Coraz bardziej napięte relacje Barcelony i Realu przed zbliżającym się Klasykiem

Dariusz Maruszczak

15 marca 2023, 21:45

Sport, AS, Mundo Deportivo, TV3

9 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Sprawa Negreiry spowodowała, że pogorszyły się wzajemne relacje władz Barcelony i Realu Madryt
  • Prawdopodobnie nie dojdzie do zwyczajowego spotkania prezydentów przed niedzielnym meczem
  • Pojawiły się też wątpliwości, jak ta sytuacja wpłynie na współpracę obu klubów w kontekście Superligi

Barcelona i Real to dwaj odwieczni rywale, więc ich stosunki zazwyczaj bywają napięte. W poprzednich miesiącach kluby współpracowały jednak ze sobą w celu ochrony własnych interesów w kontekście Superligi czy batalii prawnej z LaLigą ws. umowy z CVC. Po opublikowaniu komunikatu dotyczącego afery Negreiry wzajemne relacje znów się pogorszyły i to tuż przed ligowym Klasykiem, który może zdecydować o losach mistrzostwa Hiszpanii. W tej sytuacji pod znakiem zapytania stanęła współpraca tych klubów m.in. w kontekście wspomnianej Superligi.

Real przez długi czas nie zabierał głosu ws. Negreiry, ale w końcu poinformował o zorganizowaniu specjalnego posiedzenia zarządu, po którym ogłoszono nie tylko zaniepokojenie powagą sytuacji czy stanięcie po stronie oskarżenia jako poszkodowana strona. W komunikacie wymieniono z nazwy Barcelonę i jej byłych prezydentów, podkreślając zarzuty o korupcję, a ta forma przekazu mogła nie spodobać się na Camp Nou. Tym bardziej, że Laporta utrzymuje, że w Blaugranę wymierzona jest podyktowana złą wolą kampania medialna godząca w jej reputację, a na komunikat Realu zareagował na Twitterze „teraz są już [w niej] wszyscy”.

Napięta atmosfera powoduje, że najprawdopodobniej nie dojdzie do zwyczajowego wspólnego posiłku przedstawicieli obu drużyn przed Klasykiem. Zdaniem COPE Barcelona nie rozważa obecnie takiego spotkania, a TV3 uważa, że Laporta zastanawia się nad odwołaniem całego wydarzenia po komunikacie Realu. Nie ma jeszcze konkretnego potwierdzenia w tej sprawie, ale wydaje się, że w obecnej sytuacji trudno sobie wyobrazić organizację takiego przedsięwzięcia. Władze obu klubów spotkają się za to w loży Camp Nou, gdzie na pewno zachowają się odpowiednio.

Co z Superligą?

Jak podaje Sport, źródła z agencji A22 Sports Management, zajmującej się promocją i organizacją Superligi, zapewniają, że w tej sprawie jest zachowany całkowity spokój. Projekt nowej organizacji ma zrestrukturyzować cały ekosystem piłkarski, co sprawia, że obecne spory nie wpłyną na kontynuowanie prac nad reformą futbolu, a obie strony nadal są tak samo zaangażowane w temat jak wcześniej. Podmiot kierowany przez Bernda Reicharta podkreśla, że nie doszło do zerwania relacji Laporty z Pérezem. Z drugiej strony barykady podobne doniesienia przedstawia AS, który uważa, że Barcelona nie była zaskoczona działaniem Realu. Co prawda Katalończycy nie przyjęli też dobrze decyzji Los Blancos, ale sojusz dotyczący Superligi nie jest zagrożony.

Zresztą dla Realu też musi być to sytuacja niekomfortowa, ponieważ Barça była jej głównym aliantem w projekcie. A przecież w przypadku ukarania Barcelony cała koncepcja Superligi będzie zagrożona, zwłaszcza ze względu na pogorszenie reputacji Dumy Katalonii. Gdyby klub został skazany za korupcję, na co obecnie nie ma konkretnych dowodów, ale nie można tego wykluczyć, trudno byłoby oczekiwać, aby inne zespoły chciały przystąpić do tworzenia rozgrywek z Blaugraną. Ponadto trwanie przy projekcie Superligi może w przypadku Barcelony doprowadzić do jej wykluczenia z Ligi Mistrzów (przy negatywnym przebiegu sprawy w sądzie), zanim jeszcze nowe rozgrywki zdążą się ukonstytuować. Prezes UEFA Aleksander Čeferin może nie mieć litości w tej sprawie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (9)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze