Zgodnie z tymi informacjami Barcelona w ostatnich dniach przyspieszyła rozmowy z Atlético Paranaense, a sprawa jest rozwojowa. Do tej pory kontakty służyły głównie deklaracji woli, a z klubem Roque kontaktował się przede wszystkim jego agent Andre Cury, a nie bezpośrednio Duma Katalonii. Według Relevo ostatnio doszło jednak do negocjacji przedstawicieli obu drużyn, w których strony zbliżyły swoje stanowiska. Do tego stopnia, że Atlético w wąskim gronie zarządzającym przyznaje, że 18-latek będzie w przyszłym sezonie reprezentował barwy Blaugrany.
Kluczową kwestią ma być determinacja Barcelony, aby pozyskać Roque, którego na Camp Nou postrzega się co najmniej jako alternatywę dla Lewandowskiego. W klubie panuje konsensus w tej kwestii, a trenerzy, dyrekcja sportowa i skauci uważają, że trzeba podjąć wysiłek, aby pozyskać napastnika. Operacja miałaby opiewać na 40 milionów euro, licząc ze zmiennymi, a sposób rozliczenia będzie kluczowy w kontekście finalizacji transakcji. Relevo podaje, że Atlético ma być w tej kwestii elastyczne i zgadzać się na obniżenie stałej kwoty transferu, zwiększając pulę bonusów, a nawet na wypożyczenie z obowiązkowym wykupem w 2024 roku.
W tym drugim kontekście istotna będzie zwłaszcza formuła transferu definitywnego, ponieważ ma to znaczenie przy rozliczeniach finansowych. W przypadku obowiązku wykupu Barcelona musiałaby zawrzeć te sumy w budżecie już w pierwszym roku potencjalnej gry Roque w klubie. Inaczej sprawa wygląda w przypadku klauzuli „wirtualnej”, ale dającej pewność zysku sprzedającemu. Najlepszym przykładem takiego rozwiązania jest odejście Francisco Trincão do Sportingu, który zobowiązał się do wykupienia skrzydłowego, jeżeli zespół nie spadnie z ligi. Przy takim rozwiązaniu Barça mogłaby w swoim budżecie potrzebować miejsca tylko na pensję Roque, a resztę sumy odłożyć na kolejny rok. Stanowisko piłkarza, który chce trafić na Camp Nou, i jego obecnego klubu, który na razie sprawia wrażenie elastycznego w negocjacjach, może być kluczowe do zrealizowania operacji.
Barcelonę czeka jednak sporo pracy, ponieważ obecnie nie można by było zarejestrować Roque, a Javier Tebas przyznał ostatnio, że Barça nie będzie w stanie sprowadzać zawodników w lecie. Relevo uważa, że ofensywa po Roque wiąże się też z tym, że Duma Katalonii będzie liczyć na co najmniej jedną znaczącą sprzedaż, a ostatnio najwięcej mówiło się w tym zakresie o Ansu Fatim. Zobaczymy też, jaka będzie przyszłość Sergio Busquetsa, którego pozostanie zdaniem tego medium jest coraz mniej prawdopodobne. W tym artykule można przeczytać więcej na temat gry Vitora Roque, który ostatnio został powołany do reprezentacji Brazylii.
Komentarze (16)