Images

Erling Haaland jest jednym z wielkich bohaterów tej edycji Ligi Mistrzów, w której stał się jej najlepszym strzelcem z dziesięcioma bramkami, po zdobyciu pięciu goli w meczu przeciwko RB Lipsk. Zanim Norweg trafił do Manchesteru City, Barcelona i Xavi próbowali przekonać napastnika do dołączenia do Barcelony. Wysokie wymagania ekonomiczne utrudniły jednak operację.

Erling Haaland we wtorkowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów popisał się niesamowitymi umiejętnościami i w nieco ponad godzinę gry zdobył pięć bramek przeciwko RB Lipsk, co czyni go zawodnikiem, który zdobył najwięcej bramek w jednym meczu w tych rozgrywkach razem z Leo Messim, który również zdobył pięć goli, ale przeciwko Bayerowi Leverkusen. Obaj dokonali tego pod wodzą tego samego trenera, Pepa Guardioli. Obaj mogli również dzielić szatnię Barcelony.

Erling Haaland był na liście życzeń Dumy Katalonii, kiedy w klubie grał jeszcze Messi. Zanim jednak Blaugranie udało się poczynić ruchy w kierunku zakontraktowania Norwega, Argentyńczyk musiał opuścić klub z powodów finansowych. Jak donosi Sport, Barcelona nie była również w stanie zaakceptować wysokich żądań ekonomicznych, które przedstawiło otoczenia Haalanda.

Barcelona na wszelkie sposoby starała się przekonać grającego wtedy dla Borussii Dortmund napastnika, określając ten transfer jako ogromne wzmocnienie dla klubu i argumentując, że projekt, który startował pod wodzą Joana Laporty i Xaviego szybko nabierze kształtów. Klub poinformował Norwega również, że LaLiga jest głównym celem, ale z nim mogą aspirować do wyższych celów na poziomie europejskim.

Tajne spotkanie w Monachium

Jak donosi Sport, Xavi podróżował z Jordim Cruyffem, aby spotkać się z Erlingiem Haalandem. To właśnie na początku marca 2022 roku trener i dyrektor sportowy pojechali do Monachium, by porozmawiać z norweskim napastnikiem. Tam wyjaśnili mu przede wszystkim projekt sportowy, kluczowy dla podpisania umowy, choć, podobno, nie tak bardzo jak kwestia ekonomiczna.

Joan Laporta ze swojej strony wielokrotnie spotykał się z Mino Raiolą, który zmarł w kwietniu 2022 roku. Spotykali się w Barcelonie, ale także w Monako. Zamysł prezydenta był taki, by z jednej strony przekonać agenta, a by Xavi i Cruyff zrobili resztę po swojej stronie. Nie było jednak o tym mowy, bo wysokie prowizje, jakich żądała strona Haalanda, czyniły operację niewykonalną.

Ojciec napastnika Alf-Inge Haaland, chciał dla siebie samego ponad 30 milionów euro, Raiola oczywiście też domagał się swojej części, podobnie jak zawodnik. Do tego dochodziła opłata transferowa w wysokości prawie 60 milionów euro. Razem z pensją zawodnika łączna kwota przekroczyłaby 300 milionów, co dla będącej w trudnej sytuacji finansowej Barcelony było kwotą nieosiągalną.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (40)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze